Okładka wydania

Silva Rerum III

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 3 votes
Akcja: 100% - 2 votes
Wątki: 100% - 2 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 2 votes
Klimat: 100% - 2 votes
Okładka: 100% - 2 votes
Polecam: 100% - 3 votes

Polecam:


Podziel się!

Silva Rerum III | Autor: Kristina Sabaliauskaite

Wybierz opinię:

Pani M

Wilno, Anno Domini 1748. Trzydziestosiedmioletni Piotr Antoni z Milkont Narwojsz, najstarszy syn Anny Katarzyny i Jana Izydora, wraz z żoną i trójką dzieci mieszka w okazałym dworku w mieście. Nie poszczęściło się jego rodzeństwu – Teofila zeszła na manowce, a bracia ledwo wiążą koniec z końcem. On jednak, dzięki posadzie ekonoma u księcia Michała Kazimierza Radziwiłła Rybeńko, wie, co to wystawne życie, i nie wtajemniczając w to żony, Placydy Amelii, ochoczo korzysta z jego uroków i rozkoszy. „Milczenie jest złotem” – mawia, a potężny magnat płaci hojnie za dyskrecję sługi.

 

I oto właśnie Piotr Antoni wrócił z przeszpiegów u książęcego kuzyna, jak fama niesie – porywacza, zabójcy, gwałtownika, który zniewolił żonę, trzyma harem kochanek, a co gorsza, przeszedł na żydowską wiarę... Spotkanie z człowiekiem, który przekroczył wszelkie możliwe granice, niespodzianie wytrąca stabilne życie Piotra Antoniego z kolein liczb, cyfr i faktów, którym ufał dotąd bez zastanowienia. Co takiego stało się w Turnie, utopijnej krainie rodem z filozoficznych traktatów? Jak potoczą się dalsze losy Narwojsza i jego bliskich, jaką historię zapisze w rodzinnej sylwie?

 

Za mną lektura trzeciej części cyklu "Silva rerum". Bardzo na nią czekałam i byłam ciekawa, co autorka zaserwuje mi tym razem. W przypadku drugiej części nieco kręciłam nosem, jeśli chodzi o bohaterów. Anna Katarzyna nie rzuciła mnie na kolana, lepsza była Urszula. Tym razem spotykamy się z synem tej pierwszej, Piotrem Antonim. Czy go polubiłam? A gdzie tam. Działał mi na nerwy najbardziej ze wszystkich występujących w książce bohaterów.

 

I żebyśmy się dobrze zrozumieli. Moim zdaniem ta książka jest bardzo dobra, poziomem dorównuje pierwszej części, a to, że nie polubiłam głównego bohatera, nie znaczy, że powieść należy omijać szerokim łukiem. Moja niechęć do Piotra Antoniego bierze się stąd, że autorka bardzo dobrze go wykreowała. Był bucem do kwadratu, to fakt, ale nie był mu obojętny. To, że życzyłam mu wszystkiego najgorszego, to już inna sprawa. W sumie jedyną postacią z całej tej książki, do której pałałam jako taką sympatią, był najmłodszy brat Piotra Antoniego, Michał. Tyle że jego za dużo w tej książce nie było. Piotr Antoni był typowym, ograniczonym facetem, który żonę miał za nic. Ta miała się do niczego nie wtrącać, obowiązki małżeńskie wypełniać, dzieci ogarniać i tyle. Swoją drogą, jego ślubna, Placyda Amelia, to też było niezłe ziółko. Na początku, kiedy ją poznałam, nawet było mi jej żal, potem jednak doszłam do wniosku, że ona i Piotr Antoni byli siebie warci.

 

Autorce udało się oderwać mnie od rzeczywistości. Totalnie odpłynęłam przy lekturze tej książki, przeniosłam się w miejscu i czasie. Widać, że autorka odrobiła lekcje historii i wiedziała, o czym pisze. Nie można odmówić tej powieści klimatu. Niewielu pisarzy potrafi tak mnie oczarować światem przedstawionym. Kristinie Sabaliauskaitė się to udało.
Czy można przeczytać tę książkę, nie znając dwóch poprzednich części? Teoretycznie tak. Co prawda wspomina się tutaj Urszulę czy Jana Macieja, ale nie ma większych problemów, by odnaleźć się w historii. Jednak ja polecam Wam lekturę wszystkich tomów. Moim zdaniem to jedna z lepszych sag historycznych. Klimatem i bohaterami stoi. Autorka w mistrzowski dla mnie sposób połączyła historię i fikcję, pokazując przy okazji, jak przez lata zmieniła się mentalność ludzi. Zwłaszcza jeśli chodzi o kwestie związane z małżeństwem. Rzuca się w oczy również hipokryzja religijna. Polecam, jeśli lubicie sagi rodzinne z historią w tle.

Marciszon

Jestem wielką fanką dobrych powieści historycznych. To nie musi być powieść umiejscowiona w konkretnym przedziale czasowym. Choć nie wykluczam, że miłość do takiego konkretnego gatunku literackiego wzięła się z młodocianych czasów fascynacji Trylogią Sienkiewicza. Jako miłośniczka Skrzetuskiego i Pana Wołodyjowskiego może rzeczywiście stałam się szczególnie wyczulona na opisy dawnych czasów. Bo opisy w powieściach historycznych też bardzo lubię. Choć na pewno nie aż tak jak porywające historie konkretnych bohaterów literackich. Nic tak mnie nie wciąga jak dobra opowieść w eleganckich i drobiazgowo opisanych scenografiach historycznych. I być może właśnie dlatego tak mnie porwało czytelnicze tornado od pierwszych stron książki „Silva Rerum” autorstwa Kristiny Sabaliauskaite.

 

To, co doceniam w tej książce to też fakt, że jest to saga rodzinna. Pomyślana na trzy części – i kolejnych nie mogę się już doczekać. Bardzo podobało mi się, że litewska pisarka stylizuje język na czasy, o których pisze. Robi to ze swadą i polotem, czyta się to bardzo dobrze, bez zgrzytów i wrażenia przytłoczenia. Opisywane są czasy siedemnasto - i osiemnanastowiecznej Litwy. Jesteśmy więc świadkami takich wydarzeń historycznych jak najazd kozacki, wojna północna czy epidemia dżumy. Kraj jest targany nieszczęściami i wręcz „karami boskimi”. Litwa jest podzielona, panuje duża niepewność, co się stanie z tym krajem na burzliwej arenie międzynarodowej. To jest szersze ujęcie, bo w węższym polu, na tle tych wiekopomnych wydarzeń, widzimy i skupiamy się na losach rodziny Narwojszów. A ich historie poznajemy dzięki rodzinnej kronice, właśnie tytułowej silvie. Zapisywano w niej dzieje rodziny od dawien dawna i zapisuje się nadal. A my jako czytelnicy mamy dostęp do najbardziej aktualnych opowieści.

 

Głównymi bohaterami są Elżbieta i Jan Maciej, rodzeństwo. Piszę „głównymi”, choć może powinnam raczej określić ich jako tych, których poznajemy na początku opowieści i których losy będą się przewijać przez całą książkę. Bo prawda jest taka, że bohaterów jest więcej a autorka bardzo sprawnie tka opowieść w ten sposób, że wiele postaci się łączy a to, co ich spotyka, łączy się z innymi bohaterami powieści. Wspominałam, że postaci są dobrze opisane, a to jest coś, na co zwracam dużą uwagę nie tylko w powieściach historycznych. Bohaterowie w tej książce są po prostu prawdziwi, wiarygodni. Wierzymy w ich motywacje, rozumiemy ich uczucia. A uczuć w tej książce na pewno nie brakuje: mamy miłość, namiętność, zdradę – wplata te uczucia w losy swoich bohaterów ale pokusiła się też o to, by dokonać charakterystyki całego narodu litewskiego. To jest pierwsza powieść litewska, z którą w ogóle mam do czynienia, nie znam też dobrze Litwinów, więc trudno mi obiektywnie ocenić, czy ta sztuka jej się udała. Ale jako czytelniczka jestem na pewno przekonana.

 

Urokiem powieści historycznych są też drobiazgowe opisy miast i wsi z dawnych czasów, co mamy też w tej powieści w postaci wizerunku zarówno Wilna i jego zabytków jak i litewskich mniejszych miast oraz wsi. Ta różnorodność scenografii też urzeka, bo dzięki temu nie jesteśmy w stanie się znudzić jednolitości opisywanych scenografii. To sprawia, że nie tylko różnorodność bohaterów ale i miejsc, w których przebywają, wciąga nas coraz bardziej w ten świat.

 

Moja miłość do powieści historycznych nie została wystawiona przez tą książkę na ciężką próbę. Cieszę się też, że zdecydowałam się na tę lekturę aby poszerzyć troszkę swój zwykły czytelniczy repertuar. Z pewnością zainwestuję czas by cieszyć się drugą i trzecią częścią trylogii.

LiterAnka

Kolejnych tomów „Silva rerum” wypatruję z ogromną niecierpliwością, od kiedy tylko zetknęłam się z pierwszym tomem i totalnie przepadłam w niezwykłej, długozdaniowej narracji Kristiny Sabaliauskaitė. Przy trzecim tomie nic się nie zmieniło – nadal jestem pod urokiem tej niezwykłej prozy, wciągającej powieści historycznej, tak wyjątkowej i wyrazistej.

 

Trzeci tom opowiada o dalszych losach rodziny Narwojszów z Milkont na tle czasów świetności Rzeczpospolitej Obojga Narodów, razem z jej stosunkami społecznymi, mentalnością, duchowością i moralnością. Piotr Antoni Narwojsz, potomek postaci z poprzednich części tetralogii, zarządza majątkiem księcia Michała Radziwiłła, zwanego Rybeńko. Wykazuje się przy tym nadzwyczajną sprawnością, intuicją i dyplomacją, przez co zyskuje wielkie zaufanie całej rodziny, a jednocześnie stał się człowiekiem do zadań specjalnych.

 

Opowiadanie fabuły tej książki chyba mija się z celem, bo znajdziemy w niej całą masę interesujących wątków, które pokazują szersze zagadnienia – sposób życia szlachty i magnatów, ich zainteresowania, pasje, przekonania, religijność, realia funkcjonowania Wilna, a także stosunki społeczne, zwłaszcza problem żydowski. Wystawne przyjęcia, dążenie do władzy za pomocą przekupstwa, podporządkowanie kobiet i traktowanie ich z pobłażaniem ze strony najbogatszych, wszechstronne interesy z Żydami przy jednoczesnym braku zaufania do przedstawicieli tego narodu, żywotne zainteresowanie ich wiarą, poglądami i otaczającą tajemnicą, pozbawione chęci głębszego zrozumienia to codzienność ludzi tamtej epoki.

 

W bardzo ciekawy sposób zostały pokazane stosunki rodzinne w drugiej połowie XVIII wieku. Podział ról był tutaj bardzo wyraźny – mężczyzna zarabiał i utrzymywał, a kobieta zajmowała się domem i rodziną, przy wydatnym wsparciu służby. Stosunki małżeńskie opisane w książce opierały się na szacunku wobec męża podszytym strachem. Wszelkie przejawy kobiecej niezależności traktowane były jako dziwactwo, nawet ujma dla rodziny. Kobietom też przypisywano większą pobożność.

 

Autorka stworzyła w swojej powieści galerię wspaniałych postaci, które reprezentują różne postawy, tak bardzo charakterystyczne dla epoki. Główny bohater jest w tej plejadzie osobowości jednostką rozsądną i zrównoważoną, pełną zrozumienia i akceptacji dla wielu skrajności, z jakimi się styka. Jego żona to chodząca pokora i bogobojność posunięta do granic rozsądku. Najbardziej barwny książę Marcin Mikołaj Radziwiłł, którego wątpliwa moralność, zainteresowanie Kabałą i kobiecymi wdziękami czynią człowiekiem niebezpiecznym i szalonym, a w rezultacie doprowadzają do upadku. Balbetta, bogini miłości, okazuje się oszustką.

 

Przede wszystkim jednak bohaterowie dostarczają mnóstwa inspiracji do rozważań o kondycji społeczeństwa, które, mimo upływu czasu, wciąż są aktualne. Część bohaterów ma świadomość życia w fałszu, nakładania masek, które mają przykrywać pustkę i dwulicowość panujące w duszach. Większość ludzi dąży do bogactwa, żyje wystawnie i na pokaz, w trosce o to, „co ludzie powiedzą”. Zgubne dążenie do władzy, absurdalna interpretacja przykazań wiary to zagadnienia, nad którymi możemy zastanawiać się również dzisiaj.

 

Codzienność bohaterów została opisana tutaj z dbałością o szczegóły i prawdę historyczną. Autorka z ogromną wprawą i wiarygodnością zinterpretowała biografie członków rodu Radziwiłłów, tchnęła w nich życie. Świat pokazany w „Silva rerum III” jest pełen emocji i doznań zmysłowych – wspaniałe są opisy uczt i serwowanych dań, od których ślinka cieknie, równie delikatne i poruszające są sceny erotyczne. 

 

Książka pozostanie w mojej opinii czymś wyjątkowym, a jej ocena wymyka się wszelkim skalom. Absolutne mistrzostwo językowe, stylistyczne, narracyjne i kreacyjne. Powieść gwarantuje nieopisane bogactwo doznań estetycznych i duchowych. Co ważne, nawet bez znajomości poprzednich tomów, można czerpać z niej najwyższą przyjemność.

 
 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial