Okładka wydania

Miejsca Mocy – Z Wahadełkiem Na Szlaku

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Miejsca Mocy – Z Wahadełkiem Na Szlaku | Autor: Janina Lampert Smak

Wybierz opinię:

mmichalowa

 Wszystko co nieznane, a ciekawie przedstawione, leży w kręgu moich zainteresowań. I nie mogę tu powiedzieć, że o energii czy dendroterapii nie słyszałam już wcześniej, ale samo wahadełko to już zupełnie odrębny temat. Nic więc dziwnego, że książka Janiny Lampert- Smak ”Miejsca mocy z wahadełkiem- na szlaku” trafiła w końcu w moje ręce i została pochłonięta jeszcze tego samego dnia.

 

I chociaż sama pozycja w większości traktuje o poszukiwaniu miejsc mających energetyczny wpływ na człowieka, to cieszy mnie, że na wstępie zostało wyjaśnione „co z czym”. Mamy wprowadzenie, które nakreśla dokładnie tematykę dalszej części, traktuje o tym jakimi badaniami zostało to poparte i w ramach ciekawostki, jak to się stało, że ludzi zaczęły interesować takie zagadnienia. Przywołany został proces tworzenia skali Bovisa, i jej kolejne etapy udoskonalania prowadzone m.in. przez Siminetona. Następnie pracę nad nią podjęła radiestetka Merz, dzięki czemu prócz strefy fizycznej w skali pojawiły się też eteryczna i astralna. Ostatecznie to właśnie od pierwszych liter nazwisk badaczy powstała oficjalna nazwa BSM i zaczęto ją wykorzystywać do pomiaru pozytywnego promieniowania w tzw. miejscach mocy. Sama autorka podczas wyprawy odnosi się jednak do biometrów Leszka Mateli, wspominając jednak, że w kilkanaście lat po jego badaniach zebrała znacznie wyższe wyniki, niż te spisane przez niego. Fragment poświęciła na szczegółowe zapisy jednostek przypadających na daną sferę właśnie w odniesieniu do informacji przedstawionych przez wspomnianego wcześniej badacza. Następnie znajdziemy wytłumaczenie czym tak naprawdę są miejsca mocy i jakie zmiany zachodzą w naszych organizmach za ich sprawą. A co ciekawe, coraz częściej mówi się o możliwości całkowitej samoregeneracji.
Kolejny podrozdział traktuje o zakłóceniach energii wynikających z otoczenia. Czasami nie może dojść do swobodnego przepływu ze względu na cieki wodne w pobliżu, czy sprzęt elektryczny.

 

Zanim wspólnie z autorką uda nam się odkrywać nowe miejsca, na chwilę przeskakujemy do tematu dendroterapii. Tutaj podobnie jak wcześniej zamieszczono krótki zarys informujący o tym, czym jest forma terapii drzewami, a także kilka najpopularniejszych gatunków z opisami ich działań. Początkowo zastanawiałam się, skąd pomysł na taki przerywnik. Odpowiedź znalazłam szybko. Podczas spacerów w poszukiwaniu energii, każdy z nas mija co najmniej kilka okazów mogących przynieść ukojenie w dolegliwościach.
Po tej wstawce rozpoczynamy właściwą podróż „w poszukiwaniu”. Wędrówka ma swój początek w Górach Świętokrzyskich, ale zahacza właściwie o jedno miejsce i jego okolicę- Łysicę. Więcej znajdziemy podróżując po Karpatach, Beskidach czy Bieszczadach. W większości energia kumuluje się na wzniesieniach, szczytach gór np. Czantorii Wielkiej czy Palenicy, ale także przy źródłach- jak to w Zwierzyniu. Sporo lokalizacji znajduje się w Sudetach, ale najciekawsze to obszar Mazur i Pomorza, gdzie liczne pogańskie plemiona wybierały miejsca o podwyższonej energii. Co ciekawe znajduje się tu również obszar o negatywnym oddziaływaniu. Sama autorka podaje jako okres jego powstania 1941r. Być może związane jest to z momentem wizyty Hitlera w tym rejonie, a może wpływ na taki stan ma zupełnie inne, nieznane nam zdarzenie.Pewnie stan ten pozostanie już na zawsze tajemnicą. Przyjemnym dodatkiem jest przedstawienie kilku miejsc zlokalizowanych poza granicami naszego kraju. I tutaj trafimy na skondensowane informację dotyczące badań prowadzonych przez zagranicznych badaczy, jak to wykonane przez dr Noemi Kempe, która uzyskała potwierdzenie pozytywnego wpływu miejsc kultu na ludzi.

 

Całość czyta się jak intrygujący przewodnik, dzięki czemu podczas lektury nie ma problemu z przyswajaniem nowych informacji. Dodatkowo całość wzbogacona została licznymi cytatami odnoszącymi się do natury lub do konkretnych miejsc. Trochę żałuję, że jakość zdjęć nie jest odrobinę lepsza, ale mimo wszystko stanowią one zachętę do samodzielnego odwiedzenia. To idealna propozycja dla osób chcących zapoznać się z tematyką, lub lubiących podróżować w konkretnym celu.

Mirosława

„Otaczająca nas przyroda, szum rwących strumyków wodospadów i kaskad, powiew wiatru, śpiwe ptaków plus przyjazne zmęczenie potrafią wyzwolić w nas poczucie wewnętrznej przemiany jakiej nie doświadczymy nigdzie indziej.”

 

Nasza Ziemia naznaczona jest szczególnymi miejscami, które fascynują o przyciągają swoimi szczególnymi właściwościami. Emanują niezwykłą energią, którą doceniali już starożytni na całym świecie. Nasi przodkowie potrafili doskonale je zlokalizować i odpowiednio wykorzystać. W takich miejscach można się doenergetyzować, wzmocnić zdrowie i poczuć przypływ siły. Więcej o nich możemy dowiedzieć się z książki pt.: „Miejsca mocy – z wahadełkiem na szlaku”.

 

Janina Lampert-Smak to urodzona w Rybniku absolwentka Studium Farmaceutycznego w Katowicach, która racuje w jednej z aptek w swoim rodzinnym mieście. W 1998 roku ukończyła kurs homeofarmakopunktury, uzyskując dyplom mistrzowski, który wpłynął na dalszy rozwój jej zainteresowań w kierunku radiestezji, leczenia alternatywnego i zjawisk paranormalnych. Miałam okazję poznać jej wiedzę, dzięki książce pt.: "Radiestezja w praktyce" wydanej w 2016 roku.

 

Tym razem autorka zabiera nas do niezwykłych, często otoczonych mistyczną aurą terenów, na których znajdują się tzw. miejsca mocy zwane Czakramami Ziemi przyciągające uwagę swoimi niezwykłymi cechami. Wiele z nich ma uzdrawiające właściwości, sprzyjają medytacji, poprawiają samopoczucie, dodają sił i pozytywnie wpływają na nasz duchowy rozwój. Takim najbardziej znanym miejscem jest krakowski Wawel czy góra Ślęża, która była dawniej świętą Górą naszych przodków.

 

Miejsca mocy mają różne natężenie energetyczne. Występują w lasach, ogrodach, miejscach kultu, w wielu miastach i zakątkach na całym świecie. Ludzie udają się do nich ze względu na ich pozytywne wibracje. Jednak najczęściej nie mamy świadomości, że być może tuż obok mamy takie szczególne miejsce.

 

W takich rejonach występują cudowne źródełka, sanktuaria, kamienne kręgi i miejsca kultu dawnych wierzeń. Nasi przodkowie zakładali na tego rodzaju terenach osady, grody, święte gaje oraz chowali zmarłych.

 

Książka jest zapisem z podróży po miejscach mocy w których autorka połączyła zwiedzanie turystycznych szlaków i zabytków z praktyką radiestezyjną. Powołuje się w niej na swoje badania radiestezyjne ale też przytacza wyniki badań prowadzone przez pana Leszka Matelę, Antoine'a Bovisa, inż. Simonetona i innych.

 

Przybliża na początku pojęcie miejsc mocy, cieków wodnych i ich wpływu na człowieka. Udziela porad dotyczących zniwelowania szkodliwych skutków negatywnych energii, posługiwania się wahadełkiem, postępowania z kupionymi odpromiennikami i talizmanami. Dowiadujemy się więcej o energetyce drzew, roślin, kamieni, właściwościach wód leczniczych i magicznych miejscach położonych w górach, nad jeziorami i w lasach. Tym elementom autorka poświęciła dużo miejsca ukazując zalety danego terenu, jego ważniejsze punkty, zabytki oraz energetykę.

 

Materiał został podzielony na jedenaście krótkich rozdziałów, z których najobszerniejszy, bo zajmujący ponad czterdzieści stron, opisuje dendroterapię czyli wykorzystywanie energii drzew. Dopiero od piątego rozdziału zaczynamy wędrówkę po konkretnych miejscach mocy.

 

Odwiedzamy razem z panią Janiną Karpaty, Beskidy, Bieszczady, Sudety, Mazury i Pomorze Zachodnie oraz trzy obszary na świecie: Bornholm, Hiszpanię i Chorwację. Niektóre z nich są zaznaczone bardzo skromnie w bardzo okrojonej formie. Całość okraszona została kolorowymi zdjęciami pochodzącymi z prywatnych zasobów autorki i ten zabieg uznaję za duży plus publikacji.

 

Zabrakło mi natomiast rozwinięcia tematyki, gdyż wiele miejsc zostało przez nią pominiętych, chociażby – w Wielkopolsce znajduje się ogromne miejsce mocy związane z Ostrowem Lednickim, Gnieznem czy Kruszwicą. O nich nie znalazłam żadnych dodatkowych informacji.

 

Szkoda też, że autorka nie pomyślała o indeksie omawianych miejscowości. W spisie treści są jedynie tytuły rozdziałów, w których wymieniono jedynie nazwy omawianych obszarów. Chcąc dowiedzieć się czegoś o konkretnym miejscu, trzeba po prostu trochę poszukać w wybranej części. Indeks ułatwiłby to zadanie.

 

„Miejsca mocy – z wahadełkiem na szlaku” to interesujący przewodnik po niezwykłych terenach zachęcający do odwiedzenia opisanych miejsc i odnajdywania tego rodzaju obszarów. To dobre kompendium wiedzy dla osób lubiących podróżować i odkrywać nietypowe zalety znanych miejsc ale też doceniać piękno przyrody. Pomocne w tym może być wahadełko czy różdżka, które są doskonałymi pomocnikami w ich badaniu i poznawaniu nie tylko turystycznych walorów naszego kraju ale też energetycznych.

 
 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial