Okładka wydania

Wojna I Miłość

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje

  • Autor: David Starman
  • Gatunek: Thriller
  • Język Oryginału: Polski
  • Liczba Stron: 560
  • Rok Wydania: 2020
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 130x210 mm
  • ISBN: 9788381479264
  • Wydawca: Novae Res
  • Oprawa: Miękka
  • Miejsce Wydania: Gdynia
  • Ocena:

    2/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wojna I Miłość | Autor: David Starman

Wybierz opinię:

Chris

W momencie gdy podchodzę do nowo otrzymanej książki, dzielę ją jakoby na dwa etapy- wyobrażenie i porównanie. Pierwsza opcja dotyczy nadziei jakie niesie ze sobą otrzymana lektura i oczywiście wiara w to, że będzie to kolejna z gatunku „epickich”. Drugi etap to indywidualne, subiektywne zestawienie z inną książką lub zupełnie czymś od niej odbiegającym. Wspominam o tym gdyż w tym przypadku miałem dziwne, aczkolwiek wydaje mi się, trafne porównanie. Podczas lektury „Wojny i miłości” na myśl przyszła mi polska reprezentacja w piłce nożnej przed mundialem w Rosji. Ciekawe nazwiska, momentami dobra gra w meczach eliminacyjnych, a co za tym idzie pompowanie tzw. balonika przed dużym turniejem. W przypadku powieści Davida Starmana mamy ciekawe ujęcie tematu i jego umiejscowienie, interesujący wstęp do głównego tematu i w związku z tym również nadzieja na duży sukces. Skończyło się jednak tak samo jak w przypadku naszej reprezentacji, a ja parafrazując słowa komentatora sportowego, Jacka Laskowskiego, dodam tylko: mamy lekturę w 4K: książka, katastrofa, klęska, a czwarte „k” proszę sobie dopisać.

 

Na samym początku poznajemy czwórkę bohaterów, którzy mogą wydawać nam się głównymi postaciami „Wojny i miłości”- żydowski biznesman, luksusowa prostytutka, prawnik i siostra zakonna. W wyniku niespodziewanej trzeciej wojny światowej i umiejscowieniu ponownie Polski jako środka wszystkich walk, nasz mix społeczny trafia razem do podwarszawskiego domku. Po ataku demonów, wrogich oddziałów i inteligentnych ważek trójka z nich niestety ginie (nie będę zdradzał kto, o!), a my wraz z jedynym ocalonym/ą i nowo poznanymi bohaterami mamy okazję podróżować przez cały świat. Tak jak wspomniałem na wstępie- wszystko zapowiadało naprawdę interesującą i ciekawą książkę. Supernowoczesne maszyny, sztuczna inteligencja, trzecia wojna światowa, a pośród tego chaosu dwójka, zakochanych w sobie bohaterów. Jak wiadomo o gustach się nie rozmawia, ale taki opis z pewnością zachęcił mnie bardzo do lektury. Mam jednak wrażenie, że zostałem całkowicie wrobiony i wykorzystany przez autora, który pod przykrywką niezłej powieści fantastyczno- militarnej, postanowił podzielić się ze światem swoimi poglądami. Oczywiście nie mam nic przeciwko temu, każdy ma prawo przelać swe myśli na kartki papieru. Wolałbym jednak by nie robił tego moim i innych czytelników kosztem. Nie będąc gołosłownym- dwójka bohaterów udaje się do salonu, a tam odkrywa zwłoki swojego znajomego.

 

Co robią? Nad trupem debatują o kulturze żydowskiej i początkach świata przez kilkanaście stron. Główna postać książki trafia do ogromnej, międzynarodowej bazy wojskowej, umiejscowionej na linii frontu: a co tam! Pogadam sobie kilka dni z głównodowodzącym o filozofii i współczesnych zagrożeniach. Widzę grupkę turystów zagranicznych w polskim mieście (przypominam, że znajdującej się w środku wojny). Co robię? Zapraszam ich na kawę i rozprawiam o kabale żydowskiej i niebezpiecznych ideach dzisiejszego świata. Gdzie drony, gdzie wojna, gdzie obce wojska, gdzie działania polskie? Autor jedynie obiecał nam książkę o takowym temacie, a tak naprawdę otrzymaliśmy zbiór jego (?) myśli na temat kultury żydowskiej, gender, sztucznej inteligencji i walki o hegemonię na planecie. Przez to wszystko działania głównych bohaterów są nielogiczne, niespójne i nie mają nic wspólnego z przedstawioną nam otaczającą ich rzeczywistością. Jakbym otrzymał książkę pod tytułem „Zbiór myśli Davida Starmana na tematy przeszłe, współczesne i przyszłe” to podchodziłbym do tej lektury zupełnie inaczej. A tak czuję się oszukany. Troszkę wojny, troszkę demonologii, troszkę miłości, a pozostałe 550 stron to debaty filozoficzne, historyczne, ideologiczne i opisy miejsc. Chciałbym napisać coś jeszcze o akcji, dynamice, fabule, ale nie jestem w stanie gdyż ogrom tych mądrych rozmyślań po prostu przytłoczył całą resztę.

 

„Wojna i miłość” Davida Starmana przypomniała mi jazdę na starej, drewnianej kolejce górskiej, która znajduje się w Hamburgu. Z jednej strony czujemy ekscytację i adrenalinę, a na samym końcu już tylko ból głowy i poczucie, że oczekiwaliśmy czegoś innego. Oceniłbym nawet pozytywnie tę powieść gdybym po prostu był świadom co zamierza przedstawić nam autor, a nie ubierał to w niby powieść fantastyczno- militarną, którą zdecydowanie nie jest.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial