Okładka wydania

BTS Koreańska Fala

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

BTS Koreańska Fala | Autor: Adrian Besley

Wybierz opinię:

Taiga

Pamiętam moją miłość do k-popu w wieku młodzieńczym, kiedy Europa z pewną dozą ostrożności przyjmowała koreańską muzykę do świadomości słuchaczy. Jeszcze nie zaliczała się do mainstreamu, jednak fanów muzyki z Dalekiego Wschodu z każdym rokiem przybywało i jakież wielkie było moje szczęście, gdy w popularnym magazynie dla nastolatków był plakat mojego ukochanego zespołu. Obecnie k-pop zagościł i nam na dobre i bardzo mnie to cieszy, bo otwieranie się na muzykę spoza Europy czy Ameryki może poszerzyć nasze horyzonty.

 

Muszę przyznać, że byłam ciekawa drogi zespołu BTS, jaką musieli przejść, by trafić na topowe listy przebojów. Jednak alarmujący był dla mnie podpis, że jest to biografia nieoficjalna, a autorem jest Adrian Besley, z którym miałam styczność już wcześniej w książce o Billie Eilish. Jednak postanowiłam się nie zniechęcać i dam mu drugą szansę.
Znowu mamy do czynienia z „nieoficjalną biografią” czyli książka nie otrzymała autoryzacji, a zawarte w niej informacje nie są potwierdzone, dlatego już na początku możemy podchodzić do „Koreańskiej fali” z nutą sceptycyzmu. Mamy również podaną informację, że jest to wydanie poprawione i zaktualizowane. Okładka natomiast od razu przyciąga wzrok wielkim żółtym napisem „BTS”, więc fani i fanki dostrzegą ją nawet z drugiego końca księgarni. Fioletowa szata graficzna i zdjęcie członków zespołu są estetyczne i zwracają uwagę młodszych czytelników.

 

We wstępie Besley wprowadza nas w świat k-pop’u i jakie obowiązują w nim zasady, co jest plusem, bo branża rozrywkowa w Korei funkcjonuje zupełnie inaczej niż ta, z którą jesteśmy zaznajomieni. Na ostatnich stronach zamieszczono słowniczek pojęć, który na pewno pomoże osobom dopiero wchodzącym w świat k-pop, ale już tu pojawia się problem, gdyż nie wszystkie słówka są wyjaśnione, a niektóre po prostu źle przetłumaczone. Kłuło mnie w oczy tłumaczenie „trainee” na stażysta! Jednak błędów tłumaczeniowych jest zdecydowanie więcej. Stary wyjadacz wyłapie je od razu, ale co z młodymi fanami? Zostają oni wprowadzeni w błąd, a skoro chcemy wydać książkę o obcej kulturze to wypadałoby zagłębić się w język, jaki tam funkcjonuje – szczególnie slang muzyczny. Mamy do czynienia także z niekonsekwencją w zapisie koreańskich imion i nazwisk, których odmiana jest w tej książce przypadkowa. Do tego mam problem z używaniem liczby pojedynczej odnośnie BTS oraz ich fandomu ARMY, co nie ma żadnego uzasadnienia, bo w obu przypadkach mamy do czynienia ze zbiorowością, a zdanie „BTS uraczył seulską ARMY” brzmi po prostu źle.

 

W biografii znajdziemy również na pęczki błędów rzeczowych, które wywoływały u mnie ciarki żenady i powątpiewania czy ta książka w ogóle powinna powstać. Ja wychodzę z założenia, że jeśli chcemy pisać książkę o czymkolwiek, należy przeprowadzić porządny research. Mamy na przykład mylenie nazwisk z imionami, gdyż w Korei przedstawiamy się tym pierwszym. Jednak dla mnie najbardziej bulwersujące było pomylenie płci członkiń zespołu Mamamoo albo stwierdzenie, że G-Dragon już nie jest w składzie jednego z najpopularniejszych koreańskich boysbandów Big Bang. Zabrakło tu rzetelności oraz zgłębienia tematu.

 

Konstrukcja „BTS. Koreańska fala” jest podobna do poprzedniej biografii o Billie Eilish również autorstwa Besleya. W tamtym przypadku było pełno przetłumaczonych wywiadów z artystką lub recenzji, jednak nie było to tak nagminne jak w książce o BTS. Autor porwał się z motyką na słońce pisząc o koreańskim zespole, bo przetłumaczenie wywiadów z koreańskiego na angielski musiało być bardzo trudne. Za to daje nam obszerne opisy piosenek bez szczególnej wiedzy muzycznej. Szczytem było jednak opisywanie teledysków i filmików z kanału YouTube, który chłopaki prowadzą. Książka powinna mieć charakter multimedialny, a każde odniesienie do teledysku powinno mieć kod QR do zeskanowania. Wszystkie przywołane materiały są dostępne w internecie i nie ma potrzeby ich streszczać. Lata ’90 są już dawno za nami. Taka treść może być nużąca dla młodszego czytelnika, bo nie jest to w żaden sposób interesujące czy odkrywcze. Chciałabym też zauważyć, że BTS są nadmiernie gloryfikowani przez autora, który przedstawia ich jako swojego rodzaju pionierów k-pop’u, co jest zupełną nieprawdą, ponieważ nie byli oni jedynym zespołem koreańskim, który odniósł sukces, a ich początki wcale nie były obiecujące. Dlatego nazywanie ich „królami debiutu” jest nietrafione. Przesadny zachwyt miał chyba na celu podlizanie się fanom boys bandu, ale gryzie się to z niektórymi osądami Adriana Besleya dotyczącymi m.in. ich wyglądu lub specyficznego zachowania charakterystycznego dla Koreańczyków. Instrumentalne i krzywdzące przedstawienie członków było nie do zniesienia dla mnie jako fanki i jako miłośniczki muzyki w ogóle.

 

Nie mam pojęcia do kogo kierowana jest ta książka. Z jednej strony używanie nieprzetłumaczonych pojęć i opisywanie historii innych zespołów, które kojarzą tylko starsi fani koreańskiej muzyki popularnej, a drugiej strony infantylny język sugerujący, że targetem jest młodszy odbiorca. Jednak ja nie polecam tej książki nikomu, a szczególnie młodym fanom BTS jeszcze niezaznajomionym z k-pop’em, gdyż ilość błędów może ich tylko zdezorientować. Autor chyba nie ma pojęcia, że dostęp do internetu jest powszechny, a wszystkie ciekawostki, opisywane klipy i fragmenty programów można wygooglać w kilka sekund. Besley znalazł idealny sposób na szybki zarobek pisząc „nieoficjalne biografie” o wschodzących gwiazdach muzyki popularnej. Przecież prawdziwy fan musi kupić książkę o swoim ulubionym artyście, a interes się kręci.

 
 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial