Okładka wydania

Projekt Koniczyna

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje

  • Autor: Milena Pastuszak
  • Gatunek: Fantasy i S F
  • Język Oryginału: Polski
  • Liczba Stron: 450
  • Rok Wydania: 2020
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 150x210 mm
  • ISBN: 9788381195843
  • Wydawca: Psychoskok
  • Oprawa: Miękka
  • Miejsce Wydania: Konin
  • Ocena:

    5/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Projekt Koniczyna | Autor: Milena Pastuszak

Wybierz opinię:

Chris

Przed wyborem odpowiedniej książki każdy z nas ma z pewnością wiele pytań, obaw i jednocześnie oczekiwań wobec nowego zakupu. Dlatego tak ważne jest by opisy znajdujące się na tylnej okładce potrafiły jednocześnie przykuć uwagę nabywcy, jak i zasiać ziarno ciekawości, które stopniowo powinno kiełkować. Wspominam o tym wszystkim gdyż podobne zachowania miałem gdy po raz pierwszy dowiedziałem się o „Projekcie Koniczyna”. Ciekawe ujęcie tematu, zaskakujące rozpoczęcie historii i przede wszystkim elementy science fiction, tak lubiane przez moją czytelniczą duszę. Niezbyt długo się zastanawiałem i takiego wyboru z pewnością też nie żałuję.

 

Alex budzi się w szpitalu kompletnie nie pamiętając niczego ze swojego życia. Jedyną osobą, która postanowiła ją odwiedzić jest Lisa, wytapetowana blondyneczka, podobna przyjaciółka, która od początku budzi niechęć u naszej głównej bohaterki. Tajemniczy dziennik z dziwnymi zapisami, nieefektywne próby poznawania śladów swojej przeszłości i dziwni ludzie obserwujący jej każdy krok- z takimi przeciwnościami musi spotykać się Alex. To jednak dopiero początek jej historii, który zaprowadzi ją aż do wielkiego konfliktu międzynarodowego z siłami rządowymi na czele. I wcale nie jest pewne po której opowie się stronie. Milena Pastuszak w swojej debiutanckiej książce zdecydowanie bardzo wysoko powiesiła sobie poprzeczkę. Z jednej strony obawiam się, że kolejne książki mogą nie utrzymać takiego poziomu, z drugiej strony, autorka tworząca takądobrą lekturę jak „Projekt Koniczyna” musi mieć zdecydowanie talent i dryg do ciekawego operowania słowem. Dzięki temu moje obawy się nieco wyciszają, a sumienie cichnie. Milena Pastuszak stworzyła bardzo ciekawy świat, który od początku wciąga czytelnika, którego nie chce wypuścić aż do zakończenia historii. Interesujące rozpoczęcie losów Alex sprawia, że razem z bohaterką staramy się odkryć jej tajemnice i wspólnie przeżywamy kolejne związane z tym porażki. Niesieni ciekawością dajemy całkowicie wciągnąć się w jej losy, a dodatkowe elementy fantastyczne sprawiają, że jeszcze większą sympatię budzi w nas główna bohaterka. Warto również wspomnieć, że „Projekt Koniczyna” to nie tylko walka Alex z amnezją, ale przede wszystkim połączenie telepatycznych zdolności nastolatki z działalnością rządową. Ich splecione ze sobą losy powodują różnego rodzaju spory, które sprawiają, że jest to również bardzo dobra powieść kryminalna. Milena Pastuszak nawet przez chwilę nie pozwala czytelnikowi się nudzić, a nieustanne zwroty akcji powodują, że momentami sami nie jesteśmy świadomi tego kto stanowi dobro, a kto zło. Na uwagę zasługują również sami bohaterowie, którzy swoimi osobowościami wywołują w nas skrajne emocje, ale dzięki temu lepiej zapadają w pamięć i stają się niezbędnymi elementami fabuły. Podczas lektury momentami zastanawiałem się jak mogłaby wyglądać w rzeczywistości (albo kto mógłby zagrać) Sarah, Jacka, Chrisa czy przede wszystkim Alex. Muszę jednak przyznać, że troszkę rozczarowało mnie zakończenie. Liczyłem na wielką bitwę w której oprócz pistoletów i broni maszynowej będą także użyte magiczne zdolności głównej bohaterki. Zamiast tego mieliśmy nieco „cichsze” rozwiązanie sprawy, ale i tak nie powinno mieć to wpływu na bardzo pozytywną ocenę całości „Projektu Koniczyna”.

 

Jak już wspomniałem wcześniej, Milena Pastuszak swoją debiutancką książką zawiesiła sobie bardzo wysoko poprzeczkę. Moja intuicja (a może bardziej nadzieja?) mówi mi, że jeszcze niejednokrotnie usłyszmy o tej autorce i to w równie miłych aspektach jak to ma miejsce podczas recenzji „Projektu Koniczyna”.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial