Okładka wydania

Najpierw Polska Rzecz O Józefie Becku

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Najpierw Polska Rzecz O Józefie Becku | Autor: Jerzy Chociłowski

Wybierz opinię:

Don Centauro

Józef Beck... jedna z tych postaci, którą zna każdy miłośnik historii, okresu odzyskiwania niepodległości, dwudziestolecia międzywojennego i niemieckiego blitzkriegu. Z początku adiutant Piłsudskiego, który przez pokręty los został ministrem spraw zagranicznych RP. Ale też człowiek, który do dziś odbierany jest raczej negatywnie jako osoba, której działania miały zły wpływ na politykę Rzeczpospolitej. Oskarżeń o tego typu zachowanie było mnóstwo, jednak jak udowadnia w książce „Najpierw Polska” Jerzy Chociłowski, zdecydowana większość z nich nie ma oparcia w faktach, jest jedynie błędną interpretacją decyzji Becka.

 

Jak wspomniano, podczas I wojny światowej Józef Beck był adiutantem Piłsudskiego. Marszałek polubił go, zresztą z wzajemnością. Praktycznie przez cały czas pełnienia politycznej posługi Beck wiernie realizował program Piłsudskiego, nawet po jego śmierci. Dotyczyło to zwłaszcza stosunków międzynarodowych – w dwudziestoleciu międzywojennym, mimo pozornie zawartego pokoju po Wielkiej Wojnie, tak naprawdę nieustannie wrzało. Trzeba było być naprawdę przebiegłym dyplomatą, by skutecznie meandrować w odmętach ówczesnej polityki. A jednak Józef Beck już od pierwszych chwil, kiedy wysłano go w misję dyplomatyczną, dał się poznać jako wytrawny gracz.

 

Ale życie to nie tylko polityka. Autor przestawia również życie osobiste Becka, poznajemy jego żonę Jadwigę oraz jej wpływ na męża. Uczestniczymy nie tylko w spotkaniach dyplomatycznych, ale także tych mniej oficjalnych, a czasem nawet podczas wspólnego wypoczynku państwa Becków. Dzięki temu można sobie zbudować portret ministra i zrozumieć jego osobowość, celowość podjętych decyzji.

 

A te nie były łatwe. Trzeba pamiętać, iż wszelkie podjęte działania poprzedzone były długotrwałymi negocjacjami, a efekt końcowy, choć wywoływał negatywne emocje, bywał jednak uzasadniony. Choćby aneksja Zaolzia przez wojsko polskie, do dziś źle odbierana przez historyków (a i wówczas wywołująca wściekłość Europy). Warto jednak zauważyć, iż dosłownie dzień wcześniej wojska Hitlera również wkroczyły do Czechosłowacji, zajmując Sudety i anektując je, pod płaszczykiem ochrony tamtejszych Niemców. Jednak niemiecki przywódca uspokoił Zachód, że więcej takich akcji robił nie będzie. Biorąc pod uwagę fakt, jak potoczyła się historia, decyzja Becka o zajęciu Zaolzie nie powinna być oceniana jednoznacznie negatywnie. Podobnie jak rozwiązanie politycznych niesnasek między Polską a Litwą, które Beck osiągnął, mistrzowsko wykorzystując śmierć polskiego pogranicznika z rąk wojsk litewskich.

 

Takich zagrywek Beck na koncie miał mnóstwo. Z reguły kończyły się one po jego myśli, choć nie zawsze były entuzjastycznie przyjmowane przez naród i rządy europejskie. Zwłaszcza Francuzi traktowali polskiego ministra jak frankofoba. Słusznie? Cóż, mimo szczegółowych wyjaśnień w książce bezzasadności takich podejrzeń wydaje mi się, iż coś było na rzeczy. Świat dyplomacji ma swoje sekrety.

 

Trudno też oceniać jednoznacznie postawę Becka przed i podczas drugiej wojny światowej. Traktat pokojowy z Niemcami, potępiany przez Europę z pewnością był sukcesem, dającym Polsce czas na przygotowanie się do nieuchronnej potyczki. Z drugiej strony gwarancje sojusznicze ze strony Anglii i Francji okazały się tylko pustymi frazesami. Jeśli dołożyć do tego tajny załącznik do paktu Ribbentrop-Mołotow i jego konsekwencje szybko zrozumiemy, iż nawet mistrz dyplomacji, jakim był Józef Beck, nie byłby w stanie uchronić Polski przed klęską.

 

Można odnieść wrażenie, że „Najpierw Polska” Chociłowskiego zbytnio apologizuje Becka. Momentami jawi się on jako osoba, która bezbłędnie rozgrywa sojuszników i wrogów na planszy Europy. Jednak każde z jego działań jest skrupulatnie opisanie i udokumentowane przez autora, i choć czasami można się z nim nie zgodzić, to jednak Józef Beck zdecydowanie zasługuje na więcej szacunku, niż jest mu dziś okazywany. I myślę, że niezależnie od tego, jak czytelnik dotychczas oceniał jego postać, warto się z tą biografią zapoznać, by skonfrontować swoje zdanie z faktami.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial