Okładka wydania

Jezioro Dargin

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje

  • Autor: Wojciech Chmielewski
  • Gatunek: Literatura Piękna
  • Język Oryginału: Polski
  • Liczba Stron: 224
  • Rok Wydania: 2021
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 123 X 196 mm
  • Wydawca: Czytelnik
  • Oprawa: Twarda
  • Miejsce Wydania: Warszawa
  • Ocena:

    5/6

  • Ilustracje: Agnieszka Cieślikowska

Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 2 votes
Postacie: 100% - 2 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 2 votes

Polecam:


Podziel się!

Jezioro Dargin | Autor: Wojciech Chmielewski

Wybierz opinię:

Sylfana

Wojciech Chmielewski w moich oczach jawi się jako pisarz tworzący tzw. klasyczną literaturę obyczajową, która tonie swoją scenerią w krajobrazach i tematyce typowo polskiej. Autor chyba nigdy nie zbacza z obranego toru kreacji, a przykładem kontynuacji tej tendencji jest powieść „Jezioro Dargin”, która stanowi mocny argument za wcześniej przytoczoną tezą. Mamy tutaj do czynienia bohaterem, który musi się uporać z ogromnym problemem egzystencjonalnym, konkretnie, ze śmiercią najbliższego przyjaciela, którego nić życia została brutalnie i niesprawiedliwie zerwana. Bohater, niemogący poradzić sobie z tak bolesną stratą w miejscu, w którym żyje na co dzień, postanawia wyruszyć w samotną podróż do miejsca nieskalanego pędem, cywilizacją, gonitwą szczurów. Jego celem stają się Mazury i okalające je jeziora, które wydają się mężczyźnie odpowiednim miejscem na przemyślenia i próbę poradzenia sobie z niesprawiedliwością życiową, jaka go spotkała.

 

U Chmielewskiego, przynajmniej w tej powieści, główny wątek jawi się jako pretekst do wykrystalizowania bardziej ogólnych, egzystencjonalnych zwierzeń i odczuć. W tym konkretnym tekście historia mężczyzny będącego w stanie straty jest punktem wyjścia do jakże uniwersalnej prawdy o życiu każdego człowieka. W szukaniu jej pomaga samotność, obcowanie z dziką, nietkniętą naturą oraz całodobowe przebywanie tylko z własnymi myślami. Idąc tym tropem, nie możemy spodziewać się tutaj wartkiej akcji i sensacyjnych gwałtownych wydarzeń – ta książka jest na wskroś egzystencjonalna i filozoficzna. W przeważającej ilości momentów zostajemy sam na sam z bohaterem i jego walką. Jesteśmy tylko my i jego świadomość. Taki rodzaj narracji i historii wymusza na twórcy konieczność operowania perfekcyjnym językiem i kunsztem odzwierciedlania ludzkiej duszy. Kiedy nie dzieje się nic gwałtownego, kiedy ilość wydarzeń ograniczona zostaje do minimum, zaczyna liczyć się jedynie słowo. Chmielewski w tym aspekcie jest zdecydowanym mistrzem i nie można odmówić mu warsztatu i talentu. Jego narracja, mimo stagnacji i powolności, będzie dla większości odbiorców wciągająca, oczywiście jeśli lubujemy się w tym typie gatunkowym.

 

Pisarz mierzy się także w swojej powieści z koncepcją człowieka – romantyka, który zawsze naiwnie, bądź nie, wierzy w ludzkie dobro i uczucia wyższe. Aktualna sytuacja bohatera zmusza go do przewartościowania swoich przekonań, do nauki innego życia, które może być bolesne i doskwierające, ale przynajmniej namacalne i prawdziwe. Dosyć ciekawym zabiegiem stylistycznym i fabularnym jawi się tutaj zestawienie postaci z tzw. „brudnego” świata z krajobrazem Mazur. Jak wspomina w kilku wywiadach sam Chmielewski, to niecodzienne zderzenie nie jest wynikiem przypadku, czy nieprzemyślanej koncepcji, tylko jest to zabieg celowy i konieczny, który pozwolić wychwycić czytelnikowi co w tej opowieści jest białe, a co czarne. Jakby było tego jeszcze mało, dziennikarz wdraża do stworzonej przez siebie historii postać Boga – on jest często adresatem refleksji głównego bohatera, to on słucha o jego frustracjach, smutkach, żalach, ale także o nadziei na to, że gdzieś w świecie jest jego osobisty cel życia. To połączenie jest bardzo ładne wizualnie – na wskroś estetyczne i metafizyczne, po prostu piękne i pouczające.

 

Jeśli nie znacie jeszcze twórczości Chmielewskiego to tę powieść mogę wam śmiało polecić. Może nie jest ona w żaden sposób oryginalna i wybitna, jednak ma w sobie jakąś taką cząstkę mocy literackiej, która może pochłonąć bez reszty, przynamniej na kilka wiosennych wieczorów. Nie pozostaje zatem nic innego, jak zabrać się do lektury!

 
 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial