Okładka wydania

Marieke Naga

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje

  • Autor: Andrzej Pitrus
  • Gatunek: Obyczajowe
  • Język Oryginału: Polski
  • Liczba Stron: 286
  • Rok Wydania: 2019
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 121x195 mm
  • ISBN: 9788381475891
  • Wydawca: Novae Res
  • Oprawa: Miękka
  • Miejsce Wydania: Gdynia

Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Marieke Naga | Autor: Andrzej Pitrus

Wybierz opinię:

Monweg

Kiedy nie masz miłości, możesz jej cierpliwie szukać. Czasem bezskutecznie. Możesz też ją wymyślić…

 

Nie wiem czego się spodziewałam po tej książce. Zapewne nie tego, co otrzymałam. Ale o tym potem. Ciekawa jestem co wy byście pomyśleli po takiej rekomendacji: „Marieke naga” to opowieść o okrutnie skrzywdzonych ludziach, którzy starają się nie stracić nadziei na to, że pewnego dnia uda im się odnaleźć prawdziwe uczucie. On jest mężczyzną w średnim wieku, niepotrafiącym zbudować wartościowego związku, szukającym mocnych erotycznych doznań. Ona przeszła piekło Auschwitz, gdzie była ofiarą bestialskich eksperymentów medycznych. Opowieść o ich przyjaźni daleka jest jednak od oczywistości. Wspomnienia przeplatają się z teraźniejszością, a jawa ze światem onirycznych fantazji.

 

Przyznam się, że nie przepadam za wydawnictwem Novae Res. Jakoś do tej pory zawsze miałam z ich książkami pod górkę. Ale człowiek to takie dziwne stworzenie, że nie zawsze uczy się na błędach. Poza tym wychodzę z założenia, że nawet jeśli inne wydawnictwa nie chciały wydać danej książki, to nie musi być ona zła. Lubię się przekonać na własnej skórze. Jak było tym razem? Moje odczucia są mieszane.

 

Poznajemy małżeństwo z Holandii - tytułową Mariekę i jej męża Paula, gdy są już staruszkami. Małżeństwo z Holandii – ona Żydówka, on goj. Poznajemy również Piotra, polskiego pisarza, który właśnie o Marieke chce napisać książkę. Relacje między trójką bohaterów nie są szablonowe, ale o tym przekonać będą mogli się ci z was, którzy sięgną po powieść Marieke naga. Podczas wielu rozmów poznajemy przeszłość Marieke. Dla tych, którzy choć trochę interesują się historią dodam tylko, że była jednym z królików doświadczalnych w bloku nr 10 w Auschwitz. Z korzyścią dla książki byłoby, gdyby ta opowieść była bardziej rozwinięta.

 

W przerwach między snutymi przez Marieke wspomnieniami poznajemy życie Piotra. Piotr jest postacią, obok której ciężko przejść obojętnie i wywołuje w czytelniku emocje od litości do złości. Osobą, którą najczęściej wspomina jest Maria. Maria była jego nauczycielką i powiedzmy, że miał z nią romans, choć ich układ bardziej przypominał wykorzystanie seksualne. Ten dziwny związek z Marią naznaczył go na resztę życia. Oto Piotr, który mimo prób nie potrafi zbudować normalnego, zdrowego związku z żadną kobietą.

 

Nie jest to łatwa lektura – powiem więcej – to książka trudna i na pewno nie dla każdego. Nie da się usiąść i przeczytać jej na raz. Konieczne są przerwy nie tylko od obozowych tematów. Wspomnienia Piotra, wyuzdanie i perwersja też nie są łatwe w odbiorze. Do tego język w tych razach zmienia się diametralnie i nie ma w nim nic literackiego. Bardziej przypomina momentami teksty z jakiegoś taniego pornusa.

 

Obóz przedstawiony został nawet nieźle, choć jak dla mnie to trochę za mało było tych obozowych zwierzeń. A prawdę powiedziawszy spodziewałam się raczej właśnie tych wspomnień przetykanych tym co tu i teraz. Niestety nie ma tak dobrze. Według mnie książka bardziej zasługuje na miano erotyka i jako erotyk wypada nie najgorzej (zwłaszcza jeśli porówna się ją do obecnie sprzedawanych książek z tego gatunku). Ale chyba nie o takie zaszufladkowanie chodziło autorowi.

 

To powieść zmysłowa, czasem drastyczna i okrutna, czasem wzruszająca i pełna ciepła, która wciąga czytelnika w wir splątanych uczuć i emocji, z którego nie sposób się uwolnić. Akurat z tą częścią blurba jestem skłonna się zgodzić, choć całość jest trochę myląca i można wyciągnąć inne wnioski. Jednak zapewne okładkowa informacja spełniła swoje zadanie i może przyciągnąć potencjalnego odbiorcę. Udało mi się skończyć tę książkę, choć ani łatwo, ani przyjemnie nie było.

 

Może teraz ktoś z was zada sobie pytanie, czy było warto i dla kogo ta książka. Prawdę mówiąc nie wiem, co mam odpowiedzieć, bo odczucia po skończonej lekturze mam niejednoznaczne. Jestem rozdarta, ale nie żałuję czasu spędzonego z Marieke. Książka dla osób, które lubią stawiać sobie ambitne cele i oczekują od autora nie tylko łatwej rozrywki.

Ambros

Sama nie wiem co napisać o tym debiucie. Mam ogromny dylemat, jak ocenić tę książkę. Nie wiem, niespotykana pustka i niemoc. Czy mnie czymś autor zauroczył bądź zaskoczył? Czy zastosował zabiegi literackie, które są rzadko spotykane w powieściach? A może zastosował plastyczny język przyciągający czytelnika?

 

O czym jest ta powieść? Jednym zdaniem, o pisaniu powieści. Bohater książki, Piotr jest tłumaczem i pisarzem. Początkującym pisarzem. Ma zamysł napisać powieść opartą na relacjach osób, które były więźniami obozu w Auschwitz i przeżyły. Piotr spotyka starsze małżeństwo Marieke i Paula, obecnie mieszkające w Holandii, z którym się zaprzyjaźnia. Ona doświadczyła na sobie eksperymenty medyczne niemieckiego doktora. Ale przeżyła, wyszła z tego obronną ręką. Oczywiście, cała sytuacja odbiła piętno na jej psychice i dalszym życiu. Niespodziewane pojawienie się Piotra w ich życiu, wyzwoliło w niej chęć podzielenia się z innymi osobami przeżyciami obozowymi, trudnymi i traumatycznymi wspomnieniami. A jeżeli relacja mogła dodatkowo posłużyć jako materiał na książkę, to dlaczego nie spróbować się wyzwolić z jarzma wspomnień? Marieke nabrała zaufania do Piotra i bardzo się przed nim otworzyła. Obnażyła swoje słabości, przyznała się do błędów i kłamstw. Ale czy pisarz skorzystał z dostarczonych przez Marieke relacji i czy ta powieść powstała? Zgłębienie tej wiedzy należy już do Was.

 

Sam bohater w moim odczuciu jest dość dziwny, niezdecydowany, taki bezpłciowy, czasami bujający w obłokach i oderwany od rzeczywistości. Jego nieudane małżeństwa, liczne i przelotne romanse, zwłaszcza z dużo starszą od niego profesorką - Marią, nie stawiają go w zbyt dobrym świetle i tym zachowaniem nie przekonuje do siebie czytelnika. Wydaje się, że sam nie zna swoich oczekiwań wobec świata. Trudno jest momentami zrozumieć, a jednocześnie zaakceptować jego postępowanie. A jak można ocenić jego późniejsze relacje z Marieke, już po śmierci jej męża? Czy łączył ich tylko seks, a może głębsze uczucie, które było skrywane przez nich? Mnie on nie przekonał do siebie …

 

Marieke naga to powieść o poszukiwaniu natchnienia i weny twórczej przez bohatera, odkrywaniu gorących tematów mogących posłużyć za kanwę dobrej powieści. Ale to również lektura o głębszym wejrzeniu w głąb samego siebie, zrozumieniu i określeniu własnych potrzeb i celów w życiu. Bo cóż znaczy człowiek, który nie wie czego oczekuje od życia, żyje dniem dzisiejszym i nie ma żadnych planów na przyszłość? Smutne jest życie takiego człowieka, z każdej strony otacza go bezkresna nicość. Ale pomiędzy kartami tej powieści można też wyłuskać drugie dno, nie wiem, na ile jest ono istotne dla czytelnika, ale mi dostarczyło dużo wiedzy. Chodzi o wspomnienia i relacje Marieke z życia obozowego, z których wyłania się tragiczny i wstrząsający obraz ówczesnej rzeczywistości. To relacje prawdziwe, z pierwsze ręki, bez zbędnego ubarwiania i koloryzowania. Przedstawione przez osobę, która tam żyła, zmagała się z niedogodnościami warunków obozowych, walczyła o przetrwanie. Była świadkiem, ale i uczestniczką bolesnych i krzywdzących zabiegów i eksperymentów medycznych, napatrzyła się na ból i cierpienie kobiet. Te obrazy zapewne niejednokrotnie przewijały się jej przed oczami i nie pozwalały na spokojny i głęboki sen.
Powieść czyta się dość przyjaźnie i spokojnie, głębsze emocje się uwidaczniają przy wspomnieniach Marieke. Mnie nie przypadł do gustu, i momentami wzburzał, opis perwersji i wyuzdanych potrzeb seksualnych partnerki Piotra, Marii. Nie było to smaczne, ani gustowne. W powieści są dość liczne dygresje autora, w którym wraca do swoich młodzieńczych lat i przeżyć, wspomina swoje dzieciństwo, jak również ocenia swoje byłe małżeństwa. Momentami można się zaplątać i zgubić, wprowadza to pewien chaos i nieład. Takie przeskakiwanie w czasie, kluczenie pomiędzy wydarzeniami z różnych okresów życia, nie zachęca w żaden sposób do dalszej lektury.

 

Mnie ta powieść nie przekonała do siebie, nie wiem, jaki w ogóle autorowi przyświecał cel. Nie zachwyciła mnie, owszem, przebrnęłam do końca, ale już dziś mogę powiedzieć, że na dłużej w moim sercu nie zagościła.

 

Jeżeli ktoś poszukuje czegoś nowatorskiego i niesztampowego, lubi liczne dygresje i uważa, że urozmaicają one fabułę, to ta powieść jest właśnie dla niego. Może do takich lektur trzeba dorosnąć? A ja widocznie, jeszcze wiele mam przed sobą.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial