Okładka wydania

Elżbieta I Essex

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje

  • Autor: Lytton Strachey
  • Tytuł Oryginału: Elizabeth and Essex. A tragic history
  • Gatunek: Historyczne
  • Język Oryginału: Angielski
  • Przekład: Maria Godlewska
  • Liczba Stron: 300
  • Rok Wydania: 2021
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 145x205 mm
  • ISBN: 9788377796856
  • Wydawca: Wydawnictwo MG
  • Oprawa: Twarda
  • Miejsce Wydania: Warszawa
  • Ocena:

    4/6

    3/6

    6/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Elżbieta I Essex | Autor: Lytton Strachey

Wybierz opinię:

Sylfana

 Lytton Strachey, a właściwie Lytton Giles Strachey to pisarz i dziennikarz, który lubuje się w historii Anglii, czego upust już dał w kilku książkach, w tym między innymi w Królowej Wiktorii. Kolejna jego powieść, również koncentrująca się na postaci kobiety - władcy, opowiada o losach Elżbiety I, która w swoim życiu musiała zmagać się z wieloma problemami, zarówno natury rodzinnej, jak i politycznej. Jej biografia jest niezwykle ciekawa, zastała już właściwie sformułowana przez wielu twórców, zarówno powieściopisarzy, jak i historyków, jednak żadna, w moim mniemaniu, nie łączyła do tej pory w sposób subtelny i profesjonalny tych dwóch warstw. Starchey pokusił się o stworzenie wyodrębnionej fikcji literackiej, jednak wdrożył w nią ogromną ilość prawdy historycznej, które nawzajem pięknie się uzupełniają. Stworzenie takiej hybrydy jest niewątpliwe bardzo trudne, gdyż trzeba znaleźć balans pomiędzy tymi dwoma przestrzeniami, tak aby czytelnik nie poczuł się oszukany, lub też wprowadzony w błąd. Wydarzenia typowo historyczne muszą być zatem ukazane obiektywnie i wiarygodnie, ale mogą być uzupełniane detalami i epizodami fantasmagorycznymi – szczególnie jeśli mówimy o sferze, do której zwykłemu śmiertelnikowi nie wolno zajrzeć. Chodzi oczywiście o prywatną alkowę Elżbiety, a także innych bohaterów, których życie w dużej mierze oplecione jest tajemnicami i niedopowiedzeniami. Zdecydowanie pewna odległość historyczna (mamy tutaj na myśli XVI wiek), również samoistnie powoduje, że zacierają się pewne wydarzenia oraz sytuacje, dlatego też twórca może znaleźć spory obszar niedopowiedzeń i zapełnić go swoimi pomysłami oraz wyobrażeniami.

 

Trzeba przyznać autorowi, że wybiera on zawsze bardzo ciekawe momenty historyczne – pełne konfliktów zbrojnych, nieporozumień wewnątrzpaństwowych, które bezpośrednio wpływają na charakter monarchii, oraz stawiają przyszłego władcę w bardzo ciężkim położeniu. Cieszy fakt, że pisarz zauważa, że kobiety, które wstępują na tron, w tym konkretnym przykładzie – angielski, potrafią prowadzić spójną, logiczną i słuszną taktykę polityczną, przy czym nie mają one łatwo i z tzw. „górki”. Elżbietę I spotykają ogromne problemy z konfliktami religijnymi, a także zatargi z Hiszpanią. Lytton Strachey nie zapomina jednak o tej prywatnej stronie życia bohaterki i na równo z oficjalną biografią prowadzi ciekawy wątek romansowo – miłosny. Należy w tym momencie zaznaczyć, że za pomocą jego pióra nie wychodzi typowy tandetny romans w stylu Harlequinów, tylko ciekawa opowieść o władczyni, która również kierowała się w swoim życiu sercem oraz emocjami. Innymi słowy, tak posągową, nienaruszalną postać poznajemy od tej bardziej ludzkiej, głębokiej i życiowej strony, co tylko dodaje całości kunsztu i pazura.

 

 Oczywiście książki tego typu nie są dla wszystkich czytelników – zdecydowanie trzeba sympatyzować z gatunkami klasycznymi, ocierającymi się o historię. Jeśli nie jesteśmy wielbicielami tego typu motywów to ta powieść na starcie będzie w naszych oczach przegrana. Tak samo będzie, jeśli nie przepadamy za gatunkiem romansowym – tutaj elementów tego gatunku jest dosyć sporo. Można zaryzykować tezę, że Elżbieta i Essex będzie w zdecydowanej większości podobać się kobietom, ale nie wykluczam, że niektórzy mężczyźni też spojrzą na nią przychylnym okiem, chociażby dlatego, że jest ona napisana poprawnie, a sam warsztat autora jest już na tyle dopracowany i indywidualny, że musi wzbudzać choć delikatną ciekawość. Jeśli jednak nie mieliście jeszcze do czynienia z tego typu literaturą, to warto spróbować – być może zakochacie się bez pamięci i będziecie szukać kolejnych odsłon historycznych biografii. Osobiście bardzo polecam tego typu literaturę.

Bacha85

Od kilkunastu lat informacje na temat dynastii Tudorów cieszą się niesłabnącą popularnością. Przyczynił się do tego serial HBO oraz liczne powieści, w tym te pisane przez Phillipę Gregory. W Jednak ówczesna popularność nie jest niczym nowym, zwłaszcza w przypadku dwóch postaci, które od zawsze fascynowały badaczy, historyków oraz zwykłych ludzi. Henryk VIII Tudor oraz jego córka Elżbieta w historii Anglii zapisali się na tyle wyraźnie, że nie trudno nie zetknąć się z tymi postaciami. Już blisko sto lat temu ukazała się biografia opisująca losy niemłodej już królowej oraz jej faworyta hrabiego Essexa. „Elżbieta i Essex. Historia tragiczna” Lyttona Strachey’a to niesamowita opowieść o niebanalnych ludziach i dziwnych kolejach łączącej ich relacji.

 

Gdy młody hrabia Essex pojawił się na królewskim dworze, królowa było już po pięćdziesiątce, jednak dzięki umiejętności prawienia komplementów oraz urokowi osobistemu, z niezbyt majętnego dworzanina udało mu się przedzierzgnąć w królewskiego faworyta. Jego wpływ na Elżbietę był mocny, ale nie decydujący. To opowieść nie tylko o młodym, zdolnym dworzaninie i jego pięciu się po szczeblach kariery. Królowa jest drugą, niemniej ważną, bohaterką tej książki. Z jej stron wyłania się osoba wątpiąca i wahająca się, możliwie długo wstrzymująca się przed podjęciem decyzji. Taki jej obraz niezbyt koresponduje z ogólnymi wyobrażeniami – wszak za czasów jej długiego panowania Anglia przeżywała prawdziwy rozkwit. Jednak analizując dostępne, zachowane dokumenty, oraz trzymając się faktów, nie sposób zarzucić nieprawdziwości takiego obrazu Elżbiety I.

 

Książka powstała w 1928 roku i w pewnym sensie jest to wyczuwalne w sposobie jej napisania. Po pierwsze znajdziemy tu dość skromną biografię, choć już sama jej obecność jest sporym plusem. Dobór przytaczanych źródeł również nie budzi zastrzeżeń, znajdziemy tu pozycje powstałe w czasach życia królowej i wkrótce po jej śmierci. W tym zachowane listy i królewskie obwieszczenia. Obecne są również prace poświęcone Elżbiecie powstałe w późniejszym okresie, pisane przez licznych historyków.

 

Książki nie czyta się łatwo. Z jednej strony ogrom wymienionych nazwisk, tłumy przewijających się postaci i stronnictw nie ułatwia orientacji na dworze, tym bardziej, że relacje między nimi często były nieoczywiste i dynamiczne. Tym co również nie ułatwia lektury jest dość suchy ten relacji, co nadaje książce pewien paradoksalny wymiar. Mamy więc pasjonujące wydarzenia ubrane w bardzo nudne, oficjalne notatki, z niewielką jedynie analizą wydarzeń im towarzyszących, ich przyczyn oraz skutków. To wszystko sprawia, że przebrnięcie przez tę, nie za długą wszakże, książkę jest żmudne i czasochłonne.

 

„Elżbieta i Essex. Historia prawdziwa” to opowieść, która rzuca światło na jeden z ciekawszych okresów w Anglii. Książka wzbudziła we mnie jednak dość mieszane uczucia, bo o ile przedstawione postacie oraz rozgrywające się wydarzenia nie należą do prostych i wiążą się z niejedną sensacją, o tyle przedstawione zostały w dość suchy, formalny sposób, który sprawia, że ciężko odczuć fascynację podczas lektury. Należy jednak wziąć pod uwagę lata, w jakich została ona napisana. To były czasy, w których pisano zupełnie inaczej, niż dzisiaj, znacznie mniejszy nacisk kładąc na atrakcyjność przekazu. Jest to możliwie bezstronna relacja prezentująca zawiłości niezwykłego związku łączącego kobietę i znacznie młodszego od niej mężczyznę, nie obarczona niepotrzebnym tabu. Dzięki temu książka zasługuje na uwagę, a ponieważ niejednokrotnie posłużyła za źródło pisarzom późniejszym, więc dla fanów dynastii Tudorów staje się wręcz obowiązkowa.

Kozel

To prawdziwa gratka dla miłośników książek łączących historię powszechną z prywatnymi losami wielkich tego świata. Tym razem w centrum zainteresowania Lyttona Strachey’a znajduje się Elżbieta I Tudor. Mimo że tytuł, a zwłaszcza podtytuł: „historia tragiczna”, sugeruje, że książka poświęcona będzie przede wszystkim opisowi jednego z najsłynniejszych angielskich romansów, perspektywa autora jest znacznie szersza.

 

Nie ulega wątpliwości, że Elżbieta I Tudor jest szczególną postacią w dziejach Wysp Brytyjskich. Żaden z popierających ją możnych nie cieszył się taką popularnością. Żaden też nie wyróżniał się tak ogromnymi ambicjami. Przez historyków postać królowej opisywana jest przede wszystkim przez pryzmat zdolności politycznych, a dopiero później jako kobieta. Strachey jednak rzuca nowe światło na jej osobę. Elżbieta I idealnie wpisywała się w specyfikę epoki baroku, gdyż wszystko w jej postaci: od cech fizycznych, przez strój, aż po osobowość, stanowiło ogromny kontrast. Królowa osiągnęła sukces dzięki cechom w zasadzie wykluczającym bohaterstwo: obłudzie, umiejętnościom manewrowania, niezdecydowaniu i skąpstwu. Swoim zachowaniem dostarczała ludziom religijnym ciągłych utrapień. Martwiła także doradców i arystokrację.

 

Książkę, mimo bogactwa faktów historycznych i nazwisk, czyta się fantastycznie. Strachey jest mistrzem swobodnej narracji i lekkości obrazowania, niezależnie od tego, czy sięga po relacje międzyludzkie czy opisy działań wojennych. To język jednocześnie literacki i dynamiczny, nie pozostawiający wiele miejsca na nudę. Rozdziały są dość krótkie, co tylko podkreśla tempo całości. Autor przyjął perspektywę chronologiczną: panowanie Elżbiety, datowane na lata 1558 – 1603, dzieli się na dwa okresy. Pierwsze trzydzieści lat przypada na etap przed pokonaniem Hiszpanii, drugi zaś – na piętnaście lat po triumfie. To epoka Marlowe’a, Szekspira, Bacona – autor „Elżbiety i Essexa” doskonale oddaje realia opisywanych czasów.

 

W czasie lektury uwagę czytelnika zwraca przede wszystkim niesamowita plastyczność wszystkich opisów. Niezależnie od tego, czy Strachey opisuje królową – jej siłą rzeczy poświęca najwięcej miejsca, czy koncentruje się na Robercie Devereux – tytułowym Essexie, czy w końcu przywołuje któregoś z bohaterów drugoplanowych, za każdym razem mamy do czynienia z człowiekiem wyrazistym, pełnym charakteru, niemal namacalnym. Uwagę przykuwają zwłaszcza najbardziej interesujące, tytułowe dwa portrety ludzi, których połączyło niezwykłe i, niestety, bardzo dramatyczne w końcowej perspektywie uczucie. Elżbieta pokazana jest przez pryzmat przemiany, którą przechodzi. Przez wiele lat nie wyszła za mąż, uważając, że nie jest to jej do niczego potrzebne. Wszystko do czasu, gdy na dworze pojawia się młodziutki wówczas Robert. Najpierw jej wielki faworyt, później buntownik, a ostatecznie – wróg. Podczas jednego ze sporów Devereux odwraca się do władczyni plecami – na początku w sensie dosłownym, za co zostaje ukarany uderzeniem w twarz. Udając się do Irlandii w celu stłumienia powstania, otrzymuje jednak największą armię, jaką kiedykolwiek tam wysłano. Po włączeniu w spisek przeciwko Elżbiecie, Essex trafia do twierdzy Tower. Autor, przedstawiając te niełatwe i skomplikowane przemiany, znakomicie rozkłada ciężar opowieści. Prezentuje postaci z uwzględnieniem ich wad i zalet, w sposób z jednej strony odbiegający od historycznych opracowań, z drugiej zaś – na tyle obiektywny, na ile się da.

 

„Elżbieta i Essex” to książka, którą niewątpliwie można określić mianem typowo historycznej, mimo to czyta się ją niczym najlepszą powieść. Nie brakuje tu akcentów awanturniczych, szpiegowskich, romansowych, momentami nawet sensacyjnych. Z pewnością można więc polecić ten tytuł zainteresowanym przeszłością i jednocześnie lubiącym ciekawe fabuły.

 

 
 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial