Okładka wydania

Zamknięte Drzwi

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje

  • Autor: Magda Szabó
  • Tytuł Oryginału: Az ajtó
  • Gatunek: Obyczajowe
  • Język Oryginału: Węgierski
  • Przekład: Krystyna Pisarska
  • Liczba Stron: 248
  • Rok Wydania: 2013
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 145x205 mm
  • ISBN: 9788362836512
  • Wydawca: Bona
  • Oprawa: Miękka
  • Miejsce Wydania: Kraków
  • Ocena:

    6/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Zamknięte Drzwi | Autor: Magda Szabó

Wybierz opinię:

Agnesto

Jak mogłaby się zacząć ta recenzja? Pewnie tak jak wiele innych. Była sobie pisarka, która żyła z mężem, i u której pracowała Emerenc, gosposia „od wszystkiego”. Lecz bajkowy początek nie daje gwarancji baśniowego zakończenia.

 

Wobec tego wyobraźmy sobie, że mamy w domu osobę, która ów dom prowadzi i która jednocześnie karmi gospodarzy. Umowa pracy nie określała czasu, jaki miałaby spędzać w naszym domu, podobnie jak pory, o której powinna była przychodzić. „(...) Nie zobaczymy jej przez cały dzień, za to zjawi się o jedenastej wieczorem i do świtu będzie sprzątać kuchnię i spiżarnię i może się zdarzyć, że przez półtora dnia będzie można korzystać z łazienki, gdzie namoczy w wannie dywaniki.” Nasza pomoc domowa ma swój klucz, więc wchodzi i wychodzi kiedy chce. Czasem nawet tak cicho, że nikt z nas nie wie, że akurat przebywa z nami pod jednym dachem. Jest jak robot. Wiecznie w ruchu z nieodłączną ścierką w ręku. Dźwiga meble, które nadają się do dźwigania i imponuje nadludzką siłą tak znikomą u ludzi w jej wieku. Jednak to strona, od której Emerenc daje się poznać, bo życie jakie dotąd miała i doświadczyła można sklecić jedynie z plotek zasłyszanych tu i ówdzie. Bo, jak otwarcie mówiła „(...) byle komu nie piorę brudów”. Nikogo nie wpuszczała poza próg własnego domu, który zwany był Miastem Zamkniętym. Czyżby skutkiem tego było doświadczenie śmierci najbliższych? Jej rezerwa i chłód wobec ludzi? Jej sceptycyzm dystansował tych, którzy chcieli pomówić czy choćby zbliżyć się nieco. Złośliwy sąsiad zabił i powiesił na klamce jej mieszkania ukochanego kota, ciągle donosił na nią policji, zgłaszał uwagi odnośnie jej samej. Bliskie grono przyjaciółek zawężało się do zaledwie niewielkiej liczby. Była tajemniczym outsiderem, kobietą zagadką, nieodkrytą kartą wiecznie zamkniętą w mieszkaniu lub we własnym wnętrzu. „(...) Zaufanie do Emerenc mieli wszyscy, ona do nikogo, a dokładniej mówiąc rzucała okruchy zaufania wybranym...”Ale, co zadziwiało, była bystra, bezpośrednia i szczera. Nie owijała w bawełnę mówiąc rozmówcy prosto w twarz całą, czasem bolesną, prawdę. Bystra Emerenc prosto określa swoich pracodawców, nie używa pokrętnych słów, nie boi się bezpośredniości, a ta jej szczerość trafia w sam cel. Lecz... pisarka-intelektualistka nie przytaknie na znak zgody, nie powie nic, lecz walcząc z sobą samą zdusi poniżenie odsuwając słowa kobiety od siebie. Bo „(...) Emerenc kochała nie byle jak, lecz w sposób, jakiego mogłaby się nauczyć z nigdy nie branej do ręki Biblii, gdyby ją miała...”

 

Ta powieść wymyka się wszelkiej kategoryzacji, bo wydaje się być obrazem społeczeństwa o zabarwieniu psychologicznym, tragedią i dramatem jednocześnie, romansem i poradnikiem życia. To powieść, która wciąga i zmusza do zadumy. Złość zalewają słone łzy, a porywy serca hamuje wściekłość na bohaterów. Tu nikt nie jest jednoznaczny. Ktoś, kto wydaje się być dobry jest zły, a ten zły wcale taki nie jest. To odwieczna walka z poszukiwaniem nie tylko siebie lecz także oszukiwaniem otoczenia i pokazywania się od innej strony. Ludzie żyją z sobą ale ranią się milczeniem. Własne emocje stłumione we wnętrzu nigdy nie wychodzą na zewnątrz. Wiecznie zaciśnięte usta nie wypowiadają słów, które powinny paść, a milczenie boli bardziej niż nadmiar słów.

 

Magda Szabo skrzętnie żongluje fabułą powieści dając nam wspaniały obraz trzech różnych charakterów. Ta powieść jest kalejdoskopem ludzkich osobowości, zmienności i ich nieprzewidywanych reakcji. Jest także prawdą o nas samych, jest naszym lustrem - wielkim zwierciadłem, w którym możemy się przejrzeć i gdzie żaden szczegół nie ujdzie naszym oczom.

 

„Zamknięte drzwi” to także dobra literatura z gatunku tej, która jakby zanika. Niby prosta historia dorosłych ludzi, a jak skrzętnie napisana. Dobre pióro i bystre oko autorki pozwoliły jej stworzyć niebanalną książkę, uniwersalną po wsze czasy, klasykę. Śmiało stwierdzam, że „Zamknięte drzwi” stanowią perłę literatury węgierskiej. Po przeczytaniu następuje bowiem wspaniały moment zatrzymania, zamknięcia oczu i zadumy nad sobą. Gorycz, która rośnie podczas pochłaniania stron powieści musi znaleźć ujście i to jest właśnie ta chwila.

 

„Ta książka nie powstała dla Boga, który zna moje wnętrze, ani dla cieni mych bliskich, które są świadkami wszystkiego i śledzą godziny mojej przytomności i snu, lecz dla ludzi (...)”

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!

  • Stwórz Konto