Okładka wydania

O Czym Krzyczą Kamienie

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 3 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 2 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 4 votes
Okładka: 100% - 3 votes
Polecam: 94.75% - 4 votes

Polecam:


Podziel się!

O Czym Krzyczą Kamienie | Autor: Erid Linay

Wybierz opinię:

Tulliana

Jakie cechy powinna spełniać dobra lektura odwołująca się do wiedzy z zakresu szeroko pojętej historii i archeologii? Pewnie każdy z was odpowiedziałby na to pytanie w inny sposób, uwzględniając swoje zainteresowania i dotychczasowe doświadczenia czytelnicze. Dla mnie osobiście naprawdę dobra książka tego typu, to napisana w zajmującym stylu, zrozumiałym nawet dla laika języku, odwołująca się do najnowszych osiągnięć nauki i pełna fascynujących ludzkich historii. Oczywiście jako filolog klasyczny uwielbiam też wszelkie odniesienia do literatury antycznej, jak również ilustracje przedstawiające kraje oraz ludy, o których mowa w poszczególnych rozdziałach dzieła. Dlaczego o tym wspominam?

 

Ponieważ te wszystkie cechy spełnia właśnie publikacja autorstwa Erid Linay. Moim skromnym zdaniem ,,O czym krzyczą kamienie” to książka, która powinna zainteresować historyków, archeologów, filologów, religioznawców, teologów a nawet antropologów. Autorka w bardzo przekonujący sposób odnosi się do wiedzy naukowej, którą twórczo zestawia i analizuje, odwołując się do bogactwa dziedzictwa religijnego. Celem tej książki była próba spojrzenia na otaczającą nas rzeczywistość przez pryzmat tego, co racjonalne  i jednocześnie tego, co wykazuje związek ze sferą duchową i religijnymi dogmatami. Autorka z pasją i retorycznym artyzmem zabiera czytelnika w podróż po czasach antycznych, dzieli się wiedzą dostępną ludom starożytnym, przypomina, jak dziś naukowo podchodzi się do pewnych faktów związanych np. z życiem Jezusa i matki Jego Maryi.

 

Czytając książkę Erid Linay, poznacie podstawy starożytnej archeologii, powtórzycie materiał z historii, przekonacie, że można ze swadą i zapałem opowiadać nawet o bardzo zamierzchłych czasach. Niewątpliwym atutem tej książki jest przystępny język, zeszytowy format i ładna szata graficzna. Za sprawą autorki tej książki będziecie mogli zajrzeć do wielu muzeów świata, uważnie przyjrzeć się zgromadzonym tam zabytkom i ich historii. Atutem książki niewątpliwie jest jej przejrzysty język, luźny, ale wzbudzający zainteresowanie styl wypowiedzi, świadczący o ogromnej wiedzy autorki tej książki. Ten utwór polecam do przeczytania zarówno katolikom, jak i wyznawcom innych religii, a nawet ateistom. Książka w bardzo praktyczny a zarazem nurtujący sposób wyjaśnia, co możemy wyczytać z glinianych tabliczek, jakie były początki człowieka na ziemi, czym był w istocie biblijny potop. Dziełko autorstwa Erid Linay to nowoczesne spojrzenie na osiągnięcia archeologiczne, próba pogodzenia w jakimś stopniu poglądów na temat stworzenia i ewolucji człowieka. Ciekawym, zwłaszcza dla katolików, jak i księży może być dodatek w postaci treści źródłowych – czyli wykładów w postaci cytatów z najbardziej znanych ksiąg Pisma Świętego Nowego i Starego Testamentu. Jeśli lubicie książki na temat starożytnej technologii, intrygujących artefaktów archeologicznych i zastanawiacie się, jak wyglądało życie ludzi przed tysiącami lat, omawiana tutaj książka z pewnością przypadnie wam do gustu. ,,O czym krzyczą kamienie” to moim zdaniem całkiem udana publikacja, która w interesujący i dość rzetelny sposób zestawia wyniki badań archeologicznych z tradycją literacką i biblijną.

 

Autorka stara się zachować bezstronność, usiłuje jednak wyjaśnić czytelnikowi, że niekiedy trudno w odkryciach archeologów znaleźć dziś ślady wydarzeń i historii, jakie znamy z Pisma Świętego, czy starożytnej literatury. Książka Erid Linay to publikacja na pograniczu literatury popularnonaukowej i naukowej. Myślę, że powinna też zainteresować każdego, kto kocha podróże i pasjonuje się analizą zapisków dostępnych na odkrywanych wciąż przez uczonych glinianych tabliczkach. Książka bardzo mi się spodobała i uważam, że jest godna przeczytania, jedyne co mi w niej troszkę przeszkadza, to fakt, że większość zdjęć zawartych w tym utworze pochodzi ze stron takich jak Pixabay, czy innych internetowych źródeł, a nie z archiwum prywatnego autorki.

Katarzyna Lisowska

Tytuł książki zwraca naszą uwagę. Mogłoby się zdawać, że kamienie milczą, ale w rzeczywistości tak nie jest, dostarczają nam wielu komunikatów i są świadectwami historii.

 

Książka jest nie tylko rejestracją miejsc historycznych, autorka prowadzi dialog z tradycją, posługując się dowodami nauki i przekazami religijnymi – przez krytyczną ocenę skłania nas do wielu rozważań. Jest w tym bardzo krytyczna, filozoficzna wręcz. Zadaje trudne pytania. Trudno je także zweryfikować. Odwołując się do religii autorka twierdzi, że istnieje paradoks Boga, który ma być miłością, a w historii wojny miały toczyć się przez Niego. Autorka powołuje się na burzliwą historię Izraela. Zajmuje swoje stanowisko. Niestety uważam, że jest uproszczone i nie sposób stwierdzić, że autorka ma rację, niemniej dokonuje swoich interpretacji, jest w tym odważna i uważam, że to jest zaleta książki, że możemy poznać perspektywę osoby, która pochyliła się nam źródłami i je bada.

 

Autorka jakby rozliczała Boga, potępia, że oczekiwał ofiar, jak inni bogowie, jak dowiadujemy się z przekazów kultury. Ciekawa jest perspektywa autorki, która uważa, że Bóg nie mógł żądać ofiar, jest przecież duchem i są Mu zbędne.

 

Autorka poświęca uwagę „biblijnym nieścisłością”. Jej analizy są powierzchowne. Brakuje argumentów, by stosować tego typu sądy, nad takimi sprawami muszą pochylić się zespoły ekspertów i mają mimo to swoje ograniczenia poznawcze. Niemniej nie można odmówić badacze zmysłu krytycznego i tego, że zadaje pytania, na które odpowiedzi nie znamy, ale mają swoje umocowanie w logice i systemie wartości, tym najprostszym, który upomina się o dobro i niekrzywdzenie żadnej istoty, tym bardziej bezsensownie.

 

Autorka jakby postawiła sobie za cel rozliczenie się z tradycją religijną. Nie podążam drogą, by kwestionować religię, ale słuszne jest postępowanie badaczki w tym, że stawia pytania, choć mogą nas drażnić i nie dawać spokoju – tym cenniejsze jest jej podejście. Niemniej wobec niewystarczającej wiedzy, której nie można do końca zweryfikować, wypada postawić sprawy otwartymi, a nie silić się na proste uwagi, które odwartościowują tradycje. Zawsze trzeba być krytycznym, myśleć, dokonywać swoich wyborów, według tego, co oznacza dobro i minimalizację cierpienia każdej istoty.

 

Sądzę, że autorka podniosła wiele tematów, w sposób, który skrywa w sobie emocje. Badaczka miała swoje stanowisko, ale mogła rozwinąć wielość tematów, na które się powołuje. Własne zdanie dla badacza nie starcza, potrzebne są argumenty.

 

Książka nie jest naukowa, może zawierać perspektywę autorki, to jest wartość. To nie jest duża publikacja, nie jest wyczerpująca, brakuje dogłębnych studiów. Autorka powołuje się na pojedyncze wersy biblijne i komentuje je, ale trzeba patrzeć całościowo.

 

Autorka mogła napisać niniejszy skrót swoich myśli, jest to publikacja po którą warto sięgnąć, jaka polemizuje z tradycją. To książka osoby poszukującej, badającej, ale nie jest studium badawczym. To może być jedna z wielu książek, które chcą nam coś zakomunikować, ale nie dokonują istotnych odkryć, a raczej jest to właśnie perspektywa własna, własne spojrzenie na rzeczywistość i przeszłość, związki tych dwóch perspektyw, a takich spojrzeć jest wiele, każdy ma do tego prawo.

 

Książkę oceniam na trzy gwiazdki. Obejmuje szerokie tematy, zwiera niemniej niestety skróty myślowe i argumentację, która jest refleksjami, nie jest to wiedza naukowa, to jest uproszczone spojrzenie na bardzo złożone problemy i miejscami mogła być ta perspektywa złagodzona.

MarJadka

„W niniejszej książce chcemy przybliżyć czytelnikom wiele odkryć archeologicznych, którym wypadałoby się bliżej przyjrzeć, przeanalizować w świetle nowoczesnych technologii i wiedzy naukowców”. Zaraz po tym krótkim zdaniu, autorka zajęła się piramidami, poruszając kwestię, która od lat nurtuje wszystkich – jak piramidy zostały zbudowane. Kolejny punkt – miasta wydobyte spod ziemi na terenie Mezopotamii w 1888 roku. I znaleziona mapa nieba z planetami Układu Słonecznego, uwzględniająca planety, które nasza cywilizacja odkryła dopiero niedawno. Planet jest 12, czyli o jedno ciało niebieskie więcej niż obecnie znamy. Czy istnieje jeszcze jedna nieznana nam planeta?

 

Z Mezopotamii czyli dzisiejszego Iraku przenosimy się do Machu Picchu, miasta zbudowanego z olbrzymich kamieni na szczycie góry. Miasto zaprojektowane z zadziwiającą wiedzą inżynieryjną. Autorka wątpi, że zbudowali je Inkowie, podobnie jak wątpiła, że piramidy zbudowali Egipcjanie. Przy okazji miast budowanych z cegły mułowej i bloków skalnych autorka wspomina też miasta wykute bezpośrednio w stokach górskich. Najbardziej znanym tego przykładem jest Petra. I znów autorka wątpi, by mogli je zbudować Nabatejczycy, wędrowne plemię arabskie – jak głoszą oficjalne źródła. Istnieją także miasta zbudowane pod ziemią.

 

Kolejną zagadką są geoglify – olbrzymie rysunki wyryte na płaskowyżach, pustyniach lub zboczach gór, widoczne wyłącznie z lotu ptaka bądź wysokich gór. Najbardziej znane geoglify znajdują się w Peru w Nazca.

 

Następnie autorka skupia się na glinianych tabliczkach i tym co zostało z nich odczytane. Odczytano wiele tabliczek z zapisami matematycznymi, astronomicznymi, astrologicznymi i medycznymi, co wskazuje, że wiedza posiadana przez starożytnych z tamtych czasów była zadziwiająco wysoka. Oprócz zapisków o życiu codziennym znaleziono wiele pism typu eposy, poematy czy hymny. Tabliczki opowiadają także o tworzeniu się planet Układu Słonecznego. Dużo miejsca autorka poświęca opisowi tego, co dało się odczytać z glinianych tabliczkach o bogach i jak doszło do tego, że bogowie dotarli na ziemię. Potem następuje opis potopu, który w wielu miejscach zgadza się z opisem potopu wyczytanym na glinianych tabliczkach. Oczywiście są także pewne różnice.

 

No i tutaj znajduje się rozwiązanie naszych archeologicznych zagadek. „Kto i jak zbudował starożytny Egipt z piramidami? Kto zbudował miasta z olbrzymich głazów na szczytach gór? Kto wyrzeźbił miasta w górskich zboczach? Kto stworzył geoglify w Nazca (bogowie mieli latające pojazdy)? Jacy wybitni architekci stworzyli podzielne miasta z kanałami wentylacyjnymi i zaopatrzeniem w wodę? Wiek tych miast ocenia się na tysiące lat, a one nadal istnieją i mają się dobrze! Kto zaprojektował i zbudował te wszystkie zadziwiające budowle, dla których nasza nauka nie umie znaleźć wytłumaczenia? Na te wszystkie pytania jest jedna logiczna odpowiedź. Cuda te mogli stworzyć jedynie giganci, nasi praprzodkowie, w czasach, kiedy na ziemi żyli jeszcze bogowie Annunaki wraz z ludźmi. Mieli odpowiednią wiedzę, technologię i sprzęt oraz siłę mięśni , aby wznosić tak potężne i trwałe budowle”.

 

Autorka omawia również wybrane fragmenty Pisma Świętego, koncentrując się na Abrahamie, Mojżeszu, tożsamości i osobowości Boga, omawiając ofiary i dziesięcinę, wymieniając także wojny Boga w Starym Testamencie, wreszcie przechodząc do Arki Przymierza. Wszystko to porównywane jest z historią zapisaną na glinianych tabliczkach i bogami Annunaki. Na końcu jest porównanie Bogów Annunaki i Boga Jahwe.

 

Szczerze mówiąc ta książka jest dla mnie zupełnie niespójna. Autorka porusza się po wierzchu tematów, które porusza.

 
 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial