Okładka wydania

Rok W Monarze

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 3 votes
Akcja: 100% - 2 votes
Wątki: 100% - 2 votes
Postacie: 100% - 2 votes
Styl: 100% - 2 votes
Klimat: 100% - 2 votes
Okładka: 100% - 2 votes
Polecam: 100% - 2 votes

Polecam:


Podziel się!

Rok W Monarze | Autor: Sylvia Young

Wybierz opinię:

Tysia19

Narkomania tworzy się dosłownie wszędzie, nie jest istotne, czy jest to dom, klub, szkoła… Podczepia się pod naiwność niczym pasożyt żerujący na organizmie. Jest formą samobójstwa- uciec, być kimś innym i gdzie indziej, w nieznanym świecie… aż w końcu zniknąć.

 

„Rok w Monarze” Sylvi Young jest niezwykle poruszającą powieścią, gdzie główna bohaterka wkracza w bardzo nieprzechylny, oddziałujący w dużej mierze na jej psychice okres w życiu. Postanawia w jakiś sposób uśmierzyć zadany jej ból, sięga po różnego rodzaju substancje odurzające w tym narkotyki, które mają za zadanie zmienić sposób postrzegania otaczającego ją świata, sprawić, by chociaż przez chwilę poczuła jak to jest być szczęśliwą. Poczuć napływającą do każdej jej kończyny euforię, rozpierającą z każdej strony nadzieję. Zobaczyć jak to jest stać się lepszym człowiekiem, móc ‘przenosić góry’.

 

Sylvia Young – autorka pisząca pod pseudonimem, zamieszkująca najprawdopodobniej w województwie mazowieckim. Na co dzień matka w średnim wieku. „Rok w Monarze” jest jej debiutującą powieścią powstałą dzięki nakładowi Warszawskiej Firmy Wydawniczej (WFW).

 

Sylvia Young wykreowała powieść o wyraźnie biograficznym zarysie. „Rok w Monarze” to lektura, gdzie pisarka na podstawie swoich doświadczeń życiowych, jak i przemyśleń dzieli się z odbiorcami swoimi spostrzeżeniami na temat trudnego okresu w życiu każdego człowieka jakim jest dorastanie. Jest to książka w głównej mierze o trudnościach związanymi z życiem nastolatka, który wkracza w dorosły świat, ale nie tylko, również o odrzuceniu, braku zrozumienia, przydzielania człowieka do pewnych kategorii, łatwości wydawania opinii i ocen na temat kogoś kogo nie znamy.

 

Jest to również powieść o poszukiwaniu własnego miejsca na świecie. Cała ta problematyka, jeśli byłoby mało odbywa się w ośrodku dla osób uzależnionych od narkotyków – Monar, sprawia to, że jest to lektura uniwersalna, trafi zarówno do zagubionych nastolatków, jak i do ich rodziców, którzy nie mają pojęcia co dzieje się z ich dzieckiem. Obu kategoriom wiekowym otwiera oczy i nadaje nowego spojrzenia na świat.

 

„Rok w Monarze” Sylvii Young jest wyjątkowo interesującą biografią, która bardzo dokładnie opisuje przebieg dni podczas pobytu w ośrodku Monar, w tym również postępowanie personelu w stosunku co do osób uzależnionych. Panuje tam mało ludzki podział na „nadludzi”, czyli osoby, które już swoje przeszli, nawrócili się i teraz dowodzą i „podludzi”, to ta druga z góry gorsza kategoria społeczna, pozbawiona jakichkolwiek praw społecznych, nadzorowana o każdej porze dnia i nocy. Każdemu, bez wyjątku zostaje doszyta łatka „ćpun”, bo w końcu z jakiegoś powodu tam trafił, zero jakiegokolwiek wywiadu z uzależnionym. Poniżanie, ignorancja, czy dyskryminacja, to tylko skromne określenie tego co dzieje się w Monarze.

 

Akcja w większości toczy się w Gdańsku w dzielnicy Matarnia, to właśnie tam trafia osamotniona, zagubiona główna bohaterka – szesnastoletnia Sylvia, to tam też mieści się niejaki Ośrodek Rehabilitacyjno-Readaptacyjny dla Dzieci i Młodzieży MONAR. Autorka z jubilerską dokładnością opisuje przeżycia towarzyszące jej podczas rocznego pobytu w tym więzieniu – o tak, to jest idealne określenie tego przybytku, oraz komentuje wszystkie zdarzenia jako osoba dorosła, postrzegająca inaczej świat. Powieść czyta się bardzo szybko z zapartym tchem. Historia jest tak emocjonująca i ciekawa, że ciężko jest się od niej oderwać. Smuci, ale daje też nadzieję na powrót do lepszego życia.

 

Jest to moja pierwsza taka książka o charakterze biograficznym i już teraz potrafię powiedzieć, że na pewno nie ostatnia, jestem pod ogromnym wrażeniem twórczości Pani Young. Według mnie „Rok w Monarze” powinna być lekturą obowiązkową dla wszystkich, bez względu na wiek. Świetnie napisana historia, zapada w pamięć, zmusza do refleksji, a co najważniejsze – nie pozwala przejść obok siebie obojętnie. Polecam.

Aneta Sawicka

"Rok w Monarze" to biograficzna powieść Sylvii Young, w której opowiada ona o swoich doświadczeniach z tą powszechnie znaną placówką leczenia uzależnień. Jak pisze sama autorka, książka ta nie ma na celu zdyskredytowania czy krytyki instytucji jaką jest Monar, a jedynie próbę pogodzenia się z przeszłością. Ta książka to forma terapii, jaką narzuciła sobie autorka, aby zostawić przeszłość za sobą i żyć teraźniejszością i przyszłością, bez oglądania się na to, co było.

 

W książce poznajemy kilkunastoletnią Sylvię, która przeżywa kłopoty w szkole i rodzinie. Dziewczyna jest wyobcowana, ma za sobą wiele negatywnych doświadczeń, jak chociażby nękanie przez rówieśników. Kilkukrotne zmiany szkoły, brak zrozumienia ze strony znajomych i rodziny, nieodpowiednie towarzystwo, to sprawia, że Sylvii zostaje przypięta łatka nieprzystosowanej do życia w społeczeństwie. Z czasem dziewczyna zaczyna pierwsze eksperymenty z używkami- najpierw papierosy i trawka, później kilka razy narkotyki. Na skutek zbyt pochopnej decyzji i braku zwykłej pomocy ze strony psychologów szesnastoletnia Sylvia zostaje wysłana do gdańskiego Monaru, gdzie ma przejść proces leczenia uzależnienia. Początkowo pozytywnie nastawiona dziewczyna szybko przekonuje się jakim koszmarem jest pobyt w takim miejscu. Brak jakichkolwiek przyjemności i prywatności (przydzielony opiekun chodzi z nią nawet do toalety), odarcie z tożsamości, wyczerpujące ćwiczenia fizyczne, ciągłe kary i zakazy, brak prawdziwej pomocy i próby zrozumienia, agresja, poniżanie i odarcie z tożsamości. Sylvia szczegółowo opowiada jak wygląda jej pobyt w placówce i jak bardzo czuje się tam ona bezradna, zagubiona i nierozumiana. Sytuacja Sylvii jest o tyle beznadziejna, że ma ona świadomość, że tak naprawdę nigdy nie była uzależniona od narkotyków, a decyzja o wysłaniu jej do MONARU była bardzo pochopna. Autorka wielokrotnie powtarza, że przekonana jest iż odpowiednia pomoc psychologa, miłość, zainteresowanie, opieka ze strony najbliższych w zupełności wystarczyłaby, aby pomóc jej w zaprzestaniu eksperymentów z używkami. W Monarze wszyscy otrzymują łatkę "ćpun" i nikt nie próbuje nawet zrozumieć dlaczego ci ludzie sięgnęli po narkotyki. Nie wolno tam mówić o przeszłości i roztrząsać swoich problemów. Pomoc psychologiczna to .fikcja, a jakiekolwiek próby przedstawienia swojego zdania są natychmiast tłamszone.

 

"Rok w Monarze" to wstrząsająca powieść o tym, jak łatwo można zniszczyć młodego człowieka. Zamiast mu faktycznie pomóc, przypina się łatkę narkomana i wysyła do ośrodka leczenia uzależnień lub pozostawia samemu sobie. A tymczasem eksperymenty z narkotykami to często rozpaczliwa próba wołania o pomoc i zwrócenia na siebie uwagi. To ucieczka od problemów i próba poczucia się szczęśliwym i akceptowanym chociaż na chwilę.

 

Ta książka to nie tylko ciekawa, chwytająca za serce powieść, ale również przestroga dla wszystkich młodych ludzi, a także dla rodziców. Zdecydowanie warto po nią sięgnąć zarówno w młodym wieku, aby na podstawie doświadczeń autorki zobaczyć, do czego mogą doprowadzić zabawy z używkami, jak i wtedy, kiedy jesteśmy rodzicami nastolatków. Przemyślenia autorki i opis jej wewnętrznych przeżyć mogą nam uświadomić, jak ważne jest odpowiednie podejście do młodego człowieka, zrozumienie go, wysłuchanie, zaakceptowanie.

 

Tak jak wspomniałam na początku, choć Monar psychicznie zniszczył Sylvię i sprawił, że ma za sobą prawdziwą traumę, to jednak wielokrotnie podkreśla ona, że nie krytykuje tego miejsca samego w sobie. Idea ośrodka jest słuszna i potrzebna, jednak zawsze trzeba brać pod uwagę jeszcze czynnik ludzki. Niestety Sylvia trafiła na niekompetentne osoby, które zamiast pomagać, to niszczyły. Mam nadzieję, że książka ta trafi do szerokiego grona czytelników i sprawi, że placówki takie jak Monar będą kontrolowane i prowadzone odpowiednio przez ludzi, którzy naprawdę się do tego nadają.

Sylfana

„Rok w Monarze” Sylwii Young to powieść autobiograficzna, która opisuje historię kobiety uwikłanej w uzależnienie od narkotyków. Myślą przewodnią tej książki staje się refleksja nad tym, że problem uwikłania się w jakiekolwiek uzależnienie jest chęcią zmiany własnego „ja”, swojego życia. Wynika przede wszystkim z nieakceptacji samego siebie, z kompleksów, z rozgoryczenia egzystencją. Pod wpływem substancji uzależniających rzeczywiście zmieniamy sami siebie, ale doprowadzając jednocześnie do destrukcji i niejednokrotnie do śmierci. Wspomniana historia jest swojego rodzaju terapią oczyszczającą dla autorki, a także formą doraźnego leczenia duszy i przestrogą dla innych, którzy mogą być zagrożeni wspomnianym problemem. Nie bez znaczenia jest przytoczony na samym początku cytat Marka Kotańskiego, psychologa i terapeuty, mówiący o tym, że narkomania najczęściej dotyka osób niedostosowanych do dzisiejszego świata, wrażliwych, którzy nie radzą sobie z gonitwą szczurów za karierą i pieniądzem. Narkotyk ma stać się środkiem przystosowawczym, a w efekcie okazuje się śmiertelną trucizną.

 

Głowna bohaterka powieści jest właśnie osobą „niedostosowaną”, nie mogącą duchowo i emocjonalnie poradzić sobie z własną egzystencją. Narkotyki są początkowo dla niej lekarstwem na chandrę, smutek, rozpacz i rozgoryczenie. Jednak dosyć szybko okazuje się, że uzyskane przez nią szczęście jest bardzo ulotne i nietrwałe, a za jego kolejne dawki trzeba słono zapłacić – dosłownie i w przenośni. Na książkę Sylwii Young należy jednak spojrzeć z szerszej perspektywy – jest to całościowa opowieść o dorastaniu, braku wsparcia w tym ważnym okresie życia, o wszelakich formach buntu i chęci uzyskania odpowiedzi na różne, ważne egzystencjonalne pytania. Nie bez znaczenia pozostaje fakt, że pierwszoplanowa postać jest dorastającą dziewczyną – to właśnie na tym etapie rozwoju bardzo często sięga się po wszelkiego rodzaju używki i substancje psychoaktywne. Nasza bohaterka, a właściwie poniekąd też autorka, opisuje przeżycia i doświadczenia tożsame ze wspomnieniami wielu osób – myślę, że ta książka po „Dzieciach z dworca ZOO” i innych tego typu nie będzie jakąś rewelacją, czy nowością, niemniej jednak pokazuje, że problem narkomanii jest dalej aktualny, a sam nałóg zbiera ogromne żniwo.

 

Książka, tak jak wspomniałam, nie jest raczej powieścią, która może zaszokować i zdziwić, jednak myślę, że nie taki był zamiar twórczyni. Jest to swoista spowiedź przeciętnego człowieka, który zmaga się z jakimś problemem z przeszłości, chce się rozliczyć ze samym sobą, by móc pójść do przodu. Wydaje mi się, że mimo „wyświechtania” tematyki, książki tego typu są dalej bardzo potrzebne, przede wszystkim w kontekście terapeutycznym i edukacyjnym. Taki właśnie wymiar ma dla mnie ta książka, chociaż jej charakter powieściowy może przyciągnąć uwagę także pod wieloma innym względami.

 

Niezwykle ciekawym aspektem, który raczej nie jest często analizowany, staje się temat funkcjonowania społeczności Monaru. Bohaterka zauważa ogromne podziały między terapeutami, ludźmi, którzy mają już piekło uzależnienia za sobą, a tymi dopiero zaczynającymi walkę. Ci pierwsi rozkazują, czują się nadludźmi, kimś lepszym od innych, co raczej nie wpływa dobrze na wartość prowadzonej terapii. Autorka zauważa wiele nieprawidłowości w ośrodku, widzi, że nie wszystko, co ładnie wygląda w teorii sprawdza się również w praktyce. Na ten motyw warto zwrócić większą uwagę w trakcie lektury.

 

Książkę Sylwii Young mogę gorąco polecić przede wszystkim młodym ludziom, którzy przed sobą mają wejście w dorosłość, a także wszystkim zainteresowanym wspomnianą tematyką.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial