Okładka wydania

Okruchy

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Okruchy | Autor: Magdalena Meldo

Wybierz opinię:

O Książkach I  Nie tylko

Jakiś czas temu w moje ręce wpadła powieść Magdaleny Meldo, o intrygującym i obiecującym tytule Okruchy. Przyznam się szczerze, że do tej książki byłam nastawiona dość sceptycznie – moje wątpliwości budziła mała liczba stron, która mogła oznaczać brak odpowiedniego rozwinięcia całej historii. Czy rzeczywiście tak było? O tym opowiem w tej właśnie recenzji.

 

Agnieszka i Kaj byli najlepszymi przyjaciółmi i znają się tak naprawdę od zawsze. Z upływem lat oraz z nadejściem edukacji w szkole średniej, ich drogi zaczęły się coraz bardziej rozchodzić. On wdał się w nieciekawe towarzystwo i zaczął rozrabiać, ona musiała nauczyć się radzić z sytuacją w domu. Gdy Aga zapisuje się do liceum Kaja, zaczynają się schody. Teoretycznie ich relacja ma szansę się naprawić, jednak oboje będą musieli po drodze zmierzyć się z licznymi przeciwnościami.

 

Zacznę od plusów tej powieści, ponieważ ma ona ich całkiem dużo. Przede wszystkim stworzenie realistycznych bohaterów, którzy zmagają się z tym, z czym muszą radzić sobie niektórzy nastolatkowie - piszę to z pewną rezerwą, ponieważ sytuacji, jakie miały miejsce w książce Magdaleny Meldo nie powinno być nigdy, ale do tego przejdę za chwilę. Pozostając w wątku Agi i Kaja. Aga zaimponowała mi swoją odwagą, wewnętrzną siłą do przeciwstawiania się przeciwnościom oraz swoją niesłabnącą ambicją. Bardzo, ale to bardzo przyjemnie czytało mi się o tak silnej nastolatce.

 

Kaj z kolei nie wzbudził mojej wielkiej sympatii swoim zachowaniem i zawziętością, która mogła naprawdę doprowadzić go w końcu do zguby. W trakcie lektury zauważyłam jednak, że zaczęła zachodzić w nim pewna zmiana i przestał on patrzeć na otaczający go świat tylko i wyłącznie przez pryzmat złości i wiecznej niechęci do wszystkich i wszystkiego. Uważam, że autorka wykonała świetną robotę, jeśli chodzi o kreację tych postaci.

 

Styl pisania autorki również zasługuje na ogromnego plusa. Wprowadziła ona czytelnika w całą historię ze spokojem, powoli prowadząc go przez meandry kolejnych wydarzeń, które nie raz i nie dwa zaskoczyły mnie na tyle, że musiałam tę książkę odkładać na kilka minut. Wiecie, ja zazwyczaj bardzo się emocjonuję podczas czytania, więc tym razem nie było inaczej i musiałam po prostu chwilami odpocząć. Jednak tutaj uwaga: jeżeli lubicie książki, które wzbudzają wiele emocji, to ta pozycja właśnie taka jest.

 

Spodobały mi się również liczne odniesienie do królowej lodu, którą większość z nas kojarzy jako bajkę dzieciństwa. Pierwszym takim elementem odnoszącym się do tej historii jest imię głównego bohatera. Uważam to za ogromną zaletę tej powieści i zdecydowanie jest to ciekawe zjawisko, które przykuwa uwagę czytelnika już od pierwszej strony.

 

Autorka porusza tutaj też wątek nastoletnich problemów związanych z nową szkołą, brakiem akceptacji ze strony innych uczniów, zawiścią oraz zazdrością. Oprócz tego jednak pojawia się tutaj temat alkoholizmu oraz takich problemów rodzinnych, które nigdy nie powinny mieć miejsca, ale z pewnych powodów występują. Te momenty mnie naprawdę poruszały i wzbudzały takie poczucie bezradności.

 

Jedynym minusem, jaki zaobserwowałam w tej powieści, to brak rozwiązania wątku dotyczącego Leny, jednej z mniej lubianych bohaterek. Nie dowiedziałam się, jak skończyła ta dziewczyna, nad czym szczerze ubolewam, gdyż byłoby to bardzo dobre dopełnienie całości. Jednak, jeżeli komuś to nie przeszkadza, to absolutnie nie mam z tym problemu.

 

Okruchy to powieść, która mnie zaskoczyła bardzo pozytywnie i sprawiła, że nie mogłam o niej zapomnieć. Jeśli lubicie książki młodzieżowe, obyczajowe, poruszające trudne tematy – koniecznie sięgajcie po tę pozycję.

Pyciaaa

Czasami wydaje się, że przyjaźń będzie trwać wiecznie, jednak wraz z upływającym czasem relacja łącząca dwoje ludzi zanika. Stają się oni dla siebie obcymi osobami. Brakuje im wspólnych tematów. Nie czują się w swoim towarzystwie komfortowo. Finalnie przyjaźń zmienia się w kilka słów powitania, rzuconych w przestrzeń podczas przypadkowego spotkania. Tego typu relacja powstała pomiędzy Agą i Kajem. Wydawało się, że dwoje młodych ludzi nie odnajdzie już wspólnego języka. Los jednak zdecydował inaczej.

 

Agnieszka i Kajetan są sąsiadami. Kiedyś łączyła ich przyjaźń, dziś jednak są dla siebie jak obcy ludzie. Oboje borykają się z własnymi problemami, dbając o to, by nikt się nie wtrącał w ich życie. Niespodziewanie Kaj zaczyna zbliżać się do Agnieszki. Dziewczyna zauważa jego zainteresowane spojrzenia, coraz częściej spotyka go w ogrodzie czy w szkole. Na nowo zaczyna powstawać pomiędzy nimi nić zrozumienia. Sytuacja jednak komplikuje się w momencie, gdy do gry wkracza Lena – najpopularniejsza dziewczyna w liceum, pragnąca kontrolować wszystko, w tym Kajetana. Nie podoba jej się zainteresowanie, jakim Kajetan darzy Agnieszkę, dlatego pragnie za wszelką cenę sprawić, by w liceum młodsza dziewczyna poczuła się jak w piekle.

 

W niektórych sytuacjach ma się wrażenie, że widząc książkę, jesteśmy w stanie powiedzieć, czego możemy się po niej spodziewać. Wrażenie to zdecydowanie można nazwać mylnym w przypadku „Okruchów”! Krótka, stupięćdziecięciostronicowa powieść skrywa w sobie ogromną ilość wartościowych treści. Historia prezentowana przez Magdalenę Meldo porusza i intryguje. Czytelnik otrzymuje utwór zaskakujący swoją prawdziwością; opowieść o dorastaniu i trudach z nim związanych.  Pokazywane są w nim problemy, z jakimi boryka się wielu nastolatków. Nękanie w szkole, udawanie idealnej rodziny, gdy w rzeczywistości bliska jest ona rozpadowi, alkoholizm, presja wywierana przez rówieśników – to tematy poruszane w „Okruchach”. Mimo to lektura książki nie jest przytłaczająca. Autorce udało zachować się równowagę, dzięki której chwile spędzone przy powieści są chwilami przyjemnymi.

 

Główni bohaterowie to postaci ciekawie nakreślone. Autorce udało się stworzyć charaktery pełne życia. Zarówno Kaj, jak i Agnieszka są niezwykle rzeczywiści. Oboje mogliby być znajomymi czytelnika, osobami mijanymi codziennie na szkolnym korytarzu. Są to postaci oryginalne i jednocześnie uniwersalne. Sprawia to, że odbiorca z jeszcze większym zaangażowaniem śledzi ich losy. Każda porażka bohaterów i każdy ich sukces wpływają na emocje odbiorcy, wzbudzając w nim całą gamę uczuć. Autorka postawiła na realizm, zarówno w przypadku kreacji głównych bohaterów, jak i postaci drugoplanowe czy epizodyczne. Nakreśliła takimi, jakie są. Nie idealizowała, nie demonizowała. W powieści nie znajdzie się bohaterów czarnych lub białych, ale zagubionych i nie zawsze pewnych swoich wyborów. Dzięki temu bohaterowie są najlepszym elementem „Okruchów”.

 

Jedynym zastrzeżeniem, jakie można by mieć do książki, jest prostota fabuły. Magdaleno Meldo miała ciekawy pomysł z wpleceniem baśni w snutą opowieść. Ponadto w nietypowy sposób połączyła wątki już występujące w literaturze młodzieżowej. Nie zmienia to jednak faktu, że w obecnej formie utwór jest po prostu dobry. Po przeczytaniu „Okruchów” czytelnik czuje niedosyt. Gdyby autorka zdecydowała się za rozwinięcie historii, zagłębienie się w psychikę bohaterów, rozbudowanie niektórych wątków, w tym wątku baśniowego, mogłaby wyjść z tego prawdziwa perła wśród polskich powieści młodzieżowych.

 

„Okruchy” to krótka książka, która potrafi zaskoczyć. Pomimo słabo rozwiniętej i dość prostej fabuły, powieść Magdaleny Meldo jest pozycją, po którą z pewnością warto sięgnąć. Książka zachwyca kreacją postaci i porusza problemy bliskie sercom wielu czytelników. Każdy nastolatek, który ma ochotę przeczytać coś lekkiego i wartościowego, zdecydowanie powinien poznać tę historię.

Tysia19

W dzisiejszej recenzji chcę Wam przedstawić, powieść o zabarwieniu młodzieżowym. Zdecydowanie jednak nie jest ona przeznaczona tylko i wyłącznie dla tych osób młodszych, ale i również dla tych starszych. Jest to historia o uczuciach, niby na porządku dziennym, prostych w odczycie, a jednocześnie na tyle skomplikowanych, że można w nich pogubić się.

 

O pożądanych relacjach międzyludzkich, których funkcjonowanie niekiedy trudno zrozumieć. O rodzinach, które na pozór wyglądają na normalne, a jeśli przyjrzeć im się z bliska, ukazuje się ich prawdziwe oblicze. O przyjaźni, która nieodpowiednio pielęgnowana może skończyć się. Aż w końcu o miłości, która wydaje się tak blisko, a jednak daleko, niczym nieuchwytny cel.

 

Tymi słowami wstępu chciałabym zaprosić Was do świata Agi i Kaja, głównym bohaterem powieści Pani Magdaleny Meldo, pod tytułem „Okruchy”, którzy wraz z czytelnikiem będą przeżywać wzloty i upadki.

 

Wydawnictwo AlterNatywne – swoją siedzibę posiadają w Poznaniu. Kierują się stwierdzeniem „mniej oznacza lepiej” - mniej wydanych pozycji, oznacza szersze pole promocji, oraz reklamy dla każdej twórczości po etapie selekcji. Co łączy się też ze zdecydowanie wyższą jakością edytorską.

 

Aga i Kaj byli niegdyś przyjaciółmi, jednak na przełomie lat ich kontakt zacierał się, aż w końcu praktycznie zanikł. Każdy z nich ma jakieś problemy, ich życie to jedna wielka walka zarówno z samym sobą, jak i z przeciwnościami losu. Aż tu nagle los podsyła im szansę na odnowienie dawnej znajomości, a może i pozwolenie na dojście do głosu emocjom i poczucie czegoś więcej.

 

Pojawiają się zalążki nadziei, które jednak szybko okazują się złudne na skutek napiętych sytuacji rodzinnych, problemów na tle szkolnym, czy zawiści innych uczniów. Ponadto walka o bycie lepszym od innych sprawia, że ich drogi, zamiast się zejść, rozchodzą się coraz bardziej. Zamiast być lepiej, jest coraz gorzej. Czy głównym bohaterom uda się odnowić na nowo swoją przyjaźń z dzieciństwa? Jakie konsekwencje będą musieli ponieść za swoje czyny?

 

Powieść jest mieszanką rzeczywistości, romansu, oraz elementów baśniowych, a konkretniej autorka nawiązuje do „Królowej śniegu”. Pojawiają się nie tylko pozytywne postacie, ale i te o zabarwieniu negatywnym, które usiłują zaburzyć panującą harmonię. Zaintrygowało mnie takie połączenie fikcji z realnością, dostrzegłam w książce oryginalność, która nadaje powieści atrakcyjności.
 Jest to sposób na zrobienie z czegoś zwykłego czegoś niezwykłego. Bohaterami są osoby młode, chodzące do szkoły średniej, dlatego też książka jest dedykowana dla młodzieży. Jednak ja dostrzegam uniwersalizm powieści, ponieważ zachowanie nastolatków niewiele różni się od postępowania zagubionego dorosłego człowieka, dlatego jestem zdania, że książkę powinien przeczytać każdy, bez względu na wiek.

 

„Okruchy” mimo poruszania problemów społecznych (między innymi alkoholizm, czy przemoc) cechuje lekkość, lekturę czyta się bardzo przyjemnie, a styl pisania zdecydowanie przypadł mi do gustu. Historia zachęca do czytania, wciąga w swój świat i nie pozwala z niego wyjść. Książka ma to do tego, że również zapada w pamięć. Raz przeczytana będzie wracać do czytelnika przez długi czas.

 

„Okruchy” Pani Magdaleny Meldo, mimo niewielkiej objętości, zrobiły na mnie ogromne wrażenie. Nie spodziewałam się, że jest możliwe w lekko ponad stu pięćdziesięciu stronach podjąć tyle tematów i przy tym nie zepsuć historii. Jednak jak okazuje się, da radę i to w całkiem dobrym stylu. Jestem zadowolona z przeczytanej książki. Polecam.

 
 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial