Okładka wydania

Egzorcyzmy Anneliese Michel Historia Prawdziwa

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Egzorcyzmy Anneliese Michel Historia Prawdziwa | Autor: Felicitas D. Goodman

Wybierz opinię:

Sylfana

Kilka lat temu miałam przyjemność oglądać film zatytułowany „Egzorcyzmy Emily Rose”, który powstał na postawie prawdziwych zdarzeń, które miały miejsce w1976 roku. Pierwowzorem głównej bohaterki była tu rzeczywiście istniejąca moda kobieta, która nazywała się Anneliese Michel i w latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku była ona poddawana egzorcyzmom, gdyż uznano, że jest opętana przez kilka demonów. Film ten bazuje jednak na fragmentarycznych faktach i na ich podstawie zbudowany zostaje typowy zachodni horror, który ma przede wszystkim przerażać i wywoływać pierwotny lęk przez zjawiskami nadprzyrodzonymi. Książka, która wydana została w tym roku, autorstwa Felicitas D. Goodman, również bazuje na tych wydarzeniach, jednak nie traktuje ich jako podstawę do tworzenia fantasmagorycznej powieści grozy, a do wykreowania rzetelnego spisu faktów oraz wspomnień z tamtego okresu. Wykorzystane relacje należą tutaj do rodziców, skazanych księży, ale także innych osób uwikłanych w te traumatyczne wydarzenia. Autorka próbuje jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie, czy zachowanie Anneliesie Michel było rzeczywiście skutkiem opętania, czy jednak źródło jej irracjonalnych działań tkwiło w całkiem innym miejscu. Być może na dręczące od dekad pytanie, co działo się z młodą kobietą przed śmiercią, może paść racjonalna, dająca się wytłumaczyć naukowo i empirycznie odpowiedź? Rozważania twórczyni właśnie dążą do znalezienia klarownej i rozsądnej odpowiedzi.

 

Niezmiernie podoba mi się to, że autorka oddaje w dużej mierze głos świadkom ówczesnych wydarzeń. Pragnie znać każdą jednostkowa relację, tak aby móc utrzymać ciągłość chronologiczną i zrozumieć sens wdrożonych egzorcyzmów. Cały czas zadanie pytanie, czy nie można było tej patowej sytuacji rozwiązać inaczej, tak aby uratować kobietę i jednocześnie rozwikłać zagadkę jej dziwnego zachowania. Cieszy fakt, że prowadzona narracja nie dąży do eskalacji fantasmagorycznych motywów i wątków, jedynie skupia się na tym, co mają do powiedzenia ci, którzy o sprawie wiedzą najwięcej. Oczywiście same relacje nie są tutaj jedyne, gdyż twórczyni również pokusiła się o rozsądne komentarze, poparte treściwą, i sensowną argumentacją. Mimo, że Goodman chce uciec od tandetnego epatowania grozą i przerażeniem, to relacje współautorów mogą przyprawić o gęsią skórkę. Wydaje się nawet, że to, jak autorka rozegrała cały schemat fabularny wywołuje większe napięcie i ciśnienie. W przypadku filmu odbiorca nie czuje tej całej realistycznej otoczki – doskonale wie, że film to tylko film i jego zadaniem jest wywoływać skrajne emocje. To przeświadczenie pozwala się zdystansować, oglądać przedstawioną scenografię z przymrużeniem oka. Z książką, o której mowa, jest z goła inaczej, dlatego też, paradoksalnie, ona może wywoływać większe i bardziej zdecydowane odczucia.

 

Całość czyta się dobrze, najciekawsze fragmenty dotyczą relacji z przeprowadzonych egzorcyzmów. Mamy w niej zawarte wszystkie dialogi, słowa oraz modlitwy, a także reakcje demona, jakie się wydarzyły. Dzięki temu mamy ogląd na całość prawdziwych wydarzeń, a nie, jak w przypadku filmu, tylko na fragmenty, które i tak zostały przeobrażone i zmodyfikowane na potrzeby fabuły filmu. Czytając te rozdziały czytelnik będzie w ogromnym szoku i z pewnością będzie czuł przerażenie, bardziej dogłębne niż w przypadku ekranizacji.

 

Książkę mogę polecić wszystkim fanom gatunku grozy, ale także i tym, który lubują się w traumatycznych historiach prawdziwych. Będzie to zdecydowana gratka zarówno dla jednych, jak i drugich. Dawno nie czytałam tak przejmującej i jednocześnie przerażającej historii człowieka opętanego – jeśli nie demonami, to przynajmniej chorobami psychicznymi.

 
 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial