Okładka wydania

Człowiek Pana Ministra

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje

  • Autor: Michal Sýkora
  • Tytuł Oryginału: Modré stíny
  • Gatunek: Kryminał
  • Język Oryginału: Czeski
  • Przekład: Martyna M. Lemańczyk
  • Liczba Stron: 496
  • Rok Wydania: 2021
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 130x205 mm
  • ISBN: 9788365707369
  • Wydawca: Afera
  • Oprawa: Miękka
  • Miejsce Wydania: Wrocław
  • Ocena:

    4/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 2 votes
Wątki: 100% - 2 votes
Postacie: 100% - 2 votes
Styl: 100% - 2 votes
Klimat: 100% - 3 votes
Okładka: 100% - 2 votes
Polecam: 100% - 2 votes

Polecam:


Podziel się!

Człowiek Pana Ministra | Autor: Michal Sýkora

Wybierz opinię:

Julia Panicz

Ołomuniec to malownicze miasteczko, liczące sobie zaledwie 100 tysięcy mieszkańców, położone na wschodzie Czech. W jego krajobraz wpisują się kolorowe kamieniczki, brukowane ulice i dodające uroku zabytki. Senny klimat miejscowości i sąsiedztwo uniwersytetu idealnie kontrastuje z krwawą zbrodnią, którą Michal Sýkora przedstawia w wydanym w 2013 roku „Człowieku pana ministra”.

 

Na ołomunieckim uniwersytecie zamordowany zostaje docent Ondřej Chalupa. Śledztwo wykazuje, że ofiara zaczęła interesować się niepewnymi finansami uczelni, a szczególnie tych dotyczących remontu zabytkowego, pojezuickiego konwiktu podarowanego uniwersytetowi. W dodatku poszlaki sugerują, iż mógł on zbliżyć się do rozwiązania swojej zagadki. W tę pajęczynę wplątany zostaje: dziennikarz lokalnej telewizji, minister spraw wewnętrznych i uniwersytecki kwestor. Jednak jak się okazuje, nie tylko to mogło być przyczyną jego tajemniczej śmierci. Wychodzi na to, że niektórzy wykładowcy nie żyją ze sobą w zbyt dobrych relacjach. Tak jak w każdym kryminale, istotniejsze od samej sprawy jest jej rozwiązane. Tym zajmuje się czterech miejscowych policjantów, kierowanych przez ekscentryczną Marię Výrovą, dla której nie ma śledztwa bez przesłuchania przynajmniej jednej płyty Boba Dylana.

 

Dla czeskich czytelników Michala Sýkory nie jest to pierwsze spotkanie z ołomunieckim kryminałem rozwiązywanym przez ekipę Výrovej. Autor od 2012 roku wydaje serię książek z tymi bohaterami. U naszego południowego sąsiada stały się one tak popularne, że na ich podstawie powstał nawet mini serial „Detektivové od Nejsvětější Trojice”, który również odbił się pozytywnym echem. Tematyka „Człowieka pana ministra” może nie być wcale zaskakująca, patrząc na to, ze sam Sýkora wykłada właśnie na jednym z ołomunieckich uniwersytetów, a dokładniej na Uniwersytecie Palackiego. Dzięki znajomości opisywanych miejsc i obiektów udaje mu się nakreślić w umyśle czytelnika bardzo szczegółową mapę nie tylko miejsca zbrodni – uniwersytetu, ale i całego miasta, po którym poruszają się bohaterowie.

 

Obrazowość i pewna pedantyczność przejawia się również w charakteryzowaniu książkowych postaci. Co, moim zdaniem, już mniej korzystnie wpływa na lekturę. Autor ma tendencję do tworzenia drugiej osi fabuły, pozostawiając na chwilę sprawę morderstwa i przedstawiając życiowe dramaty policjantów. Dla takiego niecierpliwego czytelnika jak ja, który już od pierwszej strony w napięciu czeka na rozwiązanie sprawy, takie wstawki doprowadzają wręcz do wewnętrznej frustracji. Część z nich faktycznie ma wpływ na dalszy rozwój fabuły, jednak w mojej opinii reszta jest niekoniecznie potrzebna. Fakt, że na język polski przetłumaczono tylko jedną książkę z serii, może wpływać na moją opinię, bo prawdopodobnie te uwierające mnie sentymentalne dygresje są punktem łączącym każdą część. Mogłyby być więc akceptowalne, ale wciąż jeszcze pozostaje problem z ich nachalnością, gdyż wyrywają czytelnika z wartkiej akcji, o którą notabene bywa ciężko.

 

Kolejnym zarzutem wobec książki Sýkory jest właśnie problem z rozwojem fabuły, najprościej mówiąc: powieść momentami zaczyna nużyć. Niemniej jednak temat i zawiłość sprawy broni się tutaj sam w sobie. Nawet jeśli samo czytanie zaczyna męczyć, to nie możemy przestać, czekając w napięciu na rozwój sytuacji i złapanie winnego. Nie można odjąć tego autorowi, że zrehabilitował się w ostatniej części i powolną początkowo akcję rozpędził do niebezpiecznej prędkości, całkowicie przyciągając do siebie czytelnika na ostatniej prostej. To wprawdzie byłyby jedyne wady „Człowieka pana ministra” i nawet pomimo ich obecności, jest to warta uwagi pozycja. Dużą rolę odgrywa w tym sam klimat: ciche, malownicze miasto, uniwersytet i jego wewnętrzne tajemnice, podwójne morderstwo i Bob Dylan.

 

Chociaż Michal Sýkora przejawia pewne problemy z rozwijaniem akcji, która początkowo może wydawać się mało wciągająca, to rekompensuje się mocnym zakończeniem. Nie można zaprzeczyć, że ta książka ma coś w sobie wyjątkowego, czego próżno szukać u innych, popularniejszych u nas twórców kryminałów.

 
 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial