Okładka wydania

Dziecko Hitlera

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Dziecko Hitlera | Autor: Alfons Heck

Wybierz opinię:

Don Centauro

Nazizm – zbrodnicza ideologia, która doprowadziła do sześcioletniej wojny, w której uczestniczyły państwa ze wszystkich kontynentów. Rezultatem tego konfliktu były dziesiątki milionów ofiar, zarówno po stronie agresorów, jak i państw zaatakowanych. Jak doszło do tego, że Niemcy – państwo, które sromotnie przegrało poprzedni światowy konflikt raptem dwadzieścia lat wcześniej, zdołały przekonać własnych obywateli do „snu o potędze” i do wiary w to, że już wkrótce cały świat będzie w ich rękach?

 

W swej autobiografii zatytułowanej „Dziecko Hitlera. Moja młodość wśród nazistów” Alfons Heck opisuje swoje dzieciństwo, przedwcześnie zakończone wybuchem kolejnego ogólnoświatowego konfliktu. Poznajemy jego drogę od wstąpienia do Jungvolk, organizacji, do której należały już małe dzieci, poprzez Hitlerjugend, aż po epizod w Luftwaffe. Jego wspomnienia rzucają nieco światła na genezę powstania masowego uwielbienia dla Adolfa Hitlera i jego nazistowskiej ideologii.

 

Alfons Heck urodził się w Wittlich, małym miasteczku położonym niedaleko granicy z Francją. Już od najmłodszych lat widok nazistowskich wojsk nie był dla niego zaskoczeniem – choćby w 1936 roku, gdy Niemcy zaanektowały pobliską Nadrenię. Charyzma führera porwała tłumy – bardzo szybko stał się on idolem Niemców, a jego czyny, choć wywoływały wzburzenie w Europie, w narodzie niemieckim witane były z aplauzem. Nic dziwnego – Hitler z jednej strony spełniał swe obietnice pracy i tanich dóbr dla każdego, z drugiej dążył do dominacji nad resztą kontynentu. Jego idee trafiały na podatny grunt, choć nie brakowało na jego wizerunku rys.

 

Autor w wieku dziesięciu lat wstąpił do Jugendvolk. Jak każdy młody Niemiec, zafascynowany był Hitlerem, jednak bardzo szybko życie zweryfikowało jego ideały. Nastąpił pogrom i wywózka Żydów, co wzbudziło konsternację wśród mieszkańców, zwłaszcza mniejszych miejscowości, takich jak Wittlich, gdzie obie te nacje żyły dotychczas zgodnie obok siebie. Jednak indoktrynacja, prowadzona przez nauczycieli, dawała wymierne efekty – o dawnych sąsiadach szybko zapomniano, a wstąpienie do Hitlerjugend było powodem do dumy, zwłaszcza iż autor wbrew przeciwnościom losu zaliczał kolejne sukcesy i awanse.

 

I tu można zauważyć pewne nieścisłości w tekście – okresowi przedwojennemu autor poświęca dość sporą jego część, znacznie większą, niż wynikałoby z oczekiwań czytelnika. Wszak to właśnie okres wojny i stopniowe załamanie oczekiwań obywateli Niemiec, a także kariera autora w HJ i Luftwaffe powinna być osią tej historii. A jednak dość dziwnym się wydaje, iż Heck z dumą prezentuje swe kolejne, dość poważne na szczeblu lokalnym awanse, pomijając jednak sposób, w jaki je osiągnął. Można odnieść wrażenie, iż stara się on pokazać siebie jako tego „dobrego nazistę”, który jest przeciwieństwem „złych nazistów”, za jakich uważa kolegów. Jednak łatwo zauważyć, iż wiele niewygodnych faktów zostało po prostu przemilczanych.

 

Dzięki wspomnieniom autora z rodzimego miasteczka możemy prześledzić, jak rozwijały się i zmieniały nastroje wśród obywateli niemieckich. Od początkowego hurraoptymizmu, przeplatanego jednak niepokojem o własnych braci, mężów czy kuzynów, wysłanych na front, poprzez niedowierzanie aż po szok, spowodowany widokiem alianckich wojsk, zbliżających się do domów po przerwaniu linii Maginota. Adolf Hitler, który dla młodych Niemców stał się kimś w rodzaju boga (autor miał okazję osobiście spotkać się ze swym wodzem), nagle stał się bogiem upadłym. Szok, spowodowany wieściami z frontu, porażką niezwyciężonej armii, która zaledwie kilka lat wcześniej szła do boju śpiewając „und morgen die ganze Welt” był straszny.

 

Ale jeszcze większym szokiem było odkrycie, co naziści zrobili z sąsiadami pochodzenia żydowskiego. Autor przyznaje, że nawet w obliczu dowodów nie mógł uwierzyć w tak bezsensowne okrucieństwo. Że ta ideologia, która miała wieść do zwycięstwa, skazała na zagładę ludzi, których jedyną winą było niewłaściwe urodzenie. I być może to właśnie było impulsem, dla którego powstała ta książka.

 

Jeśli ktoś zastanawia się, jakim cudem można wychować naród tak zaślepiony nazistowską ideologią, że przymknie on oko na wiele form przemocy i będzie dążył do dominacji nad reszta świata, powinien sięgnąć po tę książkę. Choćby dlatego, by zauważyć, że w autorze, mimo zmiany poglądów i dostrzeżeniu fałszu nazizmu nadal tkwi ten mały chłopak, zafascynowany naukami Hitlera i jego pomysłami na podbój Europy. A przecież takich małych chłopców, jak Alfons Heck, były miliony. I pozostaje tylko wierzyć, że zbrodnicze ideologie zanikną wraz z tym pokoleniem.

 

Choć to wiara, niestety, naiwna...

 
 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial