Okładka wydania

To (Nie) Koniec Świata

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

To (Nie) Koniec Świata | Autor: Marek HuczJan Jurkowski

Wybierz opinię:

Pyciaaa

Grupa Filmowa Darwin to zdecydowanie jeden z najpopularniejszych polskich kanałów na YouTube ostatniej dekady. Marek Hucz wraz z Janem Jurkowskim stworzyli miejsce w Internecie, w którym kreatywności nie ma końca. Miłośnicy niebanalnych, ciekawych oraz pełnych humoru produkcji zdecydowanie znajdą na tym kanale coś dla siebie. Jednak twórcy GF Darwin poszli o krok dalej i poszerzyli grono swoich odbiorców o kogoś jeszcze – o czytelników.

 

Jesteście ciekawi, co słychać u waszych ulubionych bohaterów z Darwinowego Uniwersum? Możecie to sprawdzić! Czas przekonać się, jak przebiegło spotkanie Juliusza Słowackiego, z Leonardem da Vinci… a może Adama Mickiewicza? W końcu Juliusz i Adam (Adamuliusz? Juliadam? Juliam?!) to w pewnym sensie to samo. Warto zobaczyć także, jak Basia poradziła sobie z wymysłami Rafała i aktywacją protokołu Natychmiastowej Boskiej Interwencji. Przy okazji można przejrzeć akta Tropiciela Prawdy, choć oczywiście są to dane poufne, których nie wolno nikomu pokazać. No i możemy zerknąć również na niewykorzystane scenariusze, dzieła spoza kanonu, przedstawiające Jezusa, ale nie tego, którego znamy, syna Rafała, tylko innego. Jakiego? Tego dowiecie się z „To (nie) koniec świata”.

 

Jeśli znacie choć w małym stopniu produkcje filmowe Grupy Filmowej Darwin, myślę, że wiecie, czego można spodziewać się po tej książce – niespodziewanego. To publikacja, która zaskakuje na każdym kroku, zaczynając od kwestii technicznych, takich jak rozmieszczenie konkretnych elementów publikacji na stronach, na fabule kończąc. Książka składa się z kilkunastu tekstów.  Są to nie tylko artykuły czy opowiadania, lecz także inne formy, takie jak: wpisy blogowe, listy, akta czy scenariusze, a wszystko to ułożone w z pozoru chaotyczną całość. Sama publikacja zaczyna się od… zakończenia, a z każdą kolejną stroną jest coraz dziwniej, jak na Darwinów przystało. Trudno jest opowiedzieć o „To (nie) koniec świata” w taki sposób, by nie zabrać czytelnikom zabawy z odkrywania tego, jak niesamowita jest to publikacja. Można powiedzieć, że jest to w pewnym stopniu publikacja interaktywna, która w zależności od tego, jak odbiorca do niej podejdzie, będzie inaczej odebrana.

 

„To (nie) koniec świata” to książka warta uwagi każdego, kto lubi kreatywne rozwiązania. Markowi Hucz i Janowi Jurkowskiemu kreatywności nie zabrakło. Stworzyli pozycję, przy której nie sposób się nudzić. Teksty zawarte w publikacji są dość krótkie i napisane prostym, przystępnym językiem. Można czytać je w dowolnej kolejności, choć autorzy także proponują swoją kolejność, w jakiej czytelnik powinien poznawać książkę. Nietypowa forma tekstów oraz nietuzinkowe ułożenie, a także przedstawienie historii różnych postaci zachęca raczej do czytania książki po trochu, sprzyja dawkowaniu jej. Dzięki temu możemy spokojnie oddać się danej historii i poczuć jej klimat.

 

Warto w kilku słowach wspomnieć o samej treści. Kontrowersja, czarny humor, ironia – to między innymi znajdziecie w tekstach Darwinów. Obok wpisów na bloga Ludwika Montgomery’ego znajdziecie poradnik Rafała dotyczący tworzenia świata, a gdzieś pomiędzy nimi opowieść o tym, jak Sławek i Basia trafili do półwymiaru, o czym nie wiedział nawet sam narrator. Teksty stworzone przez autorów są odpowiednikami ich filmików. Nie sposób powiedzieć, że któreś są lepsze lub gorsze, wszystkie bowiem różnią się od siebie ogromnie. Osoby znające twórczość Grupy Filmowej Darwin zdecydowanie będą usatysfakcjonowane lekturą tej publikacji, mogą jednak po nią sięgnąć także ci, którzy nie znają Darwinów i nie mają w planach ich poznawania. Teksty są kontynuacją losów poszczególnych bohaterów, jednakże można je czytać także jako osobne utwory, co jest ich zdecydowanym plusem.

 

Jeśli szukacie pozycji, przy której będziecie mogli się wyluzować i świetnie bawić, trafiliście na tytuł idealny. „To (nie) koniec świata” to publikacja niebanalna, przy której można nawet zaryzykować stwierdzenie, że drugiej takiej na rynku się nie znajdzie. Autorzy mają swoją konkretną wizję kreowanego uniwersum, którą konsekwentnie realizują, zarówno w filmikach, jak i książce. Dzięki temu pozycja ta jest tak unikatowa.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial