Okładka wydania

Dawnych Wspomnień Żar

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Dawnych Wspomnień Żar | Autor: Maksymilian Grab Grabczyc

Wybierz opinię:

MarJadka

Długo zastanawiałam się kto jest bohaterem tej książki. Na pierwszy rzut oka jest to historia o ludziach z Szpetyna, przede wszystkim o młodzieży, która dojrzewała i poszła w różnych kierunkach. Śledzimy losy kilkoro z nich, najpierw w szkole, potem na studiach, a następnie już w dorosłym życiu. Logicznym więc wydawałoby się, że bohaterem zbiorowym jest owa młodzież. Ale wydaje mi się, że tak naprawdę główną bohaterką jest Kaśka Kalewikówna. Piękna dziewczynka, potem młoda dziewczyna, a następnie już dojrzała kobieta – przez cały czas świadoma swej urody i tego jak działa na płeć przeciwną. Ona upodobała sobie kilku chłopaków. Niestety kilku i z żadnego nie umiała zrezygnować.

 


Najpierw był Henryk Czarnecki. „Tymczasem mała wyrośnięta Katarzyna też święciła swój triumf oczekiwania. Sama przed sobą. Nikt przecież nie wiedział, że Henryk jej się podoba”. To było uczucie odwzajemnione i niemalże skonsumowane, choć do niczego poza śmiałymi pieszczotami nie doszło. Potem nadeszła kolej na Jarka Granickiego, chłopaka spokojnego i uczciwego. Ale w międzyczasie Kasia zaczęła latać za Bronkiem Zaligą. Działał na nią niczym magnes, w jego obecność była jak zaczarowana, on mógł wszystko. Z nim Kaśka posunęła się dalej niż do śmiałych pieszczot. Przed Jarkiem, którego też sobie upodobała, udawała cnotliwą i moralną. Zakochany chłopak wierzył we wszystko. W międzyczasie wyjechał na studia, a w miasteczku pojawił się znajomy Bronka, marynarz Franek zwany „Kozą”. Przyniósł on Bronkowi świerszczyk, który wspólnie obejrzeli i wspólnie we trójkę wypróbowali różne pozycje.

 


Niestety, któregoś dnia Bronek zginął wraz z ojcem w wypadku samochodowym. „Ciężarówka Zeligów rozbiła się o drzewo, wypadając z zakrętu. Ojciec i syn spłonęli. Ludzie potem mówili, że młody prowadził. Jechał jak szalony”. Katarzyna była na pogrzebie ubrana na czarno. Nigdy nie przestała kochać Bronka.
Zakochany Jarek mimo namacalnych dowodów, mimo tego, że widział Kaśkę dwuznacznych sytuacjach z różnymi mężczyznami, zaczynał jej wierzyć, kiedy przymilał się do niego i pieszczotami potrafiła go przekonać. Jednak po pogrzebie Bronka pożegnał ostatecznie pożegnał się z Kasią i wyjechał do seminarium.
Tymczasem Tadeusz Zięba, jeden z paczki młodzieży z Szpetyna, zostaje porucznikiem marynarki, a po przybyciu do Warszawy asystentem w katedrze pedagogiki. W klubie oficerskim spotyka oficera kadrowego, „który dopomógł mu ongiś w skierowaniu na studia”, jego żonę i córkę. Jak się nietrudno domyśleć, za jakiś czas Michalina (czyli córka) i Tadeusz zostają małżeństwem oraz niedługo potem rodzicami córki. Lata leciały a Tadeusz doczekał się nominacji generalskiej. Ale wcześniej, jeszcze przed zaręczynami, spotkał któregoś dnia Katarzynę. Szła z dwojgiem dzieci. Od razu ją rozpoznał, podobnie jak ona jego. Zaprosiła go do siebie i bez zwłoki przystąpili do konsumowania znajomości. Przy okazji Katarzyna opowiedziała Tadeuszowi swoją historię małżeńską.

 


Ścieżki różnych postaci z Szpetyna przecinają się w różnym czasie i różnym miejscu. Ale punktem wspólnym jest zawsze Kaśka. I zawsze jest to seks, bezpruderyjny, nieraz wyuzdany, zbiorowy lub oralny. Na swojej drodze spotyka ją Krzysztof Piotrowski, który właśnie został wyrzucony z pracy, a Kaśka … „zadurzył się przecież nieskutecznie w Kaśce jeszcze w Szpetynie i wcale mu ona z głowy dotąd nie wyszumiała”. Na swojej drodze spotyka ją również Cezary Czarnecki, stolarz, którego nagle odwiedzają dwaj panowie, składając mu propozycję nie do odrzucenia. Cezary wchodzi w interes bez oporów, ale kiedy po jego zbyt gorliwym donosie na najzdolniejszego stolarza, ten miesiąc później zostaje znaleziony martwy, Cezary „zaczął ich normalnie nienawidzić. Zakiełkowała myśl rolowania korporacji. Innej zemsty nie był w stanie wymyslić. Zaczął planować … Bardzo serio”. I wcielać w życie.

 


W sumie historia Katarzyny i paru mężczyzn, którzy przewinęli się przez jej życie nie kończy się happy endem, cokolwiek pod tym się kryje.
Mnie zniesmaczyły dosłowne i bardzo naturalistyczne opisy seksu oralnego i grupowego. Może komuś to odpowiada, mi opisy wyłącznie zaspakajania swych popędów zupełnie nie odpowiadają. Książka nie jest nimi utkana, ale jest ich trochę. Wystarczająco, by poczuć niesmak, mimo 436 stron.

Sylfana

Dawanych wspomnień żar Maksymiliana Graba Grabczyca to opowieść o małej społeczności i dorastaniu, uczeniu się relacji międzyludzkich i wkraczaniu do świata dorosłości na różne sposoby. Przez to, że narratora interesuje tzw. zbiorowy bohater, to ciężko wyodrębnić tutaj jedną postać wiodącą. Mamy tutaj przekrój osobowości, mniej lub bardziej wyrazistych, ale zdecydowanie od siebie odmiennych pod różnym kątem – przekonań, aspiracji, celów życiowych. Czytelnik dorasta wraz z wykreowanymi postaciami, przygląda się ich przeobrażeniom, zarówno fizycznym, umysłowym, jak i mentalnym. Mimo wprowadzenia zabiegu bohatera zbiorowego, na czele tego literackiego dzieła pojawia się jedna znamienna postać kobieca – Kasia Kalewikówna. To z jej perspektywy poniekąd poznajemy innych bohaterów, przede wszystkim męskich, którzy zwracają uwagę na nietuzinkową urodę dziewczyny. Ona, znając swoje atuty dosyć mocno wykorzystuje je w relacjach damsko – męskich i to jest właściwie jeden z ważniejszych motywów poruszanych w powieści.

 

Maksymilian Grab Grabczyc próbuje w swojej książce przełamać pewne tabu – mówi wprost o życiu miłosnym i erotycznym młodych bohaterów, przedstawia ich doświadczenia w sposób bezpośredni. Nie bawi się w niuanse, kamuflaż literacki, czy groteskową symbolikę. Jego narracja przypomina trochę inną twórczość, która również w poprzednich epokach stała się początkiem przerywania literackiej zmowy milczenia o głębokich i fizycznych relacjach młodych ludzi, którzy pragną bliskości, nie tylko tej emocjonalnej, ale także, a może nawet przede wszystkim, cielesnej. Mowa tu o gwałtownej i bezpośredniej spuściźnie Żeromskiego, czy też Nienackiego, którzy niegdyś przecierali szlaki w kontekście motywów seksu i swoistych doświadczeń seksualnych. Równie bliski tym kreacjom jest naturalizm Grabczyca – przedstawia on życie takim, jakim on jest, dlatego też, przykładowo, wspomniana główna bohaterka unosi się w rytm swoich namiętności i to nie z jednym mężczyzną, ale z kilkoma. I co najlepsze, sposób pokazania tych doświadczeń daje czytelnikowi poczucie normalności: przecież każdy z nas miał w życiu różne sympatie, a co za tym idzie spotykały go urozmaicone sytuacje, także w kwestii relacji międzyludzkich.

 

W powieści nie brakuje także historii tragicznych. Poruszony zostaje tutaj motyw śmierci i cierpienia po stracie ukochanej osoby, ale także i skandale obyczajowe, zdrady, oszustwa. Autor bez wątpienia pragnie przedstawić realistycznie dualizm natury ludzkiej, która w określonych sytuacjach może być dobra, w innych natomiast nikczemna i skalana złem. Innymi słowy, Dawny wspomnień żar przesiąknięty jest klasyczną obyczajowością, jakiej brakuje obecnie na rynku. Już nie pamiętam, kiedy ostatni raz czytałam klasyczną powieść obyczajową, która nie sięgałaby po atrybuty innych gatunków, a jednocześnie nie trąciła banalnym i powierzchownym romansem, albo dramatem. Jedynie brakuje w fabule mocnego punktu zwrotnego, który napędzałby akcję. U Grabczyca codzienność sączy się mozolnie i powoli przez palce, dlatego też można odczuć swoistą nudę i monotonię w trakcie lektury.

 

Pisarz oprócz obyczajowości epatuje również wyuzdaniem. Sceny seksu w różnych kondygnacjach są bezpośrednie, brutalne i właśnie na wskroś wyuzdane. Narrator realizuje motyw seksu zbiorowego, czy oralnego i robi to w sposób bardzo realistyczny. Jednych to może zniechęcić, innych raczej jeszcze bardziej zachęci do czytania – wszystko jest tutaj kwestią indywidualnego gustu literackiego. Dla mnie te konkretne sceny były akceptowalne. Jeśli zatem szukacie „naturalistycznej” powieści o prawdziwym życiu, to ta książka zdecydowanie będzie dla was. Jeśli jednak mierzi was nadmuchany seks i tego typu elementy świata przedstawionego, to raczej dajcie sobie spokój ze zaznajomieniem się z tą publikacją.

Tomasz Niedziela

Początkowo myślałem, żeby zrobić recenzję tej książki tylko z cytatów z niej zaczerpniętych. Może byłaby to nowa, oryginalna koncepcja, ale przecież nie byłaby to do końca recenzja, gdyż trzeba napisać kilka  słów od siebie. A ciężko mi, bardzo ciężko. Nie lubię tych momentów, gdy muszę napisać trochę przykrych słów o książce, którą przeczytałem.

 

Chociaż w tym wypadku lepiej by było napisać: o książce, przez którą udało mi się przebrnąć, a zajęło mi to naprawdę sporo czasu. Takiego pompatycznego stylu z nieprawdopodobnym nadużywaniem przeintelektualizowanego (specjalnie używam tego słowa!) słownictwa nie zdarzyło mi się chyba nigdy czytać!

 

„Kasiu, podobasz mi się i wiesz, że o tobie tylko myślę. Też jesteś nietuzinkowa i nie pierwsza lepsza napotkana na ulicy. Ale wszystko to w innym niż ja wymiarze. Długo to potrwa, nim się spotkamy na zbieżnym kursie. Dziś nawet bez lornety, widzę tylko zbieżność rozbieżności. Chwyćmy oburącz nasze dwa stery, ty mój, a ja twój. Może tak dopłyniemy do portu” - to w kwestii wyznań miłosnych nastolatków. Nie wiem czy kiedykolwiek tak się mówiło, ale opisywany okres jest zbieżny z moim okresem młodości, u mnie jednak było inaczej...

 

„- Co ja słyszę?!- wybuchnął werbalnie już pan Kalewik i pozawerbalnie zamierzył się na córkę” - to w kwestii dialogów. Oczywiście takich perełek jest mnóstwo, rzekłbym są w wielkiej przewadze. Bardzo trudno przez nie przebrnąć, strasznie zaciemniają dialogi, odbierają im rytm i tempo.

 

Przez większość czasu zastanawiałem się o czym, o kim jest ta książka, kto jest głównym bohaterem, do czego zmierzamy. Staram się jak mogę nie „spojlerować” przeczytanych książek, no ale i tu jakaś pętla na końcu się zaciśnie. Tyle tylko, że główna bohaterka, panna z luźnym podejściem do seksu, cały czas przewija się raczej jako postać drugoplanowa – ale to akurat może i ciekawy zabieg narracyjny. Oglądamy ją głównie oczami mężczyzn, których spotyka na swojej drodze, czasami na chwilę, czasami naraz, czasami dłużej. Nie wiem, czy w założeniu miała być to jakaś tragiczna „love story”, ale bohaterowie w żaden sposób do tego nie przekonują.

 

Mnóstwo w tej książce stereotypów, uproszczeń, banałów. Niby historycznie przebiegamy przez cały PRL i lata wolności, ale po drodze mamy kryzys lat 90-tych: „Postępująca zaraz rynkowości rokować może przecież jedynie wzrosty cen w każdym wymiarze egzystencji i z pewnością przyniesie wynikające stąd obniżenie dochodów realnych. Przynajmniej dla takich ludzi jak oni i im podobni” - serio, taki tekst w powieści? Może to dysertacja jakiegoś szalonego ekonomisty akademickiego maskująca niewiedzę w temacie? Ale w powieści? Zresztą może to właśnie jest sposób na zrozumienie autora (to znaczy jego ewentualna kariera akademicka?)? Sam nie wiem, trudno mi się w tym połapać.

 

Może to jednak niewłaściwy trop? Autor wprowadza do książki mnóstwo cytatów rodzimych poetów, jakby chciał się popisać ich znajomością, bądź podkreślić, że w ogóle o nich nie pamiętamy? Trochę ich za dużo i często niezbyt korespondują z tekstem. Ale bohaterowie książki poza tym są bardzo oczytani i często w dialogach cytują literaturę, co niestety dialogów nie ratuje, wręcz przeciwnie...

 

Cóż więcej dodać? Generalnie nie polecam tej książki. Bardzo się przemęczyłem i nie polecam tego innym bez bardzo wyraźnego powodu. Owszem, zawsze podkreślam jak bardzo warto czytać, ale czasami nie wszystko! I w tym wypadku to szczera prawda. Przykro mi, że tak „zjechałem” tę powieść, ale inaczej nie mogłem.

 
 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial