Okładka wydania

Nie Rezygnuj

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje

  • Autor: Maja Drożdż
  • Gatunek: Obyczajowe
  • Język Oryginału: Polski
  • Liczba Stron: 404
  • Rok Wydania: 2020
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 130x210 mm
  • ISBN: 9788381479943
  • Wydawca: Novae Res
  • Oprawa: Miękka
  • Miejsce Wydania: Gdynia
  • Ocena:

    6/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 2 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 2 votes
Styl: 100% - 2 votes
Klimat: 100% - 3 votes
Okładka: 100% - 2 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Nie Rezygnuj | Autor: Maja Drożdż

Wybierz opinię:

Bookowy Kącik Anny

Są takie książki które mimo że mam na czytniku po prostu muszę mieć w papierze. Tak też było w przypadku książek od Mai Drożdż z Wydawnictwa Novae Res
Jakoś w niedługim czasie po premierze pierwszego tomu zamówiłam sobie ebooka bo czułam do tej historii ogromne przyciąganie. I tak przyznaje się tutaj bijąc w piersi ebook przeleżał na czytniku do czasu kiedy u Sztukater pojawiła się papierowa kontynuacja i poległam.

 

Obiecałam sobie że muszę ją mieć mimo że pierwszej części nawet jeszcze nie ruszyłam. Maju Drożdż jestem ci niewymownie wdzięczna za pierwszą część i to że mogłam dziś zasiąść do tej recenzji. Nie mogłam się oderwać od lektury przez ostatnie dwa dni. Pierwszy tom wywołał u mnie łzy już na początku. A bardzo rzadko płaczę. Jeśli już mi się to zdarzy to znak że książka jest naprawdę dobra.

 

Byłam przerażona tym jak wiele w obu tomach przeżyła Nicole. Ale muszę się przyznać że w drugiej części strasznie mnie irytowała swoim zachowaniem wobec Josha w szczególności Josha wprost pokochałam tak samo szybko jak ona bo ten facet jest po prostu nieoceniony, niezastąpiony.

 

Ja rozumiem, że wszystko co ją spotkało pod koniec pierwszej części nie mogło pozostać bez echa w przyszłości ale na Boga ile można posypywać solą rany? Jak można od tak przestać walczyć. Strata jakiej oboje doznali jest niewyobrażalna i w sumie nie wiem jakbym się zachowała w takiej sytuacji. Dlatego też byłam wściekła na Nicole pod koniec Nie uciekaj i na początku Nie rezygnuj. Ta kobieta talent do ucieczek opanowała do perfekcji. Uciekła od przeszłości tragicznej i bolesnej. Nie wiem skąd wzięła siłę by znosić to wszystko co ją spotkało w rodzinnym domu. Wydawałoby się że kiedy trafiła do Grega znajdzie tam spokój. No to się grubo pomyliła. Ten facet nie przypadł mi do gustu oj nie przypadł. Chociaż jak już się zagłębiłam w lekturę pomalutku zaczynałam go rozumieć i nawet polubiłam. I znów Nicole ucieka, do mieszkania przyjaciółki. Ta ucieczka nie wyszła jej jednak na dobre. Na szczęście jest Josh, facet który nada jej życiu odrobinę sensu, koloru, poczucia bezpieczeństwa. No umówmy się która z nas nie chciałaby w swoim życiu takiego gościa? Ale żeby nie było za kolorowo, cukierkowo nasza Nicole znów ucieka jak tylko coś dzieje się nie po jej myśli i pojawiają się pierwsze kłótnie, problemy w tym ten najbardziej irytujący (Renee).

 

No dobra Josh nie jest taki święty ale jednak całym sercem przez cały czas lektury byłam przy nim. Tym większym szokiem zareagowałam na ucieczkę Nicole i to do kogo? Do Jamesa? No błagam serio? Ten gość mimo że potrafił zawrócić w głowie od początku był dla mnie jakiś taki śliski. Ale to przebolałam. Tylko czekałam kiedy Nicole znów ucieknie. Kiedy się przekona że James to błąd i znów zwieje i nie musiałam długo czekać. Zdecydowanie za późno zrozumiałam sens obu tytułów.

 

Nie uciekaj to słowa które miałam ochotę powtarzać Nicole jak mantrę. Nie uciekaj od Grega,on cię potrzebuje tak samo jak ty jego. Nie uciekaj od Josha, przy nim odnalazłaś przecież upragniony spokój i miłość. Nie uciekaj od problemów, tylko stań z nimi twarzą w twarz bo masz przy sobie fantastycznych ludzi którzy są po twojej stronie zawsze. I wreszcie nie uciekaj od miłości bo tylko ona jest w stanie postawić cię na nogi.

 

Co do drugiego tytułu Nie rezygnuj też jest niemniej symboliczny. Nie rezygnuj z walki o siebie. Nie rezygnuj ze swojego szczęścia. Wiem że strata boli, ale nie jesteś nie byłaś w tym wszystkim nigdy sama. A jednak się poddałaś. I w tym momencie znów polały się u mnie łzy. Miałam ochotę potrząsnąć Nicole jak to robili wszyscy wokoło od Owena począwszy przez Grega, Sarę nawet Jamesa i skończywszy na Joshu i wykrzyczeć jej żeby wzięła się w garść przebolała żałobę i wróciła do życia które toczyło się przecież dalej. Czekałam na moment aż oboje z Joshem wyjaśnią sobie co im leży na sercu. I znowu ucieczka.

 

Na szczęście w ostatecznym rozrachunku po ciągłych burzach,perturbacjach oboje się dogadali co mnie bardzo ucieszyło. Ale nie ukrywam że chętnie poczytałabym jeszcze o ich dalszych losach? Czy Renee pogodzi się z faktem tworzenia patchworkowej rodzinki ? Coś mi się nie wydaje. A co z Jamesem? Może i u niego pojawi się kobieta dla której zmieni swoje poglądy co do związków. Najbardziej jednak jestem ciekawa czy Nicole wytrwa przy ukochanym Joshu czy znów nie ucieknie? Nie zrezygnuje? I czy pojawi się w ich życiu ktoś malutki i wyczekany?

 

Pytania pozostają bez odpowiedzi ale pomarzyć można. Jeszcze raz dziękuję autorce za tą historię i emocje. Podziękowania należą się również Wydawnictwu Novae Res i Sztukaterowi bo to dzięki wam mogłam przeczytać i zrecenzować drugi tom serii. Była to niezapomniana przygoda z fantastycznymi bohaterami. Szczerze polecam jeśli ktoś jeszcze nie czytał.

Ambros

Nicole wraca do świata żywych. Po ośmiu miesiącach w śpiączce w końcu jest wśród bliskich. Ciężka rehabilitacja przyniosła efekty. Jednak kobieta nie może się pogodzić z tym, co ją spotkało, jej w totalnej rozsypce. A na dodatek jej ukochanego nie ma przy niej. Czyżby ta rozłąka spowodowała, że odszedł od niej do innej kobiety? Nie poczekał na nią, a ona tak bardzo go kochała. Dowiaduje się, że Josh wkrótce zostanie ojcem, wpadł w sidła innej kobiety. Jak on tak mógł! Dziewczyna nie może się z tym pogodzić, wpada w rozpacz.

 

Zaczyna żyć pełną parą, liczne nocne suto zakrapiane imprezy, powrót do domu rano, chęć odegrania się na ukochanym, powodują, że dziewczyna zaczyna tracić poczucie stabilizacji i popełnia głupie błędy. Jej zachowanie staje się niestosowne, raczej jest powodem do wstydu. Ale z drugiej strony pojawia się ukochany z nadzieją, że jeszcze dla nich słoneczko zaświeci. Czy ma rację? Czy Nicole będzie w stanie ułożyć sobie na nowo życie z mężczyzną, który zostanie ojcem? Czy taki związek ma w ogóle szansę na powodzenie? Każde rozwiązanie niesie pewną niepewność i nie daje gwarancji powodzenia. A może się mylę?

 

Nie rezygnuj to kontynuacja powieści Nie uciekaj. Polecam najpierw lekturę tej pierwszej części, aby dobrze wczuć się w nastrój, panujące relacje i stosunki w drugiej odsłonie. Jest wiele odniesień do poprzedniej książki, więc można odczuwać pewien dyskomfort sięgając od razu po tę powieść.

 

Nie rezygnuj to historia nierealnej miłości, marzeń o tej drugiej połówce, często nieosiągalnej i już zajętej. Ogromną rolę odgrywa w powieści przeszłość bohaterów, nie do końca odkryta, owiana nutką tajemniczości i niedopowiedzeń. Ale to dodaje tylko pikanterii i wywołuje nie ujarzmioną ciekawość. Ukazana historia utwierdza nas tylko w przekonaniu, że trzeba mieć marzenia i dążyć do ich realizacji. To co jest nam przeznaczone nas nie ominie, nawet jak będziemy robić wszystko, aby temu zapobiec. Los wie co jest dla nas najlepsze i pragnie nas uszczęśliwić. Tylko pamiętajcie, aby nie przeszkadzać szczęściu, nie odganiać go, tylko wyjść mu odważnie naprzeciw.

 

Książkę czyta się bardzo ciepło i szybciutko, lekki styl i zdecydowanie prosty język temu sprzyjają. Autorka na wyczuwalną lekkość pióra co powoduje, że jej utwory wpadają prosto do naszego serca, odnajdują szybko do niego drogę. Potrafi też wyzwolić w czytelniku różnorodne emocje, czasami bardzo skrajne i wręcz denerwujące. Ale później roztapia nasze zbolałe serce i wywołuje uśmiech i zadowolenie na naszej twarzy.

 

Fabuła nie jest zbyt skomplikowana, po kilku stronicach można samemu napisać jej zakończenie. Nie wymaga od czytelnika zbytniego wysiłku, ma sprawić przyjemność i swoje zadanie wykonuje doskonale. Nie zaskakuje też, co jest jednak jej małym minusem.

 

Miła lektura na jesienne długie wieczory. Sprawi wiele radości i przyjemności. Chociaż bohaterowie nie są zbytnio lukrowani i czasami ma się ochotę wstrząsnąć nie jednym z nich, to jest przyjemna. Nie jest to może historia najwyższych lotów, ale myślę, że warto po nią sięgnąć, chociażby dla relaksu od szarości dnia codziennego.

 

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial