Okładka wydania

Wszyscy Patrzymy Na Ten Sam Księżyc

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje

  • Autor: M. Sienkiewicz
  • Gatunek: Literatura Obyczajowa
  • Język Oryginału: Polski
  • Liczba Stron: 220
  • Rok Wydania: 2021
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 120 X 195
  • ISBN: 9788382191219
  • Wydawca: Novae Res
  • Oprawa: Miękka
  • Miejsce Wydania: Gdynia
  • Ocena:

    3/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 2 votes

Polecam:


Podziel się!

Wszyscy Patrzymy Na Ten Sam Księżyc | Autor: M. Sienkiewicz

Wybierz opinię:

Ambros

W tej pamiętnikowej opowieści jest wiele niewiadomych. Nie wiemy, czy autorem jest kobieta czy mężczyzna, nie znamy też imion głównych bohaterów. Jest to pewne celowy zabieg autora. Nadaje to tej lekturze waloru uniwersalności i ponadczasowości. Nie mamy konieczności umiejscawiania wydarzeń w konkretnej sytuacji czy okolicznościach. Ona ma być lekcją życia, z której warto skorzystać. Nie trzeba się z nią zgadzać, ale posłuchać nie zaszkodzi. A może czasem coś w nas zostanie …Oczami narratora poznajemy studium upadku pewnego związku kobiety i mężczyzny. Była miłość, radość i zadowolenie. Pewnego dnia czar prysł i wszystko się skończyło. I nastała złość, smutek i obojętność. A nawet zaryzykowałabym stwierdzenie, że nienawiść. Takie etapy często przechodzą związki, nie zawsze jest pięknie i kolorowo, jak wszyscy się wkoło chwalą. Z różnych względów związki się rozpadają i kończą niespodziewanie. Zawsze jest przyczyna takiego stanu rzeczy. Ale często nie ma powrotu do tego co było wcześniej, zbyt duża trauma ogarnia partnerów, aby można próbować skleić na nowo związek. Często nie ma też dobrej woli ani chęci. Rany są zbyt głębokie i mocne.

 

Autor nie oszczędza nas nawet na chwilę. Zmagamy się z wszelkimi możliwymi uczuciami, przeważnie toksycznymi i niszczącymi związek. Emocje osiągają zenit, jeszcze chwila i wybuchną z niebywałą mocą. Zniszczą wszystko. Trzeba mieć w sobie niezmiernie dużo odporności i siły, aby przetrwać, aby z tej nierównej potyczki wyjść zwycięsko. Czy udaje się to kobiecie, która nas wpuściła do swojego intymnego kręgu? Czy będzie miała tyle odwagi, aby przetrwać ból i rozpacz? Ale co jej zostało? Walka o swoją przyszłość, lepszą przyszłość… już bez niego.

 

„Całe nasze życie to „spędzanie” czasu na czymś. Ten czas ciągle upływa, nigdy nie stoi w miejscu. Dzielimy życie na podejmowanie jakiejś decyzji, a następnie realizowanie jej. Nic więcej w życiu nie robimy”. Wszyscy patrzymy na ten sam księżyc to dość nietypowa forma opowieści. Luźne i niezobowiązujące myśli, przemyślenia i przelane na papier emocje. Oderwane od rzeczywistości, często wydumane i przekorne. Ukazujące świat takim jak jest. Nieczysty i ułudny, nawet brutalny i pozbawiony uroku. Smutny i drapieżny …Ta inność tej lektury nadaje jej niebywałego uroku. Ona jest trudna i emocjonalna. Każdy w niej odkryje cząstkę siebie samego, każdy. Jestem pewna, że nie ma osoby, który w tej małej książeczce nie zauważy siebie, choćby w małej cząsteczce. Ona jest lustrem, w którym odbija się nasze życie. Warto spojrzeć i dostrzec to, co dla nas jest niezauważalne, co nam niepostrzeżenie umyka. Obok czego przechodzimy obojętnie, jakby to nas nie dotyczyło. A jest inaczej. Zatrzymajmy się. Spójrzmy uważnie. Chwila refleksji nie tylko wskazana, ale zdecydowanie pożądana.

 

„Żyła tak, by każdy dzień innym był, jakby każdy dzień ostatnim miał być”. Ta niewielkich rozmiarów książeczka poraża rozmiarem cennych życiowych sugestii i rad, mądrości egzystencjalnych. Nie często mamy okazję uczyć się na błędach innych, a ona nam na to pozwala. Do tej historii wraca się, zwłaszcza w chwilach zwątpienia i osamotnienia, w chwilach trudnych i smutnych. Pobudza nas do zmiany i czasami przewartościowania swojego życia, jeżeli ono tego wymaga.

 

To prawda, niezależnie gdzie jesteśmy ciałem i duchem, zerkamy na ten sam księżyc. Ten sam księżyc nas prowadzi i rozświetla życiową drogę… ku lepszemu życiu, ku spełnieniu, ku zmianom.

 

Nie obawiaj się, odważnie zerknij na Wszyscy patrzymy na ten sam księżyc! I zmień swoje życie!

Pani M

„Jeśli czytając tę książkę, masz wrażenie, że to historia o Tobie, to masz rację.
To opowieść o tym, że najbardziej znienawidzić można kogoś, kogo się kocha.
Opowieść o miłości, którą każdy z nas przeżył, przeżywa lub chciałby przeżyć.
Pełna słów, których żałujemy, myśli, których się boimy, czynów, których się wstydzimy i momentów, które rozbawią nas do łez.
Zabójcza mieszanka sarkazmu i szczerości.
Zabawna.
Emocjonująca.
Szczera.
Czy na końcu jest happyend?”

 

Gdybym miała określić jednym słowem tę książkę, powiedziałabym, że jest specyficzna. Nie chciałabym powiedzieć, że jest dziwna, nie chcę nikogo urazić, ale to nie jest książka dla każdego. Sama mam ogromny mętlik w głowie po przeczytaniu jej i nie wiem, co mam na jej temat myśleć. Czy ją polecam? I tak, i nie.

To jedna z tych książek, która zbiera mocno mieszane opinie. Jedni się nią zachwycają, drudzy mówią, że szkoda na nią czasu. Ja nie opowiem się po żadnej z tych stron. Mnie ta książka ani nie rzuciła na kolana, ani jakoś bardzo nie wynudziła. Nie jestem pewna, czy będę o niej pamiętać za miesiąc. Trzeba mieć po prostu odpowiedni moment, żeby po nią sięgnąć. Odpowiedni, czyli jaki? Trudno mi jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Na pewno nie da się jej czytać na plaży, relaksując się i wsłuchując się w szum morza. To książka bardziej do pomyślenia, wymaga sporo zaangażowania od czytelnika.

 

To nie jest książka, którą czyta się jednym tchem od deski do deski. Ja nie byłam w stanie tego zrobić. Po około 20 stronach potrzebowałam przerwy. Długo czytałam tę książkę, choć do obszernych nie należy. Nie umiałam wczuć się w jej klimat, a sposób, w jaki jest prowadzona narracja, nie ułatwiał mi sprawy. Trochę rozbijał mnie brak chronologii. Na pewno nie jest to książka dla czytelników szukających rozrywki, przy której zapomną o wszystkim, co ich otacza i będą się dobrze bawić. To książka raczej dla literaturoznawców, osób, które lubią metafizyczne, poetyckie klimaty. Jeśli do nich nie należycie, raczej odpuście sobie czytanie, bo tylko będziecie się męczyć.

To jedna z tych książek, którą każdy czytelnik będzie odczytywał na inny sposób. Nie da się tej książki wsadzić w ramy i znaleźć dla niej jednej interpretacji. Takie jest moje zdanie. Każdy zwróci uwagę na coś innego. Mamy różne doświadczenia, więc nie ma w tym nic złego. Do mnie bardzo przemówił fragment o kobiecie sukcesu. Będę go najlepiej pamiętać.

 

Uważam, że ta książka znajdzie swoich zwolenników. Nie jest prosta w odbiorze, pojawiają się w niej wulgaryzmy (nie, spokojnie, nie ma rzucania mięsem co parę słów, ale wolę was ostrzec, że się tu znajdują). Nie jest to książka dla nastoletnich czytelników. Oni nie będą mieć na tyle doświadczenia życiowego, żeby zrozumieć dokładnie to, o czym jest tu mowa. Sama tak z 15 lat temu bym rzuciła tę książkę w kąt. Teraz znalazłam w niej kilka myśli dla siebie.

Sami będziecie musieli zdecydować, czy chcecie przeczytać tę książkę. Nie będę nikogo do tego specjalnie namawiać ani też przestrzegać przed sięgnięciem po nią. To spory kaliber, poetycki, ale mimo wszystko dający do myślenia i życiowy.

 
 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial