Okładka wydania

Wiek Mądrości

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wiek Mądrości | Autor: Caroline Stoessinger

Wybierz opinię:

Taiga

Myśląc o literaturze opisującej Holocaust i obozy koncentracyjne narzucają mi się tytuły doskonale znane licealistom takie jak „Inny świat” Gustawa Herlinga-Grudzińskiego albo „Medaliony” Zofii Nałkowskiej. Nie można tego uznać za lekką i przyjemną lekturę, ale jest niezwykle ważna. Jednak trzeba przyznać szczerze, że natłok mroku, ludzkiej tragedii i cierpienia może przytłoczyć i czytelnicy trzymają się z dala od książek reportażowych czy wspomnień ocalonych z obozów. Zwłaszcza, że często nie wnoszą niczego nowego do tematu, bo wszyscy znamy historię. Ale „Wiek mądrości” przyciągnął moją uwagę, bo ma opowiadać o życiu pianistki, która przeżyła Terezin i byłam ciekawa jak potoczyły się jej dalsze losy.

 

Już sama okładka jest interesująca, gdyż widzimy na niej klawisze od pianina zamieniające się w tory kolejowe. Grafikę można interpretować wielorako, oczywiście pierwsze skojarzenie jakie się nasuwa to tory prowadzące do obozu. A może jednak tory życia, którymi zmierzała główna bohaterka? W kontekście całej książki skłaniałabym się ku tej drugiej myśli.

 

Caroline Stoessinger pragnie nam opisać życie słynnej pianistki urodzonej w Pradze. Alice Herz-Sommer urodziła się w rodzinie inteligenckiej, od najmłodszych lat obracała się w obecności intelektualistów i pisarzy. Cały rozdział jest poświęcony jej relacji z Franzem Kafką, którego nazywała po prostu „wujkiem”. Dowiadujemy się, że najważniejsza w jej życiu była muzyka. Była najstarszą pianistką koncertową oraz najstarszą kobietą na świecie ocaloną z Holokaustu. Zmarła w 2014 roku mając sto jedenaście lat! Przeżyła cały wiek, a jej historia skończyła się szczęśliwie. Odnalazła spokój w Jerozolimie, gdzie się przeniosła po wojnie, by zacząć wszystko od nowa.

 

Nie jestem pewna czy tę książkę przypisać bardziej do biografii, czy wspomnień, bo nie jest to takie oczywiste. „Wiek mądrości” został napisany na podstawie rozmów autorki z Alice Herz-Sommer, a sama zainteresowana wypowiada się w książce. Są to zwykle wypowiedzi kilkuzdaniowe, w teorii podsumowujące opowiadane historie, ale tak naprawdę nie wnoszą zbyt wiele. Bo ile można opisać w tak krótkich słowach cały rozdział o jej powrocie do domu? Właśnie tej wylewności najbardziej mi brakowało, bo te krótkie myśli zostały jakby wciśnięte na siłę i nie mają żadnej funkcji. A myślę, że sama pianistka miała dużo więcej do przekazania i nie wiem jaki był tu zamysł autorki. Gdyby nie to, uznałabym książkę za biografię zbeletryzowaną, ponieważ czyta się ją jak powieść, która momentami angażuje czytelnika i pochłania go. Caroline Stoessinger miała tu problem z konsekwencją i chyba sama nie wiedziała jak zebrać wspomnienia Alice i jak je przedstawić. Mamy tu istny miszmasz gatunkowy, a retrospekcje są prowadzone dość chaotycznie. Przeskoki czasowe są nieuporządkowane i łatwo można się pogubić. Zaskakujące jest zawarcie w jednej książce bolesnych wspomnień Holocaustu i przepisu na rosół. Książka operuje całym wachlarzem anegdot i opowiastek głównej bohaterki, co może być zdradliwe przy pisaniu biografii, bo czytelnik może zgubić wątek, gdy chronologia jest zaburzona.

 

„Wiek mądrości” wyróżnia się na tle innych książek o obozach zagłady, bo tak naprawdę opisów z samego Terezina nie ma dużo. Pianistka mówi wprost, że nie chce o tym rozmawiać i woli się skupić na tym, jak odnalazła szczęście i wewnętrzny spokój. Rozdziały poświęcone obozowi poruszają serce, ponieważ nie są po prostu opisem cierpienia, ale Alice nawet w tak trudnym czasie starała się znaleźć miłe momenty. Od rzeczywistości uciekała za pomocą muzyki i to właśnie ona trzymała ją przy życiu. Mogła dawać koncerty dla więźniów i każdą chwilę poświęcała na próby, jakby miała się szykować na występ w największej operze świata. Jej gra sprawiała radość nie tylko u samych osadzonych. Zapadł mi w pamięć nazista, który podziękował za jej muzykę i powiedział, że gra wspaniale. Pokazało to, że wrażliwość i pianino są ponad podziałami. Autorka uszanowała decyzję Alice i nie naciskała, by zrelacjonowała jej każdy dzień w obozie. Dlatego jest to książka wyjątkowa, bo nie skupia się tylko na złych doświadczeniach, których naczytaliśmy się już mnóstwo. Dowiadujemy się co było potem. I to moim zdaniem jest najbardziej interesujące.

 

„Wiek mądrości” nie jest lekturą tylko dla osób interesujących się tematem wojny i obozów zagłady. W zasadzie to mogą się nawet rozczarować, bo książka może nie spełnić ich oczekiwań. To opowieść o nadziei oraz życiu z perspektywy kobiety sędziwej i spełnionej. Forma może trochę zniechęcać, ale lektura sama w sobie jest przyjemna i skłania do refleksji również nad sobą samym. Historia Alice jest niezwykle inspirująca i czułam jakby sama pianistka dodawała mi otuchy.

 
 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial