Okładka wydania

Portfolio Ocalonych Artystów

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Portfolio Ocalonych Artystów | Autor: Julie Orringer

Wybierz opinię:

Sylfana

 Historia w historii. Dramat indywidualny w dramacie, lub też w tragedii zbiorowej – to chyba najważniejszy i główny temat powieści Julie Orringer o tytule „Portfolio ocalonych artystów”. Tłem perypetii bohaterów jest tutaj uciśniona Europa, która walczy i jednocześnie gnie się pod naporem faszystów i samego Hitlera. Walka w tym aspekcie toczy się tutaj oczywiście o życie ludzi, o wolność i normalność, jednak autorka tej przepięknej opowieści skupia się przede wszystkim na próbie uratowania kultury i sztuki, które są zarówno dziedzictwem całego kontynentu, jak i poszczególnych państw. Za tożsamością, wyrobami i dziełami tradycji kulturowej stoją konkretni ludzie – pisarze, muzycy, malarze, rzeźbiarze, a także inni przedstawiciele sztuki, których trzeba ocalić, żeby uchować przed bestialstwem i zniszczeniem, a także zapomnieniem, nienamacalne wartości: pamięć kulturową, mentalność, historię oraz wspomnienia narodowościowe.

 

Autorka to zagadnienie przedstawia poprzez historię pewnej organizacji, która „wyłapuje” żyjących artystów po to, aby ukryć ich przed potencjalnym zagrożeniem ze strony oprawców – wiadomo przecież, że Hitlerowi zależało na mordowaniu elit inteligenckich i artystów, by pozbawiać społeczeństwa przywództwa mentalnego oraz motywacji do obrony. Wszystkie wydarzenia opisane w książce, choć w wielu miejscach fikcyjne i wymyślone na potrzeby tekstu, wywołują wrażenie, że miały one miejsce w świecie realnym – taka kreacja hybrydowa jest dosyć znamienna dla pisarstwa około - wojennego, jednak nie każdemu, tak jak Orringer, udaje się to ładnie zespolić, tak że nie widać nieestetycznych linii łączeń fabularnych. Delikatności i subtelności wspomnianego połączenia nie można nie zauważyć, dlatego też czyta się tę opowieść bardzo dobrze, choć tematyka, jak i objętość powieści może z początku przerażać. Fabuła tutaj wręcz płynie, trochę w taki sposób, jakby ktoś szeptem do ucha opowiadał nam poszczególne koleje losu bohaterów. Autorka więc, bezdyskusyjnie, ma talent do opowiadania za pomocą tekstu pisanego – jej stałość, wyważenie w słowach, bogata symbolika oraz znajomość historii dają o sobie znać praktycznie od początku do końca.

 

Warto wspomnieć, że oprócz tworzenia tytułowego „portfolio” artystów, pisarka za pomocą wykreowanego przez siebie bohatera, rozprawia się z problemem „utajonego” homoseksualizmu. Varian Fry, czyli główna postać biorąca czynny udział w opisanych wydarzeniach, musi zmagać się ze swoją prawdziwą naturą, którą właściwie tłamsi i zamyka w swojej podświadomości. Dopiero spotkanie przyjaciela z czasów studenckich wyzwala w nim utajone uczucia, niepozwalające normalnie funkcjonować. Ten problem zostaje przez powieściopisarkę bardzo ciekawie opowiedziany, a co ważne jego wymiar wydaje się być ponadczasowy – nie tylko w przeszłości ludzie zmagali się z kwestią określenia swojej orientacji seksualnej: dzieje się to praktycznie cały czas, a nawet jeśli ta orientacja zostaje już dookreślona, to pozostaje jedynie dylematem wewnętrznym. Niektórzy w imię stworzonej już wcześniej egzystencji rezygnują z uzewnętrznienia własnej natury. To, co dzieje się w głowie Variana jest bardzo realistyczne, a sama narracja tchnie pewną dozą świadomości i wiedzy psychologicznej w tym zakresie. Myślę, że każdy wytrawny czytelnik wyłapie te fragmenty powieści, które właściwie tworzą odrębną historię wpisaną w wydarzające się sytuacje.

 

Powieść „Portfolio ocalonych artystów” to książka wyjątkowa pod wieloma względami. Jeśli lubujecie się w historii, tematyce wojennej, a także nie obca jest dla was myśl, że kultura i sztuka to dziedzictwo narodowe, to myślę, że przypadnie wam ona do gustu. Jeśli miałabym znaleźć jedno słowo, które określa tę opowieść, byłoby to określenie „estetyczna”, właściwie w każdym calu – zarówno na poziomie tła, bohaterów, fabuły oraz narracji. Po skończonej lekturze pozostanie nam tylko czekać, aż Julie Orringer pokusi się o stworzenie kolejnej, tak nietuzinkowej powieści, jak ta. Polecam gorąco!

 

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial