Okładka wydania

Zblokowane Umysły

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje

  • Autor: Łukasz Misiura
  • Gatunek: Obyczajowe
  • Język Oryginału: Polski
  • Liczba Stron: 360
  • Rok Wydania: 2020
  • Numer Wydania: I
  • ISBN: 9788381477796
  • Wydawca: Novae Res
  • Oprawa: Miękka
  • Miejsce Wydania: Gdynia
  • Ocena:

    1/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Zblokowane Umysły | Autor: Łukasz Misiura

Wybierz opinię:

Agnesto

Tę książkę trudno zakwalifikować, czy wsunąć do jednej tylko szafki z działem typowo literackim. Wymyka się dramatowi, nie pasuje do komedii, nijak ma się do obyczajowości. To hybryda wszystkiego. Jest tu piękno i brzydota, jest ból i śmiech, choć czasem przez słone łzy. Jest sielanka, ale i bitka i przelew krwi. A to wszystko podlane przekleństwami, które aż odrzucają od czytania. Niestety. Przekleństwa, które zrażają potencjalnych czytelników, a co najgorsze, wszyscy oni już do stron tej książki nie wrócą. Nie musimy się w tej kwestii oszukiwać. Wystarczy pierwszy rozdział, by selekcja czytających dokonała się samoczynnie.

 

„zBLOKOWANE umysły”, to opowieść o nijakich młodych ludziach (czyli Oko, Biro, Syfer, Suwak i Gruber), których światem jest blokowisko w mieście i zero pomysłów na siebie. Ludzie przez przyszłości,za to z alkoholem w ręku. Bez względu na dzień, czy jego porę – piwo musiało być i było. Można by przypuszczać, że nie chcieli widzieć rozsypujących się bloków, spróchniałych drzew, poniszczonych płyt chodnikowych i wszędzie obecnych posępnych ludzi. Ludzi garbatych od pracy, od dźwiganych kłopotów, zniszczonych przez choroby i codzienność. Może ta perspektywa była im niesmaczna? Może dlatego chodzili na rauszu? By zmiękczyć brzydotę tego miejsca i tych mieszkańców?
Ale to tylko osobowe, moje prywatne, gdybanie.

 

Blokowisko, zlepek ludzi o różnych charakterach i aspiracjach.
Blokowisko.

 

Wszędzie zaraźliwa beznadzieja.

 

Chłopaki nie widzą nic dobrego, według swojego mniemania, nie patrzą w przód, ich wzrok nie ogarnia jutra, a już tym bardziej przyszłości. Jest tu i teraz i nic więcej nie ma znaczenia. Wystarczy papieros w ustach, alkohol krążący w żyłach i dobrzy, niezawodni kumple. I wieczna, nieodłączna ławka. Wtedy wszystko spowalnia, obojętnieje, a czas zatrzymuje świat w rozpadzie.

 

Lecz kim oni są? Kim jest Oko, Biro, Syfer, Suwak, czy Gruber? Kim? Nikim.

 

Nie oszukujmy się. Grupa chłopaków, których życie kręci się wokół kaców, nudy i bylejakości. Grupa młodych bez ambicji, bez planu na siebie. Zlepek patologicznych odpadów o pijanych mózgach. Bawi ich starość i niedołężność, wypływa pogarda do starszych. Tkwią w marazmie, ale czy to zauważają? Czy którykolwiek z nich porównuje się do kogoś, kogo zna, a kto w życiu coś osiągnął? Nie, bo i po co. Takie porównanie zawsze wychodzi na ich niekorzyść, więc czy nie lepiej zostać na starych śmieciach ze znanym „Leszkiem” w dłoni? Bo, jak wynika z treści powieści, często sami są sobie winni takiego trwania w niczym. Nie dotrzymują słowa, nie kontrolują pochłanianych używek ani rzucanych do ludzi przekleństw. I taka jest cała, podkreślam, cała książka Misiury. Jest pełna bluzgów, slangu i rzygowin. Jest dla nikogo o niczym. Mówiąc delikatnie – jest beznadziejna.

 

Misiura pokusił się o coś, co jest karkołomne. Napisał książkę „dla elity”. Czyli dla małego grona odbiorców. Nie będę kluczyć ani owijać w bawełnę, nie będę łagodzić negatywnych stron tej książki, w której – absurdalnie – znajduję tylko wady. Po pierwsze przekleństwa, od których aż kupi. Treść, nijaka. Konkluzja, do jakiej dążą owe opowiadania – raczej nieznana. Bo zlepek słów w tym konglomeracie historyjek do niczego nie prowadzi. Ot luźno sklejone treści posegregowane w rozdziały, które nie każdy przeczyta. Bo szkoda marnować czas na książkę o niczym, na ksiązkę o bełtach, smrodzie i stagnacji.

 

Niektóre osoby będą „zBLOKowanymi umysłami” nie tyle zniesmaczone, ile wręcz zbulwersowane, czego wolałabym nie życzyć autorowi, ale w tym przypadku staje się niemalże nieuchronne.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!

  • Stwórz Konto