Okładka wydania

Am, Am, Am, Zjadłem Sam!

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje

  • Autor: Grzegorz Nawrot
  • Tytuł Oryginału: Am, Am, Am, Zjadłem Sam!
  • Gatunek: Literatura Dziecięca
  • Język Oryginału: Polski
  • Liczba Stron: 28
  • Rok Wydania: 2020
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 148 x 210mm
  • ISBN: 9788380119376
  • Wydawca: Warszawska Firma Wydawnicza
  • Oprawa: Twarda
  • Miejsce Wydania: Warszawa
  • Ocena:

    5/6

    5/6

  • Ilustracje: Jacek Teodorczyk
  • Okładka: Jacek Teodorczyk

Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Am, Am, Am, Zjadłem Sam! | Autor: Grzegorz Nawrot

Wybierz opinię:

Mamaczyta

Zabawy paluszkowe dla maluchów pamiętam z własnego dzieciństwa. Podczas codziennej zabawy z córkami też łączyłam rymowanki z dotykiem paluszków czy delikatnym masażem. Z radością odkryłam książeczkę z rymowanymi wierszykami dla dwulatków, które sprawią wiele radości i dzieciom i rodzicom.

 

„Am, am, am zjadłem sam! Wiersze dla najmłodszych” to zbiór jedenastu rymowanek na dzień dobry i na dobranoc, dla chłopców i dla dziewczynek. Wiersze tematycznie dostosowane są do świata maluchów: delikatny rytuał porannej pobudki, zmiana pieluszki, samodzielne jedzenie, mycie ząbków, spacer i zasypianie. Kilkuwersowe rymowanki na pewno uprzyjemnią dzień wypełniony rutynowymi czynnościami. Tytuł zwraca uwagę na to co dla dziecka, które ukończyło drugi rok życia jest najważniejsze czyli nabieranie samodzielności. Pierwszą czynnością, podczas której dziecko chce podkreślić swoją niezależność jest właśnie jedzenie. I chociaż maluch jeszcze nie będzie mówił do nas pełnymi zdaniami to z pewnością bez problemu zrozumiemy przekaz komunikatu „am, sam!”

 

Książeczka jest bardzo ładnie wydana, sztywna oprawa z maluszkiem na okładce przyciąga wzrok. Wierszyki na razie będą czytać tylko rodzice, bo dziecko pewnie szybko dorwałoby się do papierowych kartek. Wielkim plusem byłby tutaj kartonowe strony, które można do woli przeglądać bez obaw o zniszczenie. Ilustracje na całą stronę są kolorowe, pan Jacek Teodorczyk zadbał o szczegóły i elementy ważne w świecie dziecka: nie zabraknie więc zwierzątek, słonka i uśmiechniętych postaci. Dobór kolorów jest tutaj również istotny, jasne gdy akcja wiersza toczy się w dzień i ciemne gdy zapada zmrok.

 

Zgadzam się z sugestią zapisaną na ostatniej stronie by wierszyków nauczyć się na pamięć. Nie będzie to trudne, bowiem te rymowanki naprawdę wpadają w ucho. Recytacja wierszyków na pewno wywoła niejeden wybuch śmiechu waszego malucha i będą budziły pozytywne skojarzenia. Wierszyk i bliskość mamy lub taty to połączenie z pewnością zadziała w kryzysowych sytuacjach kiedy dziecko grymasi przy jedzeniu, nie chce myć zębów czy ucieka przed zmianą pieluchy. Dwulatki są żywiołowe dlatego taki wierszyk, który je nieco uspokoi jest dla rodzica na wagę złota. Małe dzieci lubą proste zdania i krótkie teksty, wierszyki są więc przystosowane idealnie dla nich, nie zanudzają. Przede wszystkim jednak odnoszą się do elementów które dzieci doskonale znają ze swojej codzienności.

 

Usypianie dwuletniego dziecka to czasami ogromne wyzwanie. Kąpiel, ubieranie w piżamkę, odkładanie do łóżeczka, kołysanka – by przeprowadzić taką akcję potrzebny jest dobry plan. Niech jednym z jego etapów będzie przeglądanie książeczki i czytanie wierszyków. Przygody kota i sowy pomogą dziecku odkryć że nocą się śpi, a sny które do nas przychodzą mogą być niezwykłą nagrodą.

 

„Am, am , am zjadłem sam!” to książeczka wydana w ramach serii dla dzieci Panie Tuwimie teraz my. Odwołanie do poety którego znają dzieci i rodzice w całej Polsce to na bez dwóch zdań dobry pomysł. Książka przygotowana przez pana Grzegorza i pana Jacka z całą pewnością zachwyci i młodsze i starsze pokolenie. Dobrym pomysłem będzie więc sprezentowanie takiego tomiku rodzicom dzieci, które z ciekawością odkrywają świat i wkraczają w pierwszy, wypełniony buntem etap swojego życia. Polecam.

MaHa

Książka „Am, am, am zjadłem sam” autorstwa Grzegorza Nawrota, ilustrowana przez Jacka Teodorczyka to zbiór 11 wierszy dla najmłodszych, zaprezentowanych na 28 stronach. Książka dedykowana jest dzieciom już 2-letnim, choć w moim odczuciu tylko część wierszy nadaje się dla takich maluszków. Książka stanowi zbiór 11 krótkich wierszyków, w większości rymowanych. Utwory z rymami wzbudzają zaciekawienie dzieci i doskonale oddziałują na ich wyobraźnię. Te utwory jednak, które pozbawione są rymów, nie są już takie oczywiste w odbiorze. Nierymowane wiersze opublikowane w książce poleciłabym już starszym dzieciom, a jeszcze lepiej – osobom dorosłym, które wciąż mają w sobie dużo z dziecka. Być może głośna lektura tych wierszy będzie wstępem do dłuższej rozmowy o życiu?

 

Wierszyki opowiadają o wielu sytuacjach codziennych, w których znajduje się każde małe dziecko. Jest utwór na powitanie i klasyczne dzień dobry, są utwory związane z podstawowymi czynnościami pielęgnacyjnymi (przewijaniem, kąpielą, myciem ząbków) oraz te, w których mowa o konieczności nocnego odpoczynku. Moimi ulubionymi są z pewnością rymowane wierszyki o samodzielnym jedzeniu, dostępne w dwóch wersjach – dla chłopczyka oraz dziewczynki. Rozbawił mnie również wierszyk o Kupce Chlupce. Ten utwór spotkał się też z najbardziej entuzjastycznym odbiorem wśród dzieci uczęszczających do żłobka, w którym pracuję. Ciekawą propozycją jest z pewnością także wierszyk o Bobrze, który wspiera chłopca w myciu ząbków. Ciekawe skojarzenia autora w połączeniu z bardzo ładną ilustracją zrobiły swoje – moi mali słuchacze zaczęli naśladować mycie ząbków i opowiadać, jak ten cowieczorny rytuał wygląda u nich w domu. Warto wykorzystać więc ogromny potencjał edukacyjny zaklęty w wierszykach. Te są dość krótkie i łatwo zapadają w pamięć – dlaczego by więc nie spróbować nauczyć się ich na pamięć i recytować dzieciom lub razem z dziećmi na co dzień?

 

Ogromnym atutem książeczki „Am, am, am zjadłem sam” są piękne ilustracje. Ilustrator przemyca na nich ciekawe postaci, także te obecnie uwielbiane przez dzieci w każdym wieku. Obrazki są bardzo staranne i dopracowane, stanowiąc ciekawe uzupełnienie treści zaprezentowanych w wierszykach. Wykorzystując ilustracje, można snuć niekończące się opowieści, stanowiące uzupełnienie treści przedstawionych w wierszykach. Książka z ilustrowanymi wierszykami może być początkiem rodzinnej pogadanki o tym, co akurat wydarzyło się w życiu małego dziecka lub co jest naprawdę istotne. Na pewno będzie też doskonałym motywatorem do tego, by codziennie szczotkować ząbki niczym Bóbr lub próbować samodzielnie pałaszować przepyszne posiłki przygotowywane przez osoby z najbliższego otoczenia.

 

Książkę „Am, am, am zjadłem sam” oceniłabym na 4. Pozycja ta sprawdzi się u dzieci nieco starszych niż dwuletnie – zdecydowana większość wierszy jest im właśnie dedykowana. Mogę jednak polecić tę pozycję tym, którzy chcą być na bieżąco z publikacjami dedykowanymi dzieciom i szukają książki nietypowej, niepowtarzalnej i jedynej w swoim rodzaju. Książeczka będzie świetnym pomysłem na prezent dla dzieci uwielbiających wspólne spędzanie czasu z rodzicami. Malutkie dzieci mogą więc być blisko rodzica, zachwycając się kolorowymi ilustracjami, a te mogą być przyczynkiem do snucia przez najmłodszych niekończących się opowieści.

 

Niech książka „Am, am, am zjadłem sam” będzie pretekstem do wspólnego spędzenia czasu – w rodzinie i nie tylko. Przyda się też osobom pracującym z dziećmi w każdym wieku. To ciekawe wydanie warto mieć w swojej bogatej biblioteczce!

Wisienka

Każdy czytający rodzic wie, że żeby zaszczepić miłość do książek i do ich czytania swoim dzieciom, musi tym dzieciom dużo czytać. Ja, jako nałogowy książkoholik (tak na marginesie, tego się nie leczy) bezustannie powiększam zarówno swoją bibliotekę, jak i biblioteczkę swojej córki ( ona sama też się zresztą domaga nowych pozycji). Ostatnio szeregi tejże biblioteczki zasiliła książeczka autorstwa Grzegorza Nawrota pt. Am, am, am zjadłem sam! Jest to zbiór wierszyków dla naszych milusińskich. Wierszyki opatrzone są ilustracjami Jacka Teodorczyka, a zbiór został wydany nakładem wydawnictwa Warszawskiej Firmy Wydawniczej (WFW) w 2020 roku.

 

Zbiór składa się z jedenastu, rymowanych wierszyków, które bez wątpienia spodobają się zarówno dzieciaczkom, jak i ich rodzicom (lub osobom czytającym im te wierszyki). Wierszyki mają krótkie tytuły, a treść związana jest z codziennym życiem maluszków – tego co się do nich mówi, co je otacza: ,,Dzień dobry’’, ,,Galotki’’, ,,Bóbr’’, ,,Ja sam’’, ,,Ja sama’’, ,,Plan’’, ,,Kupka Chlupka’’, ,,Formuła’’, ,,Sowa’’, ,,Kot’’ oraz ,,Sen’’.

 

,,Galotki’ są o ubieraniu majteczek przez bobasa i o tym, że powinien pozwolić je sobie ubrać. Mówi mu to nawet ciocia!

 

,,Bóbr’’ wspaniale uczy dzieci odpowiedzialności i dbania o higienę. A dokładniej uczy, że trzeba myć zęby: ,,jak oczyszczać ząb z kamienia’’. Zęby dziecięce są porównane do zębów bobrów, które bardzo dbają o nie, bo przecież służą im do pracy. Na ilustracji, która znajduje się obok wierszyka, ukazany jest chłopiec z okrągłą buźką i burzą blond loczków na głowie, a obok niego stoi bóbr. Są w łazience, nad umywalką, oboje są uśmiechnięci i myją zęby szczoteczkami. Bóbr fioletową, a chłopiec niebieską.

 

Natomiast wierszyki ,,Ja sam’’ oraz ,,Ja sama’’ nawiązują do samodzielnego zjedzenia posiłku przez bobasa – w pierwszej wersji przez chłopca, a w drugiej przez dziewczynkę. W obu wersjach dziecko jest z siebie bardzo zadowolone, a nawet wręcz dumne (no i jest to całkiem prawidłowa reakcja). Dodatkowo dzieci zgodnie twierdzą, że fakt, iż całkiem samodzielnie zjadły posiłek świadczy o tym, że rosną. Proces rośnięcia jest długotrwały, ale każda nowa umiejętność sprawia dziecku wielką radość: ,,Małym krokiem, (…), dzisiaj proste’’.

 

Ostatni wierszyk, ,,Sen’’, przenosi dziecko do krainy wyobraźni, sennych marzeń, gdzie nie ma żadnych granic. Pokazuje mu, że choć książeczka się kończy, a wraz z nią, teoretycznie, kończą się kolorowe ilustracje, to tak naprawdę teraz zaczyna się druga przygoda, której on będzie zarówno autorem, jak i bohaterem.

 

Ilustracje Jacka Teodorczyka są niezwykle barwne i doskonale odzwierciedlają tekst danego wierszyka. Kreska jest zdecydowana, gruba i wyrazista. Przeważają kolory ciepłe, jasne, jednakże ilustrator nie boi się używać ciemniejszych, zimniejszych odcieni. I choć te barwy zwykle kojarzą nam się z mrokiem, złem, czymś niebezpiecznym, to tu tego nie czuć. Idealnie współgrają z jasnością i tworzą razem zgodną całość, która ma pozytywny i niezwykle optymistyczny przekaz. Do tego wszystkiego od tych ilustracji bije ciepło. Być może jest to po prostu spowodowane faktem, iż jest to zbiór przeznaczony dla najmłodszych, jednakże jestem przekonana, iż każdemu dorosłem przyjemniej się czyta ,,jasną’’ książeczkę niżeli ,,ciemną’’. Poza tym pod świadomie w trakcie wyboru książek dla malutkich dzieci kierujemy się barwami – nie chcemy ich przecież wystraszyć (ani zniechęcić do sięgania po kolejne)!

 

Uważam, iż Am, am, am zjadłem sam! jest idealną książeczką dla dzieci, które dopiero uczą się życia, świata. Polecam ją zarówno rodzicom, jak i osobom, które szukają prezentu dla malucha.

 
 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial