Okładka wydania

Ognisty Deszcz

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Ognisty Deszcz | Autor: Peter Watts

Wybierz opinię:

TomG

Nie jest łatwo napisać coś specjalnie oryginalnego o powieściach, które zebrały już najlepsze recenzje, które dni swojej premiery miały już lata wcześniej, o których czytelnicy sami sobie opowiadali, zachęcając coraz to nowych fanów fantastyki naukowej do odkrycia treści książek, które na nich samych zrobiły tak duże ważenie. Właśnie tak jest w przypadku dwóch powieści Petera Wattsa, Ślepowidzenia i Echopraksji, których lekturę każdy szanujący się czytelnik fantastyki naukowej ma już z pewnością za sobą.

 

Ślepowidzenie po raz pierwszy zostało wydane 3 października 2006 roku, w Polsce natomiast ukazało się w roku 2008, jako jedna z pozycji serii „Uczta wyobraźni”. Nominowane do nagród Hugo, Campbella, Sunburst, Locusa i Aurory szybko zyskało sobie wielu oddanych fanów, przez co popyt na książkę wzrósł jeszcze bardziej. W efekcie wydawnictwo Mag w maju 2011 roku pokusiło się o kolejne wydanie tej niezwykłej powieści. Minęło kilka lat i gdy nakład został wyczerpany, ceny Ślepowidzenia na przeróżnych internetowych grupach osiągały niemałe kwoty. Tak było jeszcze rok temu. Teraz jednak wydawca ponownie wypuścił na rynek po raz kolejny Ślepowidzenie i Echopraksję, jednak żeby dodać temu wznowieniu smaczku świeżości, Mag połączył obie części cyklu w jedno zbiorcze wydanie, opatrzone twardą oprawą i zatytułowane Ognisty deszcz. Co ciekawe, wydawca podjął interesującą decyzję odnośnie projektu okładki wykonanego przez Dark Cranyon, firmę odpowiedzialną za całą szatę graficzną bardzo popularnych ostatnimi czasy serii Artefakty oraz The Expanse. W efekcie otrzymaliśmy pozycję wizualnie nie tylko nawiązującą do wspomnianych wyżej serii, ale także tak bardzo do nich podobną, że Ognisty deszcz swobodnie może zająć miejsce obok tomów wchodzących w skład Artefaktów Czy The Expanse i niewiele się od nich różnić. Ta ciekawa koncepcja wpłynęła na uwspółcześnienie pod względem wydawniczym kolejnego wydania powieści i moim zdaniem jest to duży plus Ognistego deszczu. Choć posiadam wszystkie polskie wydania tych dwóch powieści Petera Wattsa, to w wypadku, gdybym miał kupić ją po raz pierwszy, wybrałbym właśnie najnowsze wydanie z roku 2020.

 

Ognisty deszcz fabularnie mówi czytelnikowi o pierwszym kontakcie ludzkości z obcą cywilizacją, jednakże Peter Watts podejmuje tą tematykę z zupełnie odmiennego punktu widzenia, niż miało to miejsce w przypadku powieści dziesiątek innych autorów. W roku 2082 następuje pierwszy kontakt, kiedy to sześćdziesiąt dwa tysiące obiektów nieznanego pochodzenia zagłębia się z ziemską atmosferę. Obiekty te „krzyczą” na wszystkich radiowych częstotliwościach i otaczają naszą planetę siatką. Mapują powierzchnię planety ze wszystkich kątów, a następnie spalają się w ogniu atmosfery i… nie pozostaje po nich żaden ślad. Coś się jednak dzieje w czarnej pustce kosmosu. Ludzkość wysyła więc dwa statki w celu odkrycia źródła nietypowych zjawisk, Tezeusza i Koronę cierniową. Jeden zmierza ku ciemnym rubieżom Pasa Kuipera, drugi w sam środek Układu Słonecznego, a to, z czym przyjdzie się załogom statków zmierzyć, bardzo ciężko jakkolwiek określić.

 

Ognisty deszcz to zebrane razem powieści traktujące nie tylko o pierwszym kontakcie z obcą cywilizacją, ale również o przyszłości gatunku ludzkiego, pełnej cyberpunkowych, zaawansowanych technologicznie implantów i elementów codzienności, rozwiązań fabularnych niespotykanych nigdzie dotąd i nowatorskiej wizji życia na Ziemi za kilka dziesiątek lat. Jedynym, bardzo zresztą subiektywnym minusem Ostatniego deszczu był dla mnie styl pisania Petera Wattsa, który nie przemawia do mnie tak do końca, ale z drugiej strony też zbyt mocno nie razi. Choćby jednak patrzeć na twórczość autora z różnych stron, nie da się Ognistego deszczu nie polecić czytelnikom ceniącym sobie ambitną i przemyślaną literaturę. Zwłaszcza w nowym, uaktualnionym wizualnie wydaniu, które jak dla mnie jest wprost idealne.

 
 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial