Okładka wydania

Operacja Singe

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Operacja Singe | Autor: Marcin FalińskiMarek Kozubal

Wybierz opinię:

Olga Piechota

Gdy byłam dzieckiem, z pasją pochłaniałam historie pełne szpiegów, zagadek, zaginionych dzieł sztuki czy dokumentów. Pamiętam ten niesamowity dreszczyk podekscytowania, kiedy na początku zapoznawałam się dopiero z pozornie banalną sprawą, by z czasem się dowiedzieć, jak bardzo istotna jest i ile zmieni w historii. Później przychodził czas poszukiwań, gdzie niebezpieczeństwo mieszało się z wytrwałością. Nie można było się poddać – trzeba było poznać prawdę. Wtedy były to dla mnie niesamowite opowieści, które oddziaływały na moją wyobraźnię i mimo że byłam zbyt młoda, by całkowicie je zrozumieć, nie mówiąc o dozwolonym wieku, to bawiłam się wspaniale. Niestety jeśli zapytalibyście mnie, jakie to były konkretnie książki czy filmy, to nie potrafiłabym Wam odpowiedzieć. Zbyt wiele lat minęło, a ja już dawno przestałam się tym interesować. Teraz przyszedł czas, by powrócić do szpiegowskich działań i przeszłości osadzonej w pierwszej połowie dwudziestego wieku.

 

Tym razem Marcin Łodyna i Magdalena Sierpecka trafiają na Karaiby, gdzie razem z CIA badają tajemnicze obiekty. Wszystko mogłoby iść prosto, gdyby nie funkcjonariusze rosyjskiej służby. Co jest w tym podejrzanego? Czego tak naprawdę szukają na Karaibach? I czy tylko oni chcą to znaleźć? Może odpowiedzi najlepiej byłoby poszukać w odległej przeszłości, gdzie wojna puka po kolei do różnych granic? To był idealny czas, by coś ukryć. I kto wie – może właśnie teraz zmieni to całą polityczną sytuację?

 

„Operacja Singe” to kontynuacja książki, która w swoim czasie zdobyła sympatię wielu czytelników, czyli „Operacji Rafael”. Niestety nie miałam przyjemności zapoznać się z pierwszym tomem i teraz trochę żałuję tego, gdyż na pewno lepiej byłoby czytać w odpowiedniej kolejności. Lecz byłam przekonana, że poza bohaterami te dwie powieści nie są ze sobą powiązane. Zwykle aż tak bardzo nie dbam, by czytać każdy kolejny tom po sobie, więc nie było to dla mnie większym problemem. Jednak dzisiaj o moich odczuciach co do „Operacji Singe”.

 

Od pierwszych stron rzucił mi się styl książki. Określiłabym go jako bardzo głęboki i miejscami wręcz ciężki. Będę szczera – zniechęciłam się, ale brnęłam do przodu, by z czasem zrozumieć, że to nie wada, lecz wręcz zaleta. To zagęszczenie językowe dawało poczucie niesamowitego zaangażowania i dopracowania ze strony autorów. Nie było wątpliwości, że chcieli stworzyć na każdej płaszczyźnie coś wyjątkowego i pozwalającego na oddanie się historii. Razem stworzyło to unikatowy język, który wbija się w głowę i za każdym razem przypomina, że potrzebuje skupienia, a wtedy otworzy karty swej historii. Mimo tej wspaniałej zalety, specjalistyczna niekiedy terminologia i wiele nazwisk sprawiały, że gubiłam się.
Sama fabuła to rarytas dla fanów tego typu historii. Przedstawiona na linii czasowej pozwala na panoramiczne spojrzenie na całość i ponowne podkreślenie zaangażowania autorów w każdy, nawet najmniejszy aspekt. Wspomniana praca reporterska jednego z autorów jest widoczna w książce, co oczarowało mnie i przede wszystkim zyskało mój szacunek. Miałam poczucie, że to coś więcej niż tylko dodanie kilku szpiegowskim wątków. To jakaś część rzetelnej pracy, która wciąga i miejscami zaskakuje. Tym bardziej że każda książka, gdzie miesza się czasy, jest czymś o podwyższonym poziomie trudności. Czytelnik powinien się odnajdować, mimo tego czasowego załamania i zdawać sobie sprawę z połączeń. W „Operacji Singe” wyszło to w większości bez zarzutu.

 

Przyznam, że do samych bohaterów trudno mi się ustosunkować. Bez wątpienia i na tym poletku autorzy nie zawiedli, ponieważ są to postacie wielowymiarowe i po prostu dobrze wykreowane. Ale akcja i historia trochę zaburzyły mi obraz postaci. I prawdą jest, że w jakiś dziwny sposób brak wcześniejszej znajomości bohaterów z poprzedniego tomu, rzucił mi cień na nich.

 

Cieszę się, że miałam okazję zapoznać się z tą powieścią i poznać twórczość autorów. To było dobre spotkanie, które zapamiętam na długo. Choć może nie będzie takiej potrzeby, bo jeszcze w najbliższym czasie planuję przeczytać pierwszy tom i zobaczyć, jak to w nim się odnajdę i jak dużo straciłam z tej części. Po cichu liczę, że nie wiele. Tymczasem jeśli uwielbiacie takie szpiegowskie opowieści z historią w tle, jest to książka stanowczo dla Was.

 
 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial