Okładka wydania

Pan Ein Inne Historie

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Pan Ein Inne Historie | Autor: Wiktor Szenderowicz

Wybierz opinię:

Doris

 „Rozumem się Rosji nie ogarnie, a czym innym – lepiej nie próbować” pisze Wiktor Szenderowicz w jednym z aforyzmów umieszczonych w zbiorze „Pan Ein i inne historie”. W swoich utworach dramatycznych, satyrycznych komediach, próbuje przybliżyć nam tę Rosję, a raczej pokazać, że problemy rosyjskie to problemy uniwersalne, a konflikt na linii państwo-obywatel jest stary jak świat. Tyrani, w rodzaju Piotra Piotrowicza (w domyśle – Władimir Putin) wyrastają ze zwyczajnych chłopców, kochających swoje matki, mających proste marzenia. Co sprawia, że zmieniają się w bestie? Sztuka „Piotruś” częściowo na to pytanie odpowiada.

 

Wiktor Szenderowicz, szerzej znany z programu satyrycznego Kukły, swoim ciętym językiem i ostrą ironią uderzającą w putinowski system postawił się w opozycji do rosyjskiej władzy. Odebrano mu audycję telewizyjną, choć, jak czytamy w tytule wywiadu zamieszczonego na końcu książki „A mogli rozstrzelać”. W trakcie lektury „Pana Eina i innych historii” kilka razy przemknęło mi przez myśl, że rzeczywiście mogli, tak mocna kpina z pewnością bolała.  W Rosji raczej nie zobaczy się inscenizacji Szenderowicza w teatrze. Za to u nas święci on prawdziwe triumfy. W zeszłym roku widziałam na deskach Teatru Współczesnego w Warszawie spektakl „Ludzie i anioły” z rewelacyjnymi kreacjami Sławomira Orzechowskiego i Andrzeja Zielińskiego. Czytając tę sztukę obecnie, nadal miałam przed oczami postaci Paszkina i Stroncyłowa w ich wykonaniu.

 

 Widać, że dla autora najistotniejszy jest człowiek. Przy czym nie ma on co do niego złudzeń. Jest to z natury istota słaba, podatna na wpływy. W „Wieczornej eskapadzie towarzystwa niewidomych” widać to najlepiej. Ludzie w sytuacji zagrożenia, nawet wyimaginowanej, przebywając razem i podgrzewając wzajemnie swoje emocje, są w stanie uwierzyć we wszystko, w najbardziej bzdurną teorię spiskową, jak choćby inwazję zmutowanych kretów. Obserwujemy to na co dzień wchodząc na strony internetowe i ze zdumieniem czytając, że Ziemia jest płaska.

 

 Odpowiednie techniki manipulacji i zastraszania, stopniowego zawłaszczania przestrzeni, jak w „Panu Ein i problemie ochrony przeciwpożarowej” sprawiają, że zdezorientowani ludzie dają sobą powodować, okazują nawet poparcie i entuzjazm, co do których zresztą żadna ze stron nie ma złudzeń. No bo „Gdy niedźwiedź w cyrku podnosi łapę, nie znaczy to wcale, że głosuje „za”. Sytuację pełzającego dyktatu i różnorodnej manipulacji znamy bardzo dobrze.

 

Wielu innych jeszcze, bardzo aktualnych problemów współczesnego świata dotyka Wiktor Szenderowicz. Choćby zderzenia idealizmu z pragmatyczną polityką.  Wszyscy widzimy, jak pomoc humanitarna i również militarna trafia do państw biednych lub ogarniętych wojną domową. Czy jest ona naprawdę bezinteresowna ? Czy zaszczepiając nasze idee i zwyczaje na obcy grunt, niszcząc przy tym jego tradycyjny system wartości i obyczajowość czynimy dobro? Czy pomoc humanitarna trafia w ręce rzeczywiście jej potrzebujące, czy też wcześniej w większości jest rozkradana?  Czy państw, którym niesiemy pomoc nie traktujemy instrumentalnie ?

 

Bohaterowie Szenderowicza to postaci z krwi i kości, wspaniale nakreślone grubą kreską. Mają wady, jak my wszyscy. Są głodni zaszczytów i pazerni na dobra, zazdrośni o sąsiadów i chętnie knujący przeciw nim intrygi. Chcieliby żyć łatwo i przyjemnie, najlepiej na koszt innych. Wobec opresyjnej władzy próbują się umościć jak najwygodniej, więc nie stronią od pochlebstw, donosów i łapówek. Jednocześnie są też skłonni usprawiedliwiać nawet najgorsze swoje postępki i nawet przed Śmiercią próbują wyłgać się niczym. Ale czy tamten świat może oferować nam coś lepszego? Ze sztuki „Ludzie i anioły” wynika, że nie bardzo.

 

Ostre pióro autora kreśli też wizerunek chorego, zbiurokratyzowanego aparatu władzy, który bezwzględnie i cynicznie poczyna sobie z obywatelami. Aforyzm Szenderowicza mówi: „Kiedy władza pochyliła się nad obywatelem, ten zadrżał ze strachu”. Lepiej nie wchodzić jej w drogę, stać się niewidzialnym, nie zwracać na siebie uwagi. O tym wie każdy.

 

 Szenderowicz swoje tematy znajduje zaraz za drzwiami, na ulicy, w urzędzie. Każdy z nas zetknął się przecież z urzędniczą rutyną, z koniecznością obejścia bzdurnych przepisów, załatwienia czegoś po znajomości. Wiele form przymusu państwowego i manipulacji informacją, choćby w internecie, obserwujemy codziennie. Wiktor Szenderowicz te smutne obserwacje podaje nam w smacznym sosie satyry, a nawet groteski, podlewając je syropem żartobliwego ciepła z dodatkiem paru ziaren czarnego humoru. Korzysta przy tym z najwartościowszych wzorców, z klasyki literatury, Kafki, Gogola, Czechowa, Sałtykowa-Szczedrina, Zoszczenki. Parafrazuje Maxa Frischa. Dostajemy utwory najwyższej próby. Czytając je, śmiejemy się przez łzy, oburzamy, wzruszamy. Na zjawiska opisane w sztukach znajdujemy mnóstwo dodatkowych przykładów z własnych obserwacji, wiemy przy tym, że słabości bohaterów, to też nasze słabości. W końcu jesteśmy tylko ludźmi, a jak pokazał nam Wiktor Szenderowicz, nawet anioły nie są takie święte.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial