Okładka wydania

Studia Z Dziejów Skurwysyństwa

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:


Podziel się!

Studia Z Dziejów Skurwysyństwa | Autor: Gosia Wincent

Wybierz opinię:

Aneta Sawicka

Ostatnio lubię sięgać po książki, w których poruszane są różne kontrowersyjne tematy. Bardzo lubię też prawdziwe historie, napisane przez samo życie, więc książka "Studia z dziejów skurwysyństwa" pomimo brzydkiego tytułu od razu przyciągnęła moją uwagę. Dodatkową zachętą do sięgnięcia po tę krótką lekturę był opis na okładce mówiący między innymi o tym, że "ta książka wbije cię w fotel". Po takiej rekomendacji spodziewałam się naprawdę mocnych wrażeń i niestety bardzo się rozczarowałam.

 

Gdybym miała opisać tę książkę jednym słowem, to powiedziałabym, że jest po prostu dziwna. Tak naprawdę czytając nie wiedziałam o co tu w ogóle chodzi, jakieś totalne pomieszanie z poplątaniem. Ta książka to nie jest jedna spójna opowieść o życiu głównej bohaterki. Wręcz przeciwnie- mamy tutaj tylko krótkie urywki z jej życia, przeplatane halucynacjami, w dodatku rozrzucone w czasie. Raz mamy wydarzenie z 2018 roku, za chwilę coś sprzed pięciu lat i tak przez cały czas. Na dodatek rodzina autorki występuje pod dziwnymi pseudonimami (Napoleon, Pipi itd) co mnie osobiście bardzo denerwowało podczas czytania. Ciężkie w odbiorze są również dialogi pomiędzy dziewczyną, a jej ojcem, które nie dość, że są zwyczajnie niesmaczne, to jeszcze napisane wiejską gwarą. Zdaję sobie sprawę, że miało to wzmocnić ich naturalność, mi jednak bardzo przeszkadzało.

 

Cała opowieść dotyczy dziewczyny, która wychowała się na zapadłej wsi i od małego była przymuszana do prac gospodarskich. Rodzice nie troszczyli się o nią, nie dbali o jej wychowanie, wygląd i wykształcenie. Ojciec wykorzystywał ją seksualnie i zmuszał do zaspokajania jego potrzeb, co w rezultacie doprowadziło do tego, że dziewczyna znienawidziła rodziców i za wszelką cenę postanowiła wyrwać się z toksycznego środowiska. Skończyła studia, podjęła pracę, wyszła nawet za mąż, jednak tak naprawdę nigdy nie wyszła na prostą. Trudne dzieciństwo przepłaciła chorobą psychiczną i licznymi pobytami w szpitalach psychiatrycznych. Jej schizofrenia i choroba dwubiegunowa objawiała się między innymi halucynacjami, manią prześladowczą, dziwnymi zachowaniami, fascynacją działaniami wojennymi.

 

Czytając tę książkę tak naprawdę nie wiedziałam, kiedy opisywane są autentyczne wydarzenia, a kiedy są to wytwory schizofrenicznej wyobraźni. Takie wejście w świat bohaterki, w jej dziwne postrzeganie rzeczywistości było dla mnie przeżyciem bardzo nieprzyjemnym. Nie mogę powiedzieć, że czytanie tej książki wywołało we mnie jakieś emocje, że poruszyło we mnie jakieś czułe struny. Przez cały czas czułam raczej zniesmaczenie i dyskomfort. Zdecydowanie to nie jest taki rodzaj literatury, jaki lubię. I choć bardzo współczuję głównej bohaterce jej trudnej przeszłości i skomplikowanych relacji rodzinnych, to jednak jako czytelnik czuję się rozczarowana taką formą książki.

 

Zdaję sobie sprawę z tego, że być może ja po prostu tej książki nie zrozumiałam. Nie udało mi się odkryć jej sensu i nie byłam w stanie uporządkować sobie wydarzeń z życia dziewczyny. Być może inni czytelnicy znajdą w tym pamiętniku głębszy sens i faktycznie zostaną "wbici w fotel". Jedno jest pewne- dobrze, że takie książki powstają i uświadamiają nam, że takie rzeczy dzieją się na świecie, a ich ofiary często milczą całymi latami. Bez wątpienia takie lektury otwierają oczy na wiele spraw i pomagają zrozumieć, a przede wszystkim dostrzec osoby, które doświadczyły w swoim życiu przemocy.

Ambros

Szokująca okładka i intrygujący tytuł. Tylko tyle i aż tyle. Wystarczająco, aby z zaciekawieniem sięgnąć po tę opowieść. Już się zastanawiamy, co nas czeka w środku. Aż strach pomyśleć…

 

Jolanta zabiera nas do swojego traumatycznego świata. Świata, który z radością porzuciła, a właściwie z którego się wyzwoliła. Z piekła na ziemi. Z domu rodzinnego. Dziewczyna wychowywała się na wsi w rodzinie, która jej nie kochała i dla której była zbędnym balastem. Kochał ją ojciec, aż nadto, co skutkowało wieloletnim molestowaniem córki. Matka niby nic nie widziała, za to zawsze znajdowała jej zajęcie, a to w chlewie, oborze czy polu. Dziecko pracowało, a rodzice się bogacili i na dodatek na wszystko jej skąpili. Zawsze niechlujnie ubrana, brudna i poszarpana, wytykana palcem przez innych. Skończyła szkołę, ale taką, jak chciała matka, na inną nie chciała się zgodzić, szkoda była pieniędzy na bilet miesięczny. O dziwo, dziewczyna skończyła studia i znalazła ciekawą pracę. Przez to, co zafundowali jej najbliżsi, nabawiła się choroby psychicznej. Często wizyty w szpitalu i miesiące odosobnienia nie były najlepszym dla niej czasem. W ramach terapii Jolka zaczęła pisać pamiętnik – wspomnienia, po które mamy właśnie niepowtarzalną okazję sięgnąć. Dziewczyna wspomina swoją przeszłość, czas, kiedy żyła w zniewoleniu, pogardzie bliskich i toksycznych rodzinnych relacjach.

 

„Stwierdziłam, że na siłę nie zmienię moich rodziców. Natomiast próbując walczyć o ich dusze, mogę przegrać swoje życie. Zdecydowałam, że wolę siedzieć po właściwej stronie biurka. Dlatego diabłu oddaję pole do dyspozycji”.

 

Ta mała książka obfituje w ogrom treści szokującej i niewyobrażalnej. To, czego jesteśmy świadkami, nie mieści się w głowie. Chore i zgniłe relacje dziecko - rodzice nawet na chwilę nie pozwalają się uspokoić, tak trudno jest to sobie w ogóle wyobrazić. A mając dodatkowo świadomość, że dziewczyna to przeżyła na własnej skórze, ogarnia czytelnika szok i niedowierzanie. Co ona musiała przeżywać, znosząc często obecność ojca w jej łóżku, ignorancję zaborczej matki, nie miała komu się pożalić czy poskarżyć. Kto uwierzy nastolatce w takie fanaberie? Na pewno zmyśla i chce się stać sławna? Jest w trudnym wieku i pewnie chce zniszczyć ojca? Czy takie sytuacje nie mają miejsca wokół nas? Czy tak się nie dzieje, że zasłona milczenia pozwala krzywdzić młode i bezbronne osoby? Którym nikt nie chce uwierzyć…

 

„Prawda jest ze wszystkiego najlepsza”.

Ta opowieść skłania też do refleksji i głębokich przemyśleń. Dziewczyna poradziła sobie z trudnym dzieciństwem, wygrała swoje życie i potrafiła się podnieść z upadku. Ona wyraźnie pokazuje, jak trzeba walczyć ze złem i nie wolno się poddawać. Zło należy tępić w każdej postaci, diabeł się śpi, tylko czeka na odpowiedni moment. Nie wolno stwarzać mu takich sytuacji, aby mógł działać.

 

Lektura trudna, ale potrzebna. Przestroga dla innych, drogowskaz, jak żyć i radzić sobie z wszelkimi przeciwnościami losu, szczególnie tymi, stwarzanymi przez najbliższych. Ten pamiętnik to wołanie o pomoc i uwagę. Nie bądźmy obojętni na krzywdę innych, otwórzmy swoje serca i usłyszmy głos wołającego o pomoc.

 

Mnie ta historia rozbiła na części pierwsze, długo nie mogłam się po niej pozbierać i otrząsnąć. Nie akceptuję takich niesprawiedliwości i gdy tylko mam okazję, walczę z nimi. Bije z niej ból, rozpacz, smutek i rozgoryczenie, ale pojawia się też optymizm, gdy się okazuje, że bohaterka się nie poddała i potrafiła głośno mówić o doznanych krzywdach.

 

Polecam, odważna i szokująca spowiedź skrzywdzonej dziewczyny. To rodzaj manifestu i wezwania do działania. Czy chcemy pomagać potrzebującym? Jeżeli tak, to ta lektura trafiła w odpowiednie ręce ...

 
 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial