Okładka wydania

Pamiętniki Żołnierzy Batalionu AK "Parasol"

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Pamiętniki Żołnierzy Batalionu AK "Parasol" | Autor: Praca Zbiorowa

Wybierz opinię:

Don Centauro

Druga wojna światowa kojarzy się każdemu z niemieckim blitzkriegiem i sześcioletnią okupacją Polski. Ale fakt, iż porażkę poniosło wojsko nie oznaczał wcale, iż poddali się również polscy obywatele. Wręcz przeciwnie, stanęli oni do nierównej walki z okupantem, narażając co dzień swoje życie by walczyć o odzyskanie wolności. Nie tylko jako zorganizowany ruch w postaci AK czy AL, ale także jako grupy osób, nierzadko składające się z jeszcze do niedawna uczniów, studentów czy wykładowców, którzy zebrali się, by dezorganizować życie okupanta.

 

Jednym z najsłynniejszych takich ugrupowań był działający na warszawskim Żoliborzu batalion „Parasol” (wcześniej Pet). Zamach na Kutscherę, który rozsławił jego działania, oczywiście nie był jedyną skuteczną akcją. Jednak dzięki niej mnóstwo osób (w tym ja) zapewne do dziś pamięta pseudonimy – Lot, Ali, Miś, Kama, Dewajtis... Ale książka „Pamiętniki żołnierzy batalionu AK Parasol” to nie jest beznamiętny, historyczny zapis wydarzeń. Nie, takich opracowań powstało już wiele i zapewne powstaną następne. Ale ten zbiór jest naprawdę wyjątkowy, gdyż o walkach w Warszawie, o starciach z Niemcami i o śmierci kolegów i koleżanek opowiadają sami uczestnicy tych wydarzeń!

 

Wracając do zamachu na Kutscherę – gdy czytałem o nim w podstawówce, zrobiło to na mnie olbrzymie wrażenie. Na tyle duże że wspomniane wyżej pseudonimy uczestników napisałem z pamięci.. W recenzowanym opracowaniu ponownie wróciłem do tamtego dnia, ale teraz nie byli to tylko anonimowi bojownicy – nagle znalazłem się w świecie, opisywanym bezpośrednio przez świadków zdarzenia, poznałem biografie i działania poszczególnych członków „Parasola”... Jakże inaczej to wszystko wygląda okiem naocznego świadka, jakże różnią się te wspomnienia od beznamiętnych, historycznych notek... Te opowieści kipią emocjami, choć teksty te często pisane są kilkanaście, nawet kilkadziesiąt lat po zakończeniu wojny, one nadal tkwią w pamięci uczestników tamtych zdarzeń. A dzięki ekspresyjności ich wypowiedzi, można poczuć się tak, jakbyśmy przenieśli się w tamten czas i wspólnie prowadzili walkę.

 

W opracowaniu znajdują się również biografie najważniejszych członków „Parasola”, dzięki czemu poznajemy ich nie tylko jako bojowników o niepodległość, ale także zwykłych ludzi. Uczniów czy studentów, którzy musieli zamienić zeszyty na pistolety. I ich pierwsze, nieudolne i często kończące się porażkami próby (tak zwany „Mały sabotaż”), które stopniowo stawały się coraz lepiej zorganizowane i przynoszące coraz lepsze efekty. „Parasol” był jedną z ważniejszych grup szturmowych podczas Powstania Warszawskiego, ale stało się tak między innymi dzięki nabyciu doświadczenia podczas pierwszych lat okupacji. Doświadczenia, okupionego krwią mnóstwa członków batalionu.

 

Śmierć towarzyszy czytelnikowi na każdej stronie, podczas każdej akcji. Ale też i po niej, bo sporo osób zmarło z odniesionych ran albo zostało złapanych przez Gestapo i zamęczonych lub rozstrzelanych. Jednak „Parasol” wiedział, że każdego dnia idzie na śmierć, a nagrodą dla tych, co przeżyją, ma być wolna Polska. I ta nadzieja, ta duma, radość z walki, będąc na straconej pozycji, ale jednak walki z okupantem widoczna jest w każdym wspomnieniu. Oczywiście dziś, po kilkudziesięciu latach, można powiedzieć, że że byli zbyt naiwni, że zbyt mitologizowali swoją postawę podczas powstania. Łatwo powiedzieć... dziś. Ale trzeba było znaleźć się tam wtedy. I dzięki tej książce właśnie takie uczucie miałem przez cały czas, towarzysząc uczestnikom w niewinnie wyglądającej, ale śmiertelnie niebezpiecznej akcji megafonowej, akcji odbicia „Kędziora”, zamachu na Kutscherę i Koppe'go, Powstaniu Warszawskim...

 

Zebranie tych wszystkich wspomnień to majstersztyk. Pozwala na poznanie tamtych chwil nie – jak dotąd – z beznamiętnych historycznych opisów, ale z ust bezpośrednich świadków. Lektura bolesna, bo przecież happy endu próżno szukać. Ale takie opracowania są potrzebne, zwłaszcza w aktualnych czasach, gdy takie wartości jak patriotyzm, troska o Ojczyznę odchodzą powoli w niebyt. Trzeba zawsze pamiętać i przypominać, zwłaszcza młodzieży, iż ich dzisiejsza swoboda to rezultat poświęcenia życia przez ich rówieśników, którzy o wolności mogli tylko pomarzyć.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial