Okładka wydania

Prymas Tysiąclecia W Komiksie

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Prymas Tysiąclecia W Komiksie | Autor: Paweł Kołodziejski

Wybierz opinię:

Jarosław Drożdżewski

„Prymas Tysiąclecia w komiksie” stał się sławny jeszcze zanim został wydany. Czy takiej reklamy chcieliby jednak twórcy? Raczej nie. W Sieci zawrzało, gdy okazało się, że rzeczona publikacja jest jedyną komiksową publikacją, która otrzymała od Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego w 2021 roku dotację jako literacki projekt. Tego typu rozwiązanie w środowisku komiksowym szybko znalazło krytyków, a na samo Ministerstwo posypały się gromy. Można więc rzec, że tzw. prasy komiks autorstwa Pawła Kołodziejskiego nie miał pozytywnej, tym bardziej w świetle panującej obecnie atmosfery politycznej w Kraju.

 

Odstawiając jednak zasadność wyboru i to, czy jest on słuszny na bok, to warto odpowiedzieć na pytanie, jak wypada komiks, który ukazał się na rynku dzięki Wydawnictwu AA? O tym kilka słów poniżej.

 

Przyczynkiem do ukazania się tej publikacji zapewne był fakt, że w tym roku mija 120 rocznica urodzin i 40 rocznica śmierci kardynała Stefana Wyszyńskiego. Ta wybitna i niezwykle zasłużona dla Polski postać bez dwóch zdań zasługuję na naszą pamięć i wszelkiego rodzaju popkulturowe produkcje są doskonałym do tego narzędziem. Przecież tak atrakcyjna forma, jak historia obrazkowa, szczególnie dla młodszych jest najbardziej przystępna. Nie może więc dziwić, że na rynku jest bardzo dużo komiksów historycznych, które mają za zadanie bawić i jednocześnie edukować. Najbardziej znanymi i chyba najlepszymi są te, które ukazują się pod egidą IPN-u, a recenzowana publikacja zapewne chce dotrzymać im kroku.

 

Jak już było wspomniane, komiks prezentuje w przystępnej, łatwej w odbiorze formie życie Stefana Wyszyńskiego, jednego z najbardziej zasłużonych dla polskiego kościoła osób. Z publikacji dowiemy się więc więcej nie tylko na temat dzieciństwa kardynała, czy życiu kościelnym, ale również – a pewnie i przede wszystkim – dowiemy się o jego walce z komunistycznym reżimem, który dominował w czasach PRL-u i walce jego przedstawicieli z Kościołem i zwykłymi obywatelami. Na tle tych wydarzeń obserwujemy działania podejmowane przez Wyszyńskiego, ale też dostrzegamy jakie zagrożenia mu groziły i jak kształtowały się relację z innym z wybitnych Polaków, czyli Janem Pawłem II. To, co najbardziej rzuca się w oczy – szczególnie porównując z komikami IPN-u – to fakt, że w tej publikacji ciężar całości przeniesiony został ze scenariusza sensu stricto, z ukazania biografii na podstawie dynamicznej fabuły na rzecz pojedynczych obrazów ukazujących elementy życia kardynała, co zostało dodatkowo podkreślone specyficzną narracją, w której sporo jest różnego rodzaju cytatów. Te w dużej mierze zastępują naturalne dialogi i rozmowy między bohaterami. Tego typu rozwiązanie sprawia, że lektura komiksu jest specyficzna, nie do końca jest to tradycyjna komiksowa historia, a raczej zbiór faktów z życia Wyszyńskiego, przedstawionych w obrazkowej formie.

 

Jednocześnie warto też – co nie jest trudne – zwrócić uwagę, że komiks jest nacechowany negatywnym nastawieniem do czasów PRL-u i komunistów. Widać to w warstwie nie tylko graficznej (postaci są widocznie „brzydsze”), ale przede wszystkim scenariuszowej, gdzie Ci dobrzy – kochający Ojczyznę, postępujący właściwie – przeciwstawieni są tym złym – bezwzględnym, brutalnym, nadużywającym alkoholu – komunistom, którzy chcą Polskę zniszczyć. Granica postawiona jest jasno, Autor często odnosi się nie tylko do opresji Niemców, ale też Rosjan stawiając między nimi znak równości. Po lekturze komiksu nikt, nawet nieposiadający żadnej wiedzy historycznej, nie będzie miał więc wątpliwości, kto był dobry w naszej historii, a na kogo powinno się spuścić zasłonę milczenia. Komiks w tym wszystkim zachowuje sporą wartość merytoryczną i zdecydowanie lepiej się sprawa pod tym względem niż jako samodzielna opowieść.

 

I właśnie fakt, że jest to komiks, nie pozwala przejść obojętnie i nie poruszyć wątku rysunków, które zawarte są w tym komiksie. Oczywiście kwestią indywidualnego gustu jest czy czytelnikowi się one spodobają, czy nie, natomiast nie sposób odmówić im dwóch rzeczy. Są doprawdy barwne, gdyż autor korzysta z pełnej palety kolorów a po drugie, są idealnie dobrane do charakteru publikacji. O tym drugim najlepiej zaświadcza fakt, że od pierwszej strony miałem wrażenie obcowania z…witrażami, które często widoczne są w katolickich kościołach. Styl rysunku Kołodziejskiego ma w sobie coś z tej formy sztuki i daje on temu wyraz na planszach. Jest to niezwykle charakterystyczne i sprawia przyjemne wrażenie, aczkolwiek niesie też ze sobą pewne konsekwencje, jak choćby fakt, że kreska stylizowana jest na realistyczną, aczkolwiek można przy ukazywaniu postaci ludzkich nieco jej zarzucić. Tak czy inaczej, naprawdę dobrze współgra z atmosferą, którą kreuje autor i tutaj spełnia swoją funkcję.

 

Jaki jest wiec to komiks? Z jednej strony ważny, gdyż prezentuje ważną tematykę i pozwala na poznanie postaci kardynała Wyszyńskiego szerszemu gronu odbiorców, szczególnie temu najmłodszemu, z drugiej do ideału nieco mu brakuje. Lepiej sprawdza się jak „kopalnia wiedzy” niż jako wciągająca opowieść. Z pewnością kontrowersje, które mu towarzyszyły, nie przysłużyły się tej publikacji w środowisku komiksowym, ale jak zawsze najlepiej wydać swój osąd dopiero po zapoznaniu się z nim, co również wam proponuję. Według mnie do publikacji IPN-u sporo mu brakuje, jednocześnie nie jest też to publikacja zła. Ot komiksowy średniak.

Aneta Sawicka

Komiksy jeszcze do niedawna kojarzyły mi się z mało ambitnym produktem typowo rozrywkowym. Od jakiegoś czasu zaczęłam się jednak przekonywać, jak bardzo błędne było moje myślenie. Okazuje się bowiem, że powstaje coraz więcej komiksów o mądrej, edukacyjnej treści, które w rewelacyjny, lekki sposób przekazują dzieciom (i nie tylko dzieciom) wiedzę o świecie, ważnych postaciach, zjawiskach, nauce czy historii. Coraz częściej trafiam na takie komiksy i chętnie proponuję je do czytania mojemu synowi. Nie ukrywam, że sama też polubiłam taką formę literatury.

 

W ostatnim czasie moją uwagę przykuł komiks o kardynale Stefanie Wyszyńskim autorstwa Pawła Kołodziejskiego. Nie przyszłoby mi do głowy, że o tej postaci można napisać komiks, a tymczasem okazuje się, że jest to fantastyczny pomysł na zainteresowanie dzieci i młodzieży postacią Prymasa Tysiąclecia. Z pewnością młode pokolenie chętniej sięgnie po komiks o kardynale, niż po jego klasyczną biografię.

 

"Prymas Tysiąclecia w komiksie" to książka, w której autor przedstawił czytelnikom historię życia kardynała Stefana Wyszyńskiego od momentu jego narodzin w małej wsi Zuzela nad Bugiem, na pograniczu Mazowsza i Podlasia. Stefan Wyszyński przyszedł na świat w prostej, religijnej rodzinie. Choć były to trudne czasu zaborów ludzie robili wszystko, aby utrzymać polską tradycję i wiarę. Dzieciństwo Stefana nie było łatwe, szczególnie, że bardzo młodo stracił on matkę. Z czasem w młodym chłopaku zaczęła kiełkować myśl o zostaniu księdzem. Jego kapłańska droga od początku była naznaczona wieloma trudnościami- począwszy od zachorowania na gruźlicę, poprzez ciężkie czasy drugiej wojny światowej, aż po czasy komunizmu, kiedy to Wyszyński stał się wrogiem władzy. Jednak pomimo trudów i prześladowań Wyszyński nie zawrócił z obranej przez siebie drogi stając się dla ludzi wzorem prawdziwej niezachwianej wiary.

 

Oprócz tego, że w komiksie mamy okazję prześledzić całe życie Stefana Wyszyńskiego, jest to również świetna lekcja historii naszego kraju, obejmująca czasy zaborów, wojen oraz PRLu. W książce pojawia się również postać Jana Pawła II, który znał się z kardynałem Wyszyńskim jeszcze przed czasem objęcia urzędu papieskiego. Dodatkowo cała historia okraszona jest cytatami z Pisma Świętego oraz odniesieniami do dawniejszej historii Polski.

 

Książka ta jest również bardzo ciekawa pod względem graficznym. Ilustracje bardzo dobrze oddają ducha całej historii, pozwalają lepiej wczuć się w tekst i poczuć trudne emocje towarzyszące tamtym czasom. W połączeniu z tekstem tworzą naprawdę fantastyczną, przykuwającą uwagę całość.

 

Komiks o kardynale Stefanie Wyszyńskim zrobił na mnie naprawdę ogromne wrażenie. Podoba mi się sposób w jaki autor przedstawił całą historię. Myślę, że dla młodych czytelników będzie ona naprawdę ciekawą lekturą. Jednak ze względu na dość trudne zagadnienia związane z wojną i czasami komunizmu nie polecam sięgania po tę książkę zbyt wcześnie. Uważam, że doskonale sprawdzi się dla dzieci i młodzieży, która ma już podstawową wiedzę na temat tej współczesnej historii Polski. Nie mniej uważam, że jest to książka, którą warto mieć w domowej biblioteczce, szczególnie jeśli wyznajemy wiarę katolicką.

 

Co ciekawe, przy okazji czytania tego komiksu dowiedziałam się, że autor Paweł Kołodziejski ma już w swoim dorobku pisarskim inne komiksy dotyczące ważnych Polaków oraz historii Polski. Po lekturze "Prymasa Tysiąclecia w komiksie" wiem, że na pewno sięgnę po inne książki autora i za jakiś czas zaproponuję je moim synom.

Renata

Rok 2021 ustanowiony został rokiem kardynała Stefana Wyszyńskiego. Uchwałą Sejmu i Senatu RP prymas Stefan Wyszyński został patronem 2021 roku, m.in. ze względu na 120. rocznica urodzin i 40. rocznica śmierci kardynała. Na rynku wydawniczym pojawiło się wiele publikacji przybliżających postać kardynała, jedną z nich jest książka dla dzieci „Prymas Tysiąclecia w komiksie” Pawła Kołodziejskiego. Długo zastanawiałam się na wyborem tej pozycji, moje wahanie wynikało z tego, czy forma komiksu jest odpowiednia. Czy gatunek literacki, jakim jest komiks może w pełni zaprezentować czytelnikowi prawdziwy obraz ważnej dla narodu postaci? Na pewno sama publikacja stanowi współczesne uzupełnienie wiedzy historycznej, zmiany perspektywy spojrzenia.

 

 „Prymas Tysiąclecia w komiksie” Pawła Kołodziejskiego w atrakcyjny i obrazkowy sposób przedstawia postać jednego z najwybitniejszych Polaków XX w. Bardzo ładne wydanie, twarda oprawa, do tego dobrej jakości kartki książki. Dzięki pięknym ilustracjom lektura budzi pozytywne emocje, z przyjemnością przewracamy kolejne karty, które stanowią element historii. Strona tytułowa przedstawia Stefana Wyszyńskiego jako tego, który prowadzi swoje owieczki. Obraz Matki Boskiej Częstochowskiej króluje na ilustracji, zaznaczając jak ważną rolę odegra w życiu duchownego. Dopiero na jednej z ostatnich stron widzimy przepiękny portret prymasa, takiego jakiego większość z nas zna.

 

Wszystko to, co jest przed Tobą, pozostaje do zdobycia. Życiu, które nadchodzi, możesz nadać głębszą treść, wartość i znaczenie”. Piękny cytat, który staje się przesłaniem oraz drogowskazem dla czytelnika. Komiks jest formą biografii. Przedstawia dzieciństwo, a następnie pobyt w seminarium, powołanie oraz zmagania z codziennością. Ciekawostki oraz anegdoty z  życia Stefana Wyszyńskiego ubarwiają postać duchowego. Książka jest  nie tylko biografia, ale i zawiera w sobie przesłanie dla czytelników: „Wędruj po polach, łąkach, lasach. Tam odnajdziesz spokój”. Niestety ten spokój często zaburza historia, ponure czasy I i II wojny, wybrzmiewają ciemną kolorystyką na kartach książki. Poznajemy odważnego duchownego. który mimo represji władz, inwigilacji przez służby SB nie stracił siły ducha i etosu moralnego.

 

Na swojej drodze spotyka wartościowe osoby, i ten dialog dnia codziennego staje się najważniejszy, wpływa na wiele ważnych decyzji. W życiu duchownego umiejętność prowadzenia dialogi staje kluczowa, rozmawia z bp. Michałem Kozalem, z Elżbieta Różą Czacką, ks. Władysławem Korniłowiczem, ale i samym ojcem świętym Janem Pawłem II, który nazwał Stefana Wyszyńskiego Prymasem Tysiąclecia.  Równie ważna staje się rozmowa z rolnikiem, który mówi: „Ziarna trzeba wrzucić w ziemię. Nawet w taki czas”. Bo gdy zostanie w spichlerzu spłonie, a wrzucone do gleby wyda plony i da komuś chleb. Pewnie niektórzy czytelnicy odnajdą podobieństwo do Dziadów III cz. Adama Mickiewicza, i zawartej tam symbolice agrarnej.

 

Komiks to dobra lekcja dla dzieci, kształtowania ich patriotycznych postaw oraz uczenia szacunku do ojczyzny. Warto wspomnieć, że powyższa publikacja uzyskała dofinansowanie Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Na koniec stwierdzam, wybór gatunku oraz piękne ilustracje ułatwiają odbiór. Polecam książkę dla dzieci i młodzieży, ale i starszych, którym bliska jest postać prymasa. Piękne wydanie przyciąga wzrok, zachęcając do wspólnego rodzinnego czytania, które może stać się lekcją historii. Dodatkowym elementem książki są zamieszczone na samym końcu kalendarium oraz akt osobistego oddania się Matce Bożej. W oczekiwaniu na beatyfikacje Stefana Wyszyńskiego warto poznać niezwykłą postać, której tak wiele zawdzięczamy: „Z drobiazgów życiowych, wykonanych wielkim sercem postaje wielkość człowieka”. I taką postacią jest na pewno prymas Stefan Wyszyński.

Serdecznie polecam!

Uleczkaa38

   „Prymas Tysiąclecia”, czyli Kardynał Stefan Wyszyński, to bez wątpienia jedna z najważniejszych postaci w polskiej historii. Postać, która wsławiła się nie tylko swoją duszpasterską posługą, ale też i niezwykle ofiarną walką o wolność i prawa polskiego narodu, względem komunistycznego ucisku. Dlatego też nie może dziwić fakt, iż jego osobie poświęcane są kolejne literackie opracowania, ale też i chociażby wspaniała, komiksowa opowieść dla dzieci pt. "Prymas Tysiąclecia w komiksie", który pozwoli poznać tę postać najmłodszym pokoleniom Polaków. Tytuł ten ukazał się nakładem Wydawnictwa AA.

 

 Jako słowo się rzekło, jest to komiksowa opowieść o życiu Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Opowieść, która przedstawia jego dzieciństwo, naukę w szkole pod rosyjskim zaborem, decyzję o wstąpieniu do duchownego seminarium, jak i trudny czas wojny bolszewickiej. Kolejne strony prowadzą nas przez czas święceń, piekło II wojny światowej, jak i powojenną posłudze kapłańską, która z każdym rokiem coraz bardzie przeszkadzała komunistycznej władzy. Wreszcie jest to opowieść o poświęceniu Kardynała, jego cierpieniu, walce o wolność i poruszającym spotkaniu z Karolem Wojtyłą - papieżem Janem Pawłem II.

 

 Paweł Kołodziejski - twórca niniejszej opowieści, dokonał tu rzeczy niezwykłej, jaką to było przeniesienie biografii tak wielkiej postaci na pole literackiego komiksu dla dzieci. Z pewnością nie było to zadaniem łatwym, by za sprawą treści, obrazu i przystępnych dla dziecięcego czytelnika emocji, oddać wielkość i poświęcenie Kardynała Stefana Wyszyńskiego. W mej ocenie udało mu się to osiągnąć w iście znakomity sposób, dzięki czemu opowieść ta jest tyleż interesującą, co i edukującą młode pokolenia czytelników o tym, jak wielką postacią jest ten tytułowy bohater.

 

 Fabuła komiksu przyjmuje postać chronologicznej relacji o najważniejszych wydarzeniach z życia Stefana Wyszyńskiego, co wydaje się być jak najbardziej właściwym rozwiązaniem. W ten sposób poznajemy jego osobiste i duszpasterskie perypetie, powiązane siłą rzeczy z dziejami naszego kraju - m.in. obiema wojnami, powojenną odbudową, walką z komunistycznym reżimem oraz wyborem Polaka na papieża. To również wplecione w tę relację, autentyczne słowa Kardynała, które odnoszą się m.in. do miłości, poświęcenia dla drugiego człowieka i wolności. 

 

 Bardzo ciekawie przedstawia się ilustracyjna strona tej pozycji, o którą zadbał również sam Paweł Kołodziejski. Otóż stworzył on tutaj bardzo malownicze, pociągnięte niezwykle płynną kreską i co najważniejsze - przypominające sobą kościelne witraże, rysunki. To ciekawa technika, która wpisuje się w duchowy i religijny wymiar tej opowieści. Do tego mamy tu dbałość o szczegóły, dobre kadrowanie oraz bogactwo rozmaitych kolorów, co z pewnością oczaruje każdego dziecięcego czytelnika. 

 

 Lektura tej opowieści odkrywa przed nami piękny i jakże bogaty życiorys Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Odkrywa w ciekawy, prosty i niezwykle intrygujący sposób, dzięki czemu czyta się ten komiks nie tylko w iście błyskawicznym tempie, ale też i z wielkim zaangażowaniem. Jednocześnie jest to piękna lekcja historii o naszym kraju, która właśnie za sprawą komiksowej relacji ma szansę dotrzeć do młodego czytelnika w bardziej atrakcyjny i skuteczny sposób, aniżeli chociażby szkolna lekcja. 

 

 Niniejsze dzieło Pawła Kołodziejskiego pt. „Prymas Tysiąclecia w komiksie”, to bez wątpienia coś znacznie większego i ważniejszego, aniżeli tylko komiksowa rozrywka. To hołd dla wielkiego człowieka, próba przybliżenia jego postaci młodym czytelnikom oraz fascynująca lekcja historii naszego kraju, którą tak naprawdę powinien poznać każdy z nas. Z tych wszystkich względów gorąco zachęcam was do sięgnięcia po ten piękny tytuł. Polecam – naprawdę warto!

 

 

 
 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial