Okładka wydania

A Co, Jeśli? Pytania Zmieniające Twój Świat

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje

  • Autor: Beata Jusik
  • Gatunek: Poradniki
  • Język Oryginału: Polski
  • Liczba Stron: 68
  • Rok Wydania: 2020
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 150x210 mm
  • ISBN: 9788381196413
  • Wydawca: Psychoskok
  • Oprawa: Miękka
  • Miejsce Wydania: Konin
  • Ocena:

    3/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

A Co, Jeśli? Pytania Zmieniające Twój Świat | Autor: Beata Jusik

Wybierz opinię:

Rafał Pigoń

Książka ,,A co jeśli? Pytania zmieniające Twój świat’’ to próba, w moim jej rozumieniu, pocieszenia. Powiedzenia mi, że jest źle, no ale przecież tak nie musi być. Jest to przecież jedynie mój punkt widzenia i mogę wszystko, jak zawsze, zmienić. Słowem, jest to oświecenie, które wszyscy znają od dawna, ale mało kto potrafi coś z nim zrobić po wyjściu z domowych pieleszy. W ogóle czasami sądzę, że wewnętrznie poczułbym się spokojniejszy, gdyby ktoś w twarz mi powiedział, że jest źle, a będzie tylko gorzej. Przynajmniej łatwiej by mi było w to uwierzyć, a takiemu człowiekowi zaufać i powiedzieć "Coś w tym jest". Z drugiej strony łatwiej by mi też było nic nie zmieniać i pogrążyć się "błogo" w cierpiętniczym lenistwie. A może po prostu jestem zwykłym, wstrętnym pesymistą i właśnie z takiego punktu widzenia będzie ta recenzja.

 

Niemniej, pozycja bazuje na różnych duchowo-coachowych systemach np. na znanym już "prawie przyciągania", mówiącym, że w co wierzysz, to się stanie na zasadzie podobnych energii, wiary..., więc trochę znajdziemy tu psychologii, trochę zachodnio-modnego uduchowienia podkradającego to, co fajne i się na naszym poletku sprawdzi, ze wschodu, a trochę nawet współczesnego, zmartwychwstałego stoicyzmu pod postacią zachęcania, byśmy dystansowali się emocjonalnie, przyjęli rolę "obserwatora", zadawali pytania, wyczekując odpowiedzi od świata. Słowem, wszystko to już było tysiąc razy, zrobiono o tym tysiąc filmów, książek i drogich kursów, a pozycja nie zaskoczyła mnie całkiem niczym, czego do tej pory bym nie słyszał i za co nie zapłacił. Ośmieliłbym oskarżyć ją nawet o wtórność, ale przecież nie znaczy to, że wtórność nie działa i że nie może kogoś pocieszyć, może nawet komuś pomóc, o czym na samym końcu.

 

Choć z drugiej strony wątpię, podczas lektury często miałem wrażenie, że porady są nieżyciowe i nijak się mają do emocjonalnej natury człowieka, traktując tego nieco robotycznie, płasko, jako zlepek programów, które, jak się je usunie, to usunie się wraz z nimi wszelkie kłopoty. Mamy być zdystansowani emocjonalnie, wyrzucić z głowy poczucie, że jesteśmy gorsi, niewłaściwi, na coś skazani, wgrać sobie nieco lepszą perspektywę świata, kliknąć "enter", a wszystko będzie cudowne, a my będziemy swoistymi mnichami, stoikami, do których ideałów niegdyś, z wiadomym skutkiem, dążył paręset lat temu Kochanowski. Instrukcja obsługi człowieka w kilku krokach. Gdyby tak łatwo przychodziło leczenie depresji, żylibyśmy w świecie różowego jednorożca.

 

Dobrym przykładem na to, jak powierzchownie są tu potraktowane niektóre przejawy współczesności i tego, jak dalece autorka dociera do problemów ludzkiej psychiki, może być zdanie "Jeżeli lubisz się umartwiać"..., albo koncepcja, że życie jest nagrodą i darem kreowania obfitości i piękna. Powiedzmy to teraz nie osobom, których stać na tę książkę i wygodną kanapę, a bezdomnym dzieciom z peryferii Korei Północnej...

 

A jednak dostrzegam pozytywne aspekty książki. Ta, pomimo że oparta na typowych, wyblakłych już przez lata schematach, uczy negacji, stałej zmiany poglądów. Autorka jej co prawda nie podkreśla, natomiast czytając dzieło, odnalazłem pewien zawarty w nim wniosek, że warto wszystko negować. W pozycji położony jest nacisk raczej, by z miejsca negować jedynie negatywne, nie służące nam wzorce, co, sądzę, całkiem jest nieprzekonujące i jednotorowe, ale gdyby tak zacząć negować wszystko... To już dyskusja na inne miejsce...

 

Prócz tego, myśli Jusik namawiają nas na już wspomnianą obserwację, oderwanie się od naszych myśli, emocji, no a przynajmniej nie utożsamianie się z nimi. To oczywiście jest prawda dość uniwersalna, mało, prawda, która może działać, niemniej jak do niej dotrzeć ma istota podejmująca niemal każdą decyzję emocjonalnie, tego nie wiem ani ja, ani wspomniany Kochanowski, ani nie nauczyłem się tego z tej książki, dowiadując się, że warto jedynie do tego dążyć.

 

Już nie mówiąc (choć i tak powiem) o koncepcji polegającej na zrozumieniu, jak bardzo subiektywne są osądy świata i wszystkich ludzi. Taka perspektywa, w moim odczuciu, również nie odbiega od prawdy, ale też... ja przynajmniej nigdy z taką koncepcją nie miałem co począć, może jako dziwaczna istota emocjonalna, która na emocje reaguje.

 

Podoba mi się także język. Wrażenie miałem, że nie pisze tego betonowy człowiek, a rzeczywista istota, która drugiej rzeczywistej istocie chce przekazać swoją rzeczywistą drogę, swoje przemyślenia, co daje książce ciepły klimat i poczucie, że pisze to ktoś do nas podobny, ktoś, kto, podobnie jak my, poszukuje jakichś odpowiedzi, ktoś, kto chce z nami porozmawiać, człowiek z twarzą, ale, jak pisałem, nie mający do wniesienia niczego nowego- oczywiście z mojego punktu widzenia.

 

Książka, wbrew obietnicom, nie zmieniła mojego świata. Sądzę, dlatego, że byłem na nią za stary, a wszystkie jej rady i wskazówki już przerobiłem- z miernym skutkiem i oceną niedostateczną. Słowem- na mnie to nigdy działało. Być może i są tu pewne uniwersalne, słuszne myśli, z którymi nie wypada się kłócić, ale to, co uniwersalne, wszyscy już słyszeli, zapomnieli i poszli dalej, bo z reguły nie szło tego zastosować w życiu (może dlatego jest ono takie, a nie inne...). Ponowna lektura przyniosła mi tylko kiwnięcie głową, kolejne poczucie, jak bardzo zostałem rozszyfrowany, ale jak bardzo nie wiem, co mam z tym fantem zrobić, odłożenie jej na półkę i życie dalej w tym pięknym, kolorowym świecie, w którym dalej i dalej będziemy szukać uniwersalnej instrukcji obsługi naszego życia.

 

Mimo wszystko, będzie dobrze.

 

Słowem końcowym, jak ktoś nie zetknął się z tego typu koncepcją rozwoju, polecam. Znam ludzi, którym tego typu myśli i słowa pomogły, faktycznie ułatwiając im znacząco, widocznie przede wszystkim, życie. Mi stety, niestety nie, więc nie mogę wypowiedzieć się z innej, bardziej optymistycznie nastawionej strony. Ile ludzi, tyle żyć.
Ponadto, jeszcze co do zawartych mądrości, nie da rady się ich nauczyć i stosować. Trzeba je, podług mnie, przeżyć, więc i samej lektury również nie zalecam traktować jako przyszły spis naszych kolejnych życiowych działań, bo nasza natura może to brutalnie zweryfikować, a jako coś, nad czym warto się jedynie, przynajmniej na początek, zastanowić, co już w dzisiejszym świecie będzie niestety ewenementem, ale też i chyba celem tej książki.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial