Okładka wydania

Ostre Cięcie

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje

  • Autor: Adam Budzik
  • Gatunek: Sensacja
  • Język Oryginału: Polski
  • Liczba Stron: 386
  • Rok Wydania: 2020
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 132x210 mm
  • ISBN: 9788381479653
  • Wydawca: Novae Res
  • Oprawa: Miękka
  • Miejsce Wydania: Gdynia
  • Ocena:

    5/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Ostre Cięcie | Autor: Adam Budzik

Wybierz opinię:

Ambros

Z nieskrywaną ciekawością sięgnęłam po debiut Adama Budzika. Jak to zazwyczaj bywa w przypadku premier zawsze są jakieś obawy. U mnie było podobnie. Raczej nie jestem w stanie sobie wybaczyć, że sięgam po ryzykowne lektury. Ale w tym przypadku było inaczej. Nie dość, że debiut, to jeszcze oryginalny i godny uwagi. I w sumie to się cieszę, że podjęłam ryzyko …

 

Tym razem udajemy się do Opola, gdzie komisarz Jan Tajler ma za zadanie znaleźć sprawcę dziwnego, wydawać by się mogło, rytualnego morderstwa. Zginęła młoda kobieta, Aleksandra Nowak, księgowa w znanej firmie. Kobieta poniosła śmierć wskutek głębokiego nacięcia szyi, śmierć mniej bolesna, tym bardziej, że wcześniej została znieczulona środkami usypiającymi. Komisarz rozpoczyna żmudne śledztwo, tym bardziej, że sprawca nie był tak łaskawy i zostawił niewiele śladów. Obok Tajlera temat ten interesuje miejscową prasę, młoda dziennikarka Justyna, chce też się wybić na tej zbrodni, za cel postawiła sobie pokazanie nieudolności policji. Wiadomo, że zazwyczaj relacje na linii policja – prasa przy takich zbrodniach nie są łatwe, niewiele można ujawnić, aby nie wypłoszyć sprawcy. I tak też jest w tym przypadku. Pierwsze spotkanie komisarza Jana i dziennikarki nie było fortunne, pytanie jak będzie dalej, lepiej czy tylko gorzej? Wiadomo, gdyby połączyli wspólnie siły, mogliby na pewno zdziałać więcej, ale każdy z osobna …

 

Ostre cięcie to zdecydowanie udany i mocny debiut, napisany prostym, ale i dosadnym językiem. Czyta się w mgnieniu oka, akcja szybko i zdecydowanie płynie. Gdy komisarz już wpada na trop sprawcy, cała układanka się burzy i wszystko trzeba zaczynać od początku. I tak jest kilka razy. Już się wydaje, że sprawca odpoczywa w areszcie, a tu nagła i nieoczekiwana zmiana frontu. Uwielbiam takie kryminały, gdzie nic nie jest pewne i oczywiste, trudno jest cokolwiek przewidzieć. Wszelkie myśli, że wiemy kto jest sprawcą, należy odłożyć do lamusa, nie warto się zbytnio naprężać przy tej lekturze, i tak wiadomo, że jesteśmy bez szans. Jak kilka razy typowałam, ale moje strzały okazały się ślepe, pudło. Warto wspomnieć, że autor nie szczędzi nam dość brutalnych i dosadnych scen, ociekających krwią i mrożących krew w żyłach. Ale to jest zdecydowanie konieczne w takiej powieści, to tylko wzmaga nasze odczucia i emocje, ubarwia całą historię i nadaje jej waloru mroczności i tajemniczości.

 

Pomysł na fabułę interesujący i wciągający czytelnika, wszystko zakrawa na mord rytualny, a przynajmniej autor chciał, abyśmy tak myśleli. Charakterystyczne zabójstwo, skrępowane odpowiednio zwłoki, brak śladów walki, specyficzne narzędzie zbrodni i wnikliwy klimat. Czy można myśleć inaczej? Zdecydowanie nie.

 

Z niecierpliwością oczekiwałam schwytania tego prawdziwego, jedynego sprawcy. Moje emocje nie pozwalały mi spokojnie brnąć dalej, nie mogłam odłożyć tej książki, zanim nie poznałam rozwiązania. Nocka zarwana, ale zagadka rozwiązana. I pełnia satysfakcji i zadowolenia. Naprawdę świetnie spędziłam czas przy tej powieści, w otoczeniu charyzmatycznych bohaterów, indywidualistów chodzących własnymi ścieżkami, nie lubiących rutyny i marazmu. Przy nich nie było czasu na nudę i spokój. Wrażenia niezapomniane, już skończyłam czytać, ale jeszcze kołaczą mi się po głowie motywy, jakimi kierował się sprawca, staram się je przeanalizować na chłodno i nadal mnie oburzają. Czy z miłości można popełnić zbrodnię? Oczywiście. Ale pozostaje pytanie: dlaczego?

 

Interesująca, tajemnicza i godna uwagi. Zdecydowanie polecam. Debiut, który zasługuje na waszą uwagę!

Kozel

Jak na debiut literacki, „Ostre cięcie” to naprawdę solidna powieść kryminalna. Być może dlatego, że – jak doczytałam – Adam Budzik pisał ją przez dwa lata. Być może dlatego, że jego literackimi wzorami są Zygmunt Miłoszewski i Mariusz Czubaj – najlepsi z najlepszych, jeśli chodzi o polski kryminał. A może to przez to, że autor inspirował się rzeczywistymi ludźmi, przez co jego bohaterowie są naprawdę wiarygodni i bardzo precyzyjnie zbudowani? Niezależnie od tego, w czym tkwi sekret pisarstwa Adama Budzika, jest to książka naprawdę obiecująca, sprawiająca, że mam nadzieję na więcej. Liczę, że młody autor nie będzie już więcej pisał do szuflady, a jego książki zagoszczą na księgarnianych półkach.

 

„Ostre cięcie” to kryminał współczesny: jego akcja rozgrywa się w 2017 roku, w Opolu. Tam właśnie znalezione zostają zwłoki młodej kobiety. Zamordowano ją jedną raną ciętą szyi. Wszystko wskazuje na to, że nie stawiała kompletnie żadnego oporu. Wyjaśnienie przyczyn tej śmierci, a w konsekwencji i wykrycie sprawcy, spoczywa na barkach Jana Tajlera - młodego policjanta. Nie on jeden będzie szukał prawdy. Po piętach depcze mu dziennikarka, która chce upiec dwie pieczenie na jednym ogniu: przyczynić się do odkrycia tożsamości mordercy i jednocześnie udowodnić nieudolność śledczych. Tymczasem atmosfera gęstnieje. Coraz więcej jest poszlak, brudnych sekretów i rodzinnych tajemnic, a prawda wcale nie staje się wyraźniejsza…

 

Ogromnym atutem „Ostrego cięcia” jest już samo otwarcie książki, od pierwszych zdań wciągające czytelnika w fabułę. Zbrodnia, o której czytamy, zakrawa na mord rytualny – czyżby ukłon w kierunku Miłoszewskiego? – dzięki czemu Budzik od razu buduje bardzo mroczny, pełen tajemnic klimat. Widać zresztą na przestrzeni całej powieści, że autor jest oczytany i sprawny warsztatowo, a swoje inspiracje czerpie z wielu różnych stron: z kultury Wschodu, przede wszystkim Japonii, muzyki rockowej, polskiego filmu…

 

W jednym z wywiadów Adam Budzik przyznał, że nie miał zbyt wiele do czynienia z policyjnym światem i nie starał się tych realiów w żaden sposób precyzować. Mnie również to środowisko nie jest znane, dlatego nie potrafię ocenić wiarygodności autora w tym zakresie. Z pewnością jednak udało mu się skonstruować charakterystycznych, charyzmatycznych nawet bohaterów. Zarówno Tajler, jak i depcząca mu po piętach kobieta, to indywidualiści chodzący własnymi ścieżkami. Na tym jednak podobieństwa między nimi się kończą. Ich charaktery są całkowicie rozbieżne, co stanowi źródło nieustannych napięć. Tajler ma swój świat, swoje przekonania i swoje metody działania… Na szczęście nie realizuje jednak modnego w ostatnich latach wzorca policjanta dręczonego demonami przeszłości i alkoholizmem. Autor umknął również przed drugą, często przytrafiającą się debiutantom pułapką typowego schematu wykorzystywanego w kryminałach w takich okolicznościach, czyli zakończeniu w stylu „żyli razem długo i szczęśliwie”. Ucieczka przed tą prostotą to zdecydowanie ogromny plus.

 

Na uwagę zasługują także opisy: precyzyjne i szczegółowe. Myślę, że dla osób mieszkających w Opolu rozpoznawanie konkretnych miejsc może być dodatkową przyjemnością. Zastanawiam się tylko nad brutalnością niektórych scen. Temat ten w ostatnim czasie stał się głośny dzięki felietonowi Wojciecha Chmielarza. Wydaje mi się, że te ociekające krwią obrazy wcale nie są u Budzika konieczne. Na tyle dobrze panuje on nad narracją, że mrok i tajemnicę potrafi zobrazować w inny sposób. Epatowanie i szokowanie niczego tu nie zmienia. Nie zmienia jednak także mojej, wysokiej zresztą, oceny.

 
 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial