Okładka wydania

Ziemia I Ludzkość Zniewalana Prawem I Technologią

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Ziemia I Ludzkość Zniewalana Prawem I Technologią | Autor: Mieczysław Jacek Skiba

Wybierz opinię:

Pani M

Charakter zniewolenia technologicznego, prawnego - a także osobistego w ogóle - wydaje się dość oczywisty; czasami szczegóły umykają, ale widzimy, co się z nami dzieje. Inną rzeczą - jest cel tego zniewolenia, sama jego praktyka. W niej ujawniają się cienie intencji i to im autor poświęca uwagę. Ponieważ - nazwać je - to przedstawić w świetle dziennym; dopiero potem można mieć nadzieję na usamodzielnienie się myśli.

 

Sięgnęłam po tę książkę z czystej ciekawości, intrygowało mnie, co autor będzie miał mi do powiedzenia w kwestii zniewolenia. Nie ma co ukrywać - jesteśmy zniewoleni przez wiele systemów. Uzależniamy się od aplikacji, które pobierają o nas dane, podczas gdy my często nie jesteśmy świadomi. Widzimy to, że sieć zaczyna podsuwać nam reklamy na podstawie tego, czego wcześniej szukaliśmy. Postępu technologii nie da się zatrzymać. Pod wieloma względami jest on dobry - chodzi mi przede wszystkim o kwestie związane z medycyną. Niesie jednak ze sobą pewne zagrożenia. Chce nam na nie zwrócić uwagę autor.

 

W tym miejscu chciałabym przeprosić Mirosława Jacka Skibę za to, co za moment napiszę. Jeśli przeczyta Pan te słowa, proszę, niech Pan nie będzie zły, ale kompletnie nie było mi po drodze z Pana słowami. Większość z nich totalnie mija się z moim światopoglądem i przeczytanie tej książki szło mi naprawdę jak po grudzie, zajęło mi to ponad dwa tygodnie. Zdecydowanie nie jestem odbiorcą tej publikacji. Trudno mi nawet takowego wskazać.

 

Nie chcę jednak powiedzieć przez to, że macie się trzymać od tej książki z daleka. Nie będę jej jakoś bardzo krytykować, bo to, że nie podeszła mnie do gustu, nie znaczy, że ktoś się nią nie zachwyci i nie znajdzie w niej czegoś, czego mnie się nie udało znaleźć. Jednak nie powiem, że jestem jakoś bardzo rozczarowana tą publikacją, nie miałam w stosunku do niej żadnych oczekiwań. Jej czytanie mnie zmęczyło, to prawda, ale nie będę się na tej książce wyżywać, bo nie widzę ku temu powodu. Nie chcę nikomu sprawić przykrości moimi słowami.

 

Jak już wspomniałam, odbiłam się od tej książki z hukiem. Jest napisana w bardzo specyficzny sposób. Nie przemawia to do mnie, ale jeśli jesteście naprawdę głęboko wierzący i przyjmujecie chętnie słowa księży, to może ta publikacja jest dla was. Mnie od pewnego czasu taki sposób narracji totalnie odrzuca. Nie mogę jednak nie przyznać autorowi racji w kilku kwestiach, jak choćby ze wspomnianym przeze mnie zniewoleniem technologią. Nie z każdym słowem autora się zgadzam, ale ma dużo racji.
W książce znajduje się sporo linków do artykułów czy filmików, w których można znaleźć potwierdzenie słów autora. Przyznaję szczerze, że do żadnego z nich nie zajrzałam i nie mam takiego zamiaru, ale może was te treści zainteresują.

 

To była bardzo specyficzna książka, do której nie chcę wracać. Nie przemówiła do mnie narracja autora. Trochę przypomina mi kazania demonicznego księdza. Przepraszam, jeśli te słowa kogoś urażą, ale ja tak to odbieram, nie musicie się ze mną zgadzać. Jeśli podobnie jak ja macie w tym momencie sporą awersję do odwoływania się do słów Bożych, to lepiej poszukajcie czegoś innego do czytania, bo tylko zmarnujecie swój czas i nie znajdziecie tu nic dla siebie.

Pomidorowy Podcast

Książka Mieczysława Jacka Skiby o tytule “Ziemia i ludzkość zniewalana prawem i technologią - o co chodzi siłom ciemności i sprzedajnym elitom” trafiła do mnie właściwie przez przypadek - patrząc na tytuł o prawie i technologii stwierdziłam, że to ciekawy temat. Nic bardziej mylnego - książka ta niewiele ma wspólnego z opisem dzisiejszego świata. Byćmoże mój błąd - nie przeczytałam opisu książki - po którym z pewnością bym z tej pozycji zrezygnowała.

 

Ciężko powiedzieć o czym właściwie książka Pana Skiby jest. Już od pierwszej strony wszystko jest niezrozumiałe. Począwszy od jakiejś dziwnej plątaniny myśli autora, za którymi trudno jest nadążyć, a skończywszy na bardzo znikomym użyciu interpunkcji. Pierwszym znakiem ostrzegawczym było zajrzenie do książki i przeczytanie kawałka tekstu - już w tamtym momencie nie wiedziałam o czym autor mówi. Stwierdzając jednak, że być może wyrwany z kontekstu fragment może nie mieć sensu - zaczęłam od początku. Pierwsza strona, podobnie jak wyrwana z kontekstu poprzedniczka, nie mówiła mi nic. Podczas czytania ma się wrażenie, że autor nie pisze swojej książki w tym samym języku. Zdania są zwyczajnie niezrozumiałe, wprowadzane są słowa pisane dużymi literami, trzykropki i inne znaki czy udziwnienia, które zamiast ułatwiać rozumienie tekstu zwyczajnie przeszkadzają. Chaotyczne przeskakiwanie z myśli do myśli, moim zdaniem, potrafi zrozumieć jedynie sam autor, a przecież nie do tego są książki, by pisać je zrozumiale tylko dla siebie.

 

Książka (ani w tytule, ani w opisie) nie nawiązuje do Boga, o którym de facto w całości jest poświęcona. Czytelnik - spodziewający się jakiegoś rodzaju literatury faktu czy opisu otaczającego nas świata spotyka się z niecodziennymi przekonaniami autora, który opisując siebie jako wizjonera czy pewnego rodzaju nowożytnego mistyka, pisze o swoich prywatnych przemyśleniach na temat życia. Być może dla zainteresowanych osobą Pana Skiby książka ta może wydać się interesująca, o tyle dla czytelnika spotykającego się z tą książką jako pierwszą stycznością z tym autorem, jest zwyczajnie niezrozumiała.

 

Chaotyczność opisów połączona i niejednorodną formą (pogrubienia, wykrzyknienia, trzykropki) sprawia, że osobiście nie byłam w stanie dokończyć czytania, ba, z ledwościąudało mi się zrozumieć o czym autor chce opowiedzieć. Jest to książka, której nie poleciłabym znajomym, aczkolwiek zauważyć trzeba, że autor już na pierwszej stronie oznajmia, że jest to jego 5 publikacja. Stwierdzam zatem, że na książki tego pokroju jest popyt. Moim zdaniem jest ona całkowicie niezrozumiała, mistyczna i wręcz zauważam w niej nutę sekciarstwa. Jak dla mnie - pozycja zupełnie niepotrzebna w domowej biblioteczce.
Jednak ile osób tyle opinii, być może dla kogoś jest to pozycja ciekawa, potrzebna i przełomowa - moim zdaniem jest to pozycja, którą przez długi czas będę wymieniać jako jedną z najsłabszych z jakimi miałam styczność.

 

Warto jeszcze wspomnieć, że książka zawiera Program Wyborczy Archanioła Michała czyli zasady ludzi wolnych, co już zupełnie popycha mnie do stwierdzenia, że jest to książka dla osób z jakiegoś rodzaju sekty. Jest to pozycja zupełnie nietrafiona co do mojego gustu, uważam jednak, że nie do końca jest to moim błędem. Ani tytuł, ani opis nie przekazują czytelnikowi o czym tak naprawdę pozycja jest. Myślę, że jest to główny problem, dla którego tak słabo tę pozycję oceniam. Gdyby w opisie pozycji widniało choć jedno zdanie, że książka napisana została przez mistyka lub że zawiera Program wyborczy Archanioła Michała - nigdy bym nie wybrała jej jako pozycji do przeczytania. Po zapoznaniu się(przyznam się - niewielką częścią pozycji) mogę stwierdzić, że czuję się oszukana,
ponieważ książka opisana została inaczej, niż w rzeczywistości “w środku” wygląda.

Katarzyna Lisowska

Autor analizuje system, w każdy widzi potencjał zniewolenia człowieka. Zniewala nas prawo, technologia, a więc normy porządkowe i regulacje życia, organizacje życia, formy. A może zniewolenie jest potrzebne? Niewątpliwie Autor ma rację. Tworzymy rzeczywistość, która nas ogranicza. Naszym celem jest bowiem tworzenie systemów, które ułatwiają życie, czynią je bardziej przewidywalnym, a przede wszystkim nas samych. Autor dostrzega w tym mroczne aspekty rzeczywistości. Pytanie, co by się działo, jakbyśmy zaczęli iść w prymitywniejsze, prostsze formy życia? Powrót nie jest możliwy (musielibyśmy zniszczyć cywilizację i wymazać ją z pamięci, ale ewolucja gatunku dokonała się), dokonuje się ciągle ewolucja gatunku. Idziemy w nowe znaczenia, nowe formy życia, musimy je porządkować, czynić sobie ziemię poddaną w tym wymiarze, by utworzyć ścieżki naszemu życiu. Ma ono przebiegać bezpiecznie. Tworzymy ograniczenia dla samych siebie, by chronić siebie i innych. Ograniczanie natury nie jest złem.

 

Człowiek w jakiś sposób cierpi. Już Freud pisał o tym jak niewoli człowieka kultura, jak zdaje mu cierpienia. Omawiana książka nakazuje jednak refleksję, co byłoby, gdybyśmy skierowali swoją aktywność, by znosić skutki postępu, nauki, techniki? Dokąd poszlibyśmy rezygnując z możliwości dziś? W dobie pandemii edukacja nawet nie byłaby możliwa. Organizacja jest wszędzie potrzebna. Z drugiej strony słuszne są intuicje Autora, że te mechanizmy kontroli mają ciemne zamysły. W istocie chodzi o to, by zapanować nad nami, a to nie zawsze idzie w dobrym kierunku. Nie wszystko jest zasadne z tego, co odzwierciedla prawo. Często okazuje się ułomne wobec potrzeb życia. Technologia, gdy nie mamy umiaru w tym świecie – w istocie silnie nas niewoli i te wszystkie czynniki skumulowane w rzeczywistości stanowią rodzaj zachadzki. Zasadne zdają mi się te poszerzone analizy.

 

Autor dostrzega, że uproszczamy sobie życie. Jednak w tej krytyce trzeba zaproponować, jak tworzyć prawo, jak tworzyć systemy, które są potrzebne, organizują nasze życie. Z drugiej strony jest kwestia, by te mechanizmy organizacyjne nie ingerowały zbyt mocno w nas. Faktycznie, w dużej mierze doszliśmy do takiego poziomu życia, że tworzymy dla samych siebie takie utrudnienia w ogólnych ułatwieniach rzeczywistości, że to nastręcza wielu problemów. Jesteśmy zbiorem indywidualności, kłopot jest w tym, że mimo cech wspólnych – różnimy się.

 

Zachęcam, by osobiście wyrobić sobie zdanie na temat książki. Podejmuje bardzo ważne tematy. Doceniam ową refleksję. Książka jest napisana prostym językiem, nie jest obszerna, ale to nie jest jej wada. Można ją potraktować jako szkic problemu i zakomunikowanie nam tego, co jest ważne w postrzeganiu przez Autora rzeczywistości. To ciekawa perspektywa, operująca na motywach, które odzywają się silne w naszym współczesnym życiu. Refleksja na takie tematy jest potrzebna i może prowadzić do tworzenia naszego życia w sposób bardziej przemyślany i służący nam, a nie paraliżujący.

 

Książkę oceniam wysoko w tym, że prowokuje do myśli, jak w tej recenzji. Może się zdawać, że to proste słowa, ale potrzebujemy porządkować rzeczywistość, nadawać jej sensy i znaczenia.

 
 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial