Okładka wydania

Przed Sądem II RP

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje

  • Autor: Helena Kowalik
  • Gatunek: Reportaż
  • Język Oryginału: Polski
  • Rok Wydania: 2020
  • Numer Wydania: I
  • ISBN: 9788328713901
  • Wydawca: Muza
  • Oprawa: Miękka
  • Miejsce Wydania: Warszawa
  • Ocena:

    6/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 2 votes
Akcja: 100% - 2 votes
Wątki: 100% - 2 votes
Postacie: 100% - 2 votes
Styl: 100% - 2 votes
Klimat: 100% - 2 votes
Okładka: 100% - 2 votes
Polecam: 100% - 2 votes

Polecam:


Podziel się!

Przed Sądem II RP | Autor: Helena Kowalik

Wybierz opinię:

Sylfana

Książka Heleny Kowalik wydana pod szyldem Wydawnictwa Muza to ciekawa pozycja reportażowo – historyczna, opisująca najbardziej bulwersujące i szokujące sprawy kryminalne, mające miejsce w epoce dwudziestolecia międzywojennego. Każda z relacjonowanych spraw sądowych, a także jej okoliczności, są przez autorkę opisywane ze szczegółami – bezsprzecznie miała ona dostęp do tekstów prawnych i sprawozdań, gdyż bezpośrednio cytowała wypowiedzi podmiotów prawnych i innych osób znajdujących się na sali sądowej. Oprócz tego twórczyni tego interesującego reportażu posiłkowała się artykułami z ówczesnych gazet, między innymi z „Ilustrowanego Kuriera Codziennego”, czy „Tajnego Detektywa”, który był tygodnikiem kryminalnym. Ta druga gazeta wydaje się być bezmiar najciekawsza, gdyż jak widać, już w latach 30-tych ubiegłego wieku sprawy kryminalne rozbudzały wyobraźnię obywateli i każdy chciał znać szczegóły określonych zbrodni. Czasopismo, o którym mowa, skonstruowane było na współczesnych nam zasadach – było ilustrowane, dziennikarze tej gazety mieli prawo do uczestnictwa w postępowaniu sądowym, relacjonowali emocjonalnie i bardzo obrazotwórczo to, co działo się za zamkniętymi drzwiami sali rozpraw. Dzięki zaangażowaniu w swoją pracę Heleny Kowalik, możemy w książce zobaczyć poszczególne strony „Tajnego Detektywa” – będzie to nie lada gratka dla osób lubujących się w prawdziwych sprawach o charakterze kryminalnym.

 

Twórczyni tego zbioru relacji sądowych wybiera bardzo ciekawe przypadki. Omawia zdrady niewiernych kochanek, zabójstwa mężczyzn z zazdrości, zbrodnie dokonywane na dzieciach, a także morderstwa z miłości. Każda z tych spraw jest inna, każda może wzbudzać ogromne emocje, jeśli dołożymy do tego kwestię ówczesnych moralnych i kulturowych zasad, a także regulaminów i kodeksów prawa. Dzisiaj większość z tych zbrodni skończyłaby się całkiem innymi wyrokami – w dużej mierze dożywociem. Tutaj jednak, w czasach międzywojennych, choć istniała możliwość otrzymania kary śmierci za zbrodnię, wyroki takie padały dosyć rzadko, szczególnie w kontekście działań mężczyzn. Odnoszę wrażenie, że w tamtych czasach mężczyźni mordujący swoje żony, czy kochanki, zasłaniając się wartościami etycznymi, otrzymywali łagodne kary. W tamtym okresie bezapelacyjnie to mężczyzna miał większe prawa i mógł „wykłócić się” o więcej w sądzie, niż kobieta – szczególnie taka, którą podejrzewano o zdradzane męża, nieodpowiedni romans lub złe prowadzenie się. Mężczyzna w tym zakresie mógł więcej – bez dowodów winy był chroniony, natomiast kobieta, o której krążyły niewyraźne pogłoski i plotki była już na straconej pozycji.

 

Abstrahując już od samej treści i pewnych niesprawiedliwości w traktowaniu oskarżonych o zbrodnie, pozycja Heleny Kowalik jest warta większej uwagi. W jednej książce mamy zawarte najważniejsze informacje na temat polskiego sądownictwa (kryminalnego) w tamtych czasach. Dzięki wspomnianym relacjom dowiadujemy się, jak wyglądało życie rodzinne w międzywojniu, jakie zasady dotyczyły narzeczeństwa i małżeństwa, jakie prawa miała kobieta (nie tylko w kwestiach ustawodawczych). Wszystkie te kulturowe szczegóły dodają smaczku całości, tworzą kompletny obraz ówczesnego społeczeństwa polskiego.

 

W trakcie czytania warto zwrócić uwagę na fragmenty dotyczące wypowiedzi oskarżonych, prokuratorów, czy adwokatów – ich mowy są niezwykle barwne, ciekawe, inaczej skomponowane, niż wypowiedzi współcześnie aktywnych prawników i innych podmiotów prawnych. Odnosi się wrażenie, że sprawy sądowe były niegdyś swoistym spektaklem teatralnym – wszystko było przedstawione na wyrost, bardzo przesadzone, właśnie takie „teatralne” i „absurdalne”. Wydawało mi się, w niektórych momentach, że kwieciste przemowy końcowe dwóch stron sprawy były ważniejsze od samych zebranych dowodów. Niezmiernie często także każdy zapadający wyrok ulegał anulowaniu po kilku latach – więc jak tu nie mówić o przekoloryzowanym przedstawieniu?

 

Polecam ten reportaż wszystkich fanom kryminalistyki historycznej. Będzie to dla nich prawdziwa perełka lekturowa.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial