Okładka wydania

Odruch

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:


Podziel się!

Odruch | Autor: Ashley Audrain

Wybierz opinię:

Sylfana

Odruch Ashley Audrain to historia, która musi, przynajmniej momentami, zapierać dech w piersiach z emocji, które wydają się być w stosunku do siebie graniczne i przeciwstawne: z jednej strony mamy do czynienia z nadzieją, miłością i bezgranicznym oddaniem, z drugiej zaś z rozpaczą, szaleństwem i bezradnością. Te wszystkie uczucia, co ciekawe, dotyczą macierzyństwa, z którym musi zmierzyć się i borykać główna bohaterka i narratorka – Blythe. Jej historia nie zamyka się jednak na epizodzie stworzonej przez nią rodziny, sięga o wiele głębiej w przeszłość, dlatego też równocześnie z losami kobiety, poznajemy historie jej matki i babci, które poniekąd „naznaczone” losem stają w obliczu własnych demonów, z którymi nie potrafią do końca walczyć. Opowieści, których wysłuchujemy są przerażające, jednak bardzo realistyczne i namacalne. Przecież nie bez powodu mówi się, że to człowiek bywa największym potworem, który drugiemu, a także samemu sobie może wyrządzić największą krzywdę przynoszącą traumy, które musimy nieraz nosić w sercu do końca swojego życia.

 

Powieść Audrain daje także przykład tego, że nawet jeśli jesteśmy kowalami własnego losu, to życie może kłaść nam ciężkie kłody pod nogi w postaci zapisanych w genach zachowań, powtarzających się sytuacji, które tworzą pewien nierozerwalny schemat. W takich przypadkach żadne plany, dalekosiężne zamysły i działania nie są w stanie uchronić nas przed tragediami dziejącymi się mimowolnie. Bardzo dobrze to zjawisko oddaje zamieszczony na początku publikacji fragment dzieła Layne Redmond o tytule When the Drummers Were Women. Jest to z jednej strony wprowadzenie do tematu głównej historii, ale także swojego rodzaju klątwa, która daje o sobie znać w trakcie lektury. Warto zaznaczyć, że Odruch w tym aspekcie należy do „nowopowstałej” kategorii gatunku dramatu psychologicznego, w którym to postać dziecka nie zostaje przestawiona w sposób cukierkowy i idealizujący. Oczywiście, w historii sztuki i literatury pojawiały się już wcześniej koncepcje „demonicznych dzieci”, jednak działo się to przeważnie w horrorach i utworach fantasmagorycznych. Tutaj sceneria jest zdecydowanie odmienna – autorka kreuje przed swoimi czytelnikami świat realistyczny, w którym to koszmary wydarzają się na jawie, nie tylko w snach.

 

Ashley Audrain trzeba oddać przede wszystkim to, że dzięki narracji pierwszoosobowej, skierowanej w stronę męża głównej bohaterki, potrafiła oddać ogromne napięcie i wszystkie emocje towarzyszące właśnie Blythe. Widać wyraźnie, że podmiot czynności twórczych dzięki świadomości przedstawionego problemu ilustruje wspomnianą historię bardzo wiarygodnie. Nie mogę się jednak oprzeć wrażeniu, że ta opowieść o rodzinnym koszmarze jest w pewien sposób powielona, a potem przetworzona przez twórczynię. Bardzo mocno ta fabuła skojarzyła mi się z filmem Musimy porozmawiać o Kevinie, gdzie postać demonicznego syna bardzo przystaje do Violet, córki Blythe i Foxa. Zachowania obu postaci się tożsame, tak samo kreacje matek wydają się być do siebie zbliżone pod kątem charakterologicznym, osobowościowym, a także losowym – obie decydują się po traumatycznych przeżyciach macierzyńskich na drugie dziecko, które ma ukoić ból i stać się odpowiednim obiektem matczynych, ciepłych uczuć. Finał obu historii również wydaje się być bardzo zbieżny. Mimo jednak tylu podobieństw, Odruch dalej w jakiejś mierze pozostaje oryginalny, a czytelnik nie potrafi odłożyć książki na półkę, chcąc jak najszybciej dowiedzieć się, jak zakończą się perypetie bohaterów.

 

Na samym końcu warto zaznaczyć, że powieść ta nie jest raczej, tak jak napisane zostało to na okładce, thrillerem psychologicznym, a pewnego rodzaju dramatem obyczajowym, albo rodzinnym. Z gatunku, jakim jest thriller, wyciągnięte zostały jedynie pojedyncze elementy kreacji, które budują napięcie i niepokój. Mimo tych kilku niedociągnięć i błędnej opinii wydawców, co do gatunku, to całość czyta się świetnie i mogę polecić tę książkę wszystkim wielbicielom trudnych, aczkolwiek klimatycznych historii. Nie zalecałabym jednak lektury Odruchu kobietom w ciąży, a także tym, które borykają się z problemami wczesnego macierzyństwa.

 

Ocena 5/6

 
 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial