Okładka wydania

Per Aspera Ad Astra

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Per Aspera Ad Astra | Autor: Robert J. Szmidt

Wybierz opinię:

Michał Lipka

PREQUEL DAWNO ZAPOMNIANYCH BITEW

 

Seria „Pola dawno zapomnianych bitew” to książki, które z pośród rodzimych dzieł gatunku space opery odniosły największy sukces. I to sukces zagraniczny. Nic więc dziwnego, że ich autor postanowił w końcu powrócić do tego świata i tym razem opowiedzieć o wydarzeniach poprzedzających główny cykl. I wyszło mu to na naprawdę przyzwoitym poziomie.

 

Jest połowa XXI wieku, okres wojny domowej i czasy podboju kosmosu. Robert Bukowski, przodek Henryana Święckiego, to dowódca pierwszej wyprawy kolonizacyjnej, która wyrusza poza Układ Słoneczny w kierunku systemu Centuriona. Tam bowiem odkryta została planeta podobna do Ziemi. Załoga statku nie ma jednak pojęcia, jak problematyczna może to być wyprawa i z jakimi zagrożeniami przyjdzie jej się zmierzyć…

 

Nie jestem fanom space opery, ani też jakimś wielkim fanem prozy Szmidta, ale są przedstawiciele tego gatunku, które do mnie przemawiają i przy okazji cenię wpływ Szmidta na kształt współczesnego polskiego rynku fantastyki. Przez moje ręce nie przeszło dotąd wiele jego tekstów, na szybko przypominam sobie ledwie jedną powieść i chyba jakieś opowiadania, nie miałem więc okazji poznać dotąd jego sztandarowego dzieła – bo chyba za takie można uznać „Pola dawno zapomnianych bitew”. Nie zmienia to jednak faktu, że czytając „Per Aspera Ad Astra” bawiłem się nieźle i wcale nie czułem się tu zagubiony.

 

Ale taki właśnie powinien być prequel. Fanom regularnego cyklu musi dostarczyć smaczków (choć i nowi czytelnicy z pewnością uśmiechną się widząc wśród postaci na okładce kogoś wyglądającego, jak sam autor) i kolejnej porcji tego, czego oczekują, nowym czytelnikom zaś ma zapewnić płynne wejście w ten świat i pozwolić odkryć co ma do zaoferowania. I to właśnie robi ta powieść. Nie jest to genialne dzieło – ale space opera nie ma genialnych reprezentantów – nie jest to też szczególnie ambitna fantastyka. To po prostu rozrywkowa literatura, która ma nam dostarczyć przygód i popisów wyobraźni, a wszystko to zaprezentować z lekkością stylu i bez zalegającej na stronach nudy. I to się Szmidtowi akurat udało.

 

Nie ocenię, jak „Per Aspera Ad Astra” wypada na tle reszty serii, ale jako samodzielna powieść i otwarcie cyklu jest naprawdę udana. To rasowa space opera traktująca o podboju kosmosu, lekka, nieskomplikowana, szybka w odbiorze i zaludniona postaciami prostymi, ale wyrazistymi. Szmidt serwuje nam to całkiem niezłym stylem, w końcu jest dobrym pisarzem i swoje doświadczenie w tej materii posiada, a całość jest przy okazji ładnie wydana. Jeśli więc macie ochotę na rodzime kosmiczne SF albo znacie i lubicie poprzednie utwory pisarza, możecie brać w ciemno.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial