Okładka wydania

Miłość, Muzyka I Góry

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 2 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 2 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Miłość, Muzyka I Góry | Autor: Krzysztof Gdula

Wybierz opinię:

Justyna

Tytuł tej niewielkiej książeczki autorstwa Krzysztofa Gduli zwiastował dobre połączenie – „Miłość, muzyka i góry”. Bohaterowie spotykają się w Górach Kaczawskich - czyli niedużym paśmie górskim położonym w południowo-zachodniej Polsce, w północno-zachodniej części Sudetów, dokładniej w Sudetach Zachodnich. Długość pasma to około 30 kilometrów, a średnia wysokość 600 m n.p.m. Do najwyższych więc nie należą. Jaś wędruje po tych górach niezwykle często. Pewnego dnia w miejscu gdzie zwykle siedziała babuleńka pasąca krowy, na jej miejscu siedzi młode dziewczę o imieniu Jasia. Nie było to jednak zwykłe spotkanie, bo Jasia zjawiła się we współczesnych Górach Kaczawskich prosto z 1947 roku. Gdy mija pierwsze zdumienie mężczyzny, Jaś postanawia ulec jej prośbie i zabrać ją do siebie.

 

„Miłość, muzyka i góry” to dziwny twór. Ni to powieść, ni to opowiadanie. Do tego fabuła mocno nierealna, bo przecież podróże z czasów powojennych są niemożliwe. Cała historia jest mocno kameralna. Bohaterami są Jaś i Jasia, nie ma tu postaci pobocznych. Po pierwszym zadziwieniu Jasi i zachłyśnięciu się nowoczesnością, między dwojgiem tworzy się nic porozumienia, by z czasem przerodzić się w trwały związek. Jasia poznaje XXI wiek, a Jaś poznaje smak miłości, jakiej nie zaznał wcześniej. Jasia to ideał kobiety, tak innej od wcześniej poznanych.

 

Trudno tu nie przemycić za dużo z historii, bo właściwie nie ma rozwiniętej akcji. Całość opiera się na emocjach i uczuciach dwojgu. Niewiele wiemy o przeszłości obojga. Liczy się tu i teraz – pierwsze zbliżenie, krótki narzeczeństwo, szybkie małżeństwo, kariera muzyczna Jasi. To magiczna historia, lekko tknięta realiami współczesności. Wydawca zapowiada, że to przywołanie mitu na temat mitycznej pary kochanków – Pigmaliona i Galatea. Pigmalion był królem Cypru, który wyrzeźbił kobietę tak piękną jakiej nie było jeszcze na ziemi i zakochał się w niej miłością absolutną. Od tego czasu niezwykle cierpiał, gdyż kamień nie odwzajemniał jego uczuć. Afrodyta widząc co się dzieje postanowiła ożywić posąg, który odtąd otrzymał imię Galatea. Historia Jasia i Jasi, choć posiada swój archaiczny pierwowzór, napisana została w sposób niebanalny i świeży, pewnie dzięki współczesnym wątkom.

 

Spodziewałam się większej ilości górskich opowieści… tymczasem są one jedynie tłem na początku opowieści, w dalszej części pojawia się niewielka ilość odnośników. Jaś i Jasia często wracają w miejsce gdzie się poznali. Szkoda, że tak mało gór, bo autor jest miłośnikiem górskich wędrówek i mógł ich tu więcej przemycić – na swoim koncie ma górskie książki, choć nie są to przewodniki a bardziej wrażenia z górskiego wędrowania, dużo gór można znaleźć na profilach autora w mediach społecznościowych. Muzyka… jest, ale jedynie ta klasyczna (choć puszczana z winampa).

 

"Z nią wszystkie dni takie były i są. Nie pamiętam innych. Może i były gorsze nasze dni, ale pamiętam tylko te dobre. Ona zwykły dzień listopada potrafiła zmienić w ciepły dzień wakacji, a czyniła to w tak tajemny sposób, że nierzadko zastanawiałem się, dlaczego ten dzień tak mi się podobał. Dopiero gdy nie było jej tak długo, zrozumiałem: dni były dobre, bo spędzone z nią."

 

Osobiście nie przekonała mnie do siebie ta historia. Być może dlatego, że gustuję w dłuższych formach i trudno zżyć się z bohaterami kiedy za chwilę koniec. Choć przyznam, że zakończenie mocno mnie zaskoczyło. Nie znalazłam tu dla siebie żadnego punktu zaczepienia. Myślę, że wszystkie romantyczne dusze odnajdą w tej mini-powieści coś dla siebie. Na stu czterdziestu stronach mnóstwo jest emocji, piękna i czułości. Jaś i Jasia – młodzi, piękni, zakochani, fascynujący, a z drugiej strony tak bardzo nierealni.

Mirosława

„ten świat wcale nie jest taki ładny. Ten świat coraz częściej ocenia człowieka po zasobności portfela lub według jego znaczenia. Mniej w nim miłości, a silniejsza jest pogoń za bogactwem i znaczeniem.”

 

Uwielbiam góry, mimo że mieszkam na terenach nizinnych. Doceniam ich majestat i piękno, spokój ale też grozę. Chodząc po urokliwych ścieżkach dociera do nas wielkość Matki Natury, jej porządek i magia. Z tego względu skusiłam się na książkę pt.: „Miłość, muzyka i góry” szukając tego rodzaju odniesień w zamieszczonej w niej historii.

 

Krzysztof Gdula jest synem, mężem, ojcem i dziadkiem. Z wykształcenia i z pracy – technik, a humanista z przekonań i zainteresowań. Uwielbia włóczyć się po górach, słuchać barokowej muzyki, czytać i pisać książki. Na swojej stronie przyznaje, że bywa marudny i jest czasami smutasem. Autor książek "Sudeckie wędrówki" (2016 r.) oraz "Góry Kaczawskie słowem malowane" (2019 r.). Wśród wielu jego tekstów na blogu jest takich, które opowiadają o górach, zwłaszcza Sudetach. Opisuje w nich swoje wędrówki, by pokazać czytelnikom piękno górskich szlaków ale też zrozumieć siebie i swoje odczucia.

 

Inspiracją do napisania powieści „Miłość, muzyka i góry” stały się uroki Gór Kaczawskich. W czasie jednej z wędrówek w 2014 roku, powstał zarys historii dwojga ludzi, którzy spotkali się w nietypowy sposób. Jak pisze autor: „Usiadłem na brzegu lasu i mając przed sobą ładny widok, zamyśliłem się” i wówczas ujrzał oczami wyobraźni dwoje Jasiów czyli Jana i Janinę.

 

Jan kocha góry a szczególną miłością darzy Góry Kaczawskie, gdzie ma swój dom i lubi wędrować swoimi ulubionymi szlakami. Pewnego dnia, w czasie jednej z takich eskapad, spotyka piękną dziewczynę z warkoczem, która siedzi pośród krów i sprawia wrażenie, jakby była nie z tego świata. I faktycznie tak jest, gdyż okazuje się, że według niej, właśnie dwa lata temu skończyła się wojna, w której zginęły wszystkie jej bliskie osoby. On uznaje ją za wariatkę i nie rozumie co się wokół niego dzieje, tym bardziej, że nagle znikają znane widoki a krajobraz przypomina czasy powojenne. Jasia ma do niego jedną prośbę, by on zabrał ją do siebie, do swego świata. Gdy przystaje na jej prośbę, ponownie znajdują się w XXI wieku. I tak zaczyna się ich wspólna droga, droga dwóch serc, które pochodzą z dwóch różnych, jakże odmiennych światów…

 

Okładka jest bardzo skromna a przy tym prosta w swoim wyrazie. Na czarnym tle umieszczony został obrazek, na którym widać dziewczynę grającą na skrzypcach i unoszącą się wśród górzystych krajobrazów. Książka ma nieco mniejszy format, niż inne standardowe publikacje oraz miękką oprawę bez skrzydełek. Natomiast treść została wydrukowana na szarym tzw. ekologicznym papierze z wyraźną czcionką i z zachowaniem szerokich marginesów. Nie ma w niej rozdziałów ani osobnych części. Całość ujęta w jednej, ciągłej formie ale poszczególne epizody z życia Jasiów oddzielone zostały jedynie akapitami. Dużo w niej jest dialogów, niewyszukanych, zwyczajnych i oszczędnych. Czuć w nich troskę, czułość i wzajemną miłość.

 

Na zaledwie 140 stronach autor zawarł eteryczną opowieść o miłości z muzyką i górami w tle, w której funkcjonują obok siebie dwa światy: realny i fantazyjny. Przelał na papier historię, która mocno odbiega od rzeczywistości opisując piękno w najczystszej postaci.

 

„W twoim świecie niewiele można było mieć za pieniądze, tutaj więcej, niż możesz sobie wyobrazić.

 

-Miłość też?
-Nie. Ale jej namiastki, udawanie.
-To nie miłość.
-Nie, ale wielu ludziom tyle wystarczy, jeśli tylko mają pełny portfel i mocne przeżycia, jeśli coś wiruje wokół nich.”

 

Najważniejszym i głównym motywem jest miłość, dlatego w tytule ten wyraz jest wyszczególniony większą czcionką. To miłość wprost bajkowa, wyjątkowa i niecodzienna, która niczego nie żąda, nie obiecuje, nie narzuca lecz po prostu JEST. Szczera, czysta, pełna zrozumienia i empatii.

 

Pan Krzysztof Gdula ukazał miłość idealną, wrażliwą, delikatną i bezwarunkową. Miłość, o jakiej marzy Jan (i chyba nie tylko on), który w swoim życiu miał wiele kobiet ale z żadną nie zaznał szczęścia. Tym samym autor stawia pytanie czy w dzisiejszym świecie taka miłość jest realna i co oznacza pojęcie miłości prawdziwej? Pokazuje, że w świecie własnej wyobraźni wszystko jest możliwe i możemy być tam, gdzie chcemy i z kim chcemy. Jednak co się wydarzy, gdy okaże się, że to wszystko jest jedynie wytworem naszej wyobraźni?

Sylfana

Książka Miłość, muzyka i góry Krzysztofa Gduli to powieść o miłości, jednak nie takiej powszechnej i zwyczajnej z jaką mamy do czynienia w dzisiejszym świecie. Jest to historia uczucia tak idealnego w swojej istocie, że rzeczywiście można powiedzieć, że aż platonicznego i niemożliwego do zaistnienia w rzeczywistości, którą znamy. Jest to miłość Jasia i Jasi, ludzi pochodzących z innych środowisk, a jednocześnie będących tak podobnymi, że aż niemożliwe staje się to, że ich spotkanie to zwykły przypadek. Ich relacja jest tak doskonała, że objawia się poprzez czułość, niewinność, tożsame cele życiowe i pasje. Nie ma mowy tu o erotycznym uniesieniach i wielkiej, nieokiełznanej namiętności – autor pragnie ukazać emocje dwojga ludzi, którzy przez całe swoje życie chcą iść w tym samym kierunku, realizując siebie w oparciu o innego życzliwego i dobrego człowieka. Takie podejście do motywu miłości w obecnej literaturze zdarza się dosyć rzadko, jeśli nie w ogóle. Można tak realizację spotkać chyba jedynie w tomikach poezji lub tworach kulturowych z poprzednich epok. Krzysztof Gdula zwraca się ku przeszłości, chce oddać hołd zapomnianemu już obliczu miłości, której fundamentem jest wsparcie, troska i pomoc.

 

Kolejnym ciekawym zabiegiem stylistycznym jawi się zderzenie dwóch nieprzystających ze sobą czasów – tych teraźniejszych przeszłych, a dokładnie czasów wojennych. Bohaterka przybywa do teraźniejszości będąc przekonaną, że dopiero co skończył się konflikt zbrojny. Spotyka ją w górach mężczyzna i zakochuje się bez pamięci. Dwoje ludzi o różnych doświadczeniach i nieprzystających do siebie czasach – wojny i pokoju – odnajdują w sobie nawzajem wszystko. Ten motyw fantasmagoryczny zdecydowanie podkręca fabułę, dodaje unikatowości i nietuzinkowości. Z jednej strony autor pragnie pozostać przy klasycznym schemacie powieści miłosnej, z drugiej chce zmienić jeden znaczący element tak, aby jego historia była wyjątkowa i nie do podrobienia. Zdecydowanie ta kontaminacja w ogólnym rozrachunku wydaje się być ciekawa i może przyciągnąć do siebie rzeszę czytelników.

 

Jeśli spodziewamy się szybkiej, wartkiej akcji i zwrotów to możemy się zawieść. Jest to typowa opowieść w stylu wspomnieniowym i gawędziarskim, która raczej bazuje na stateczności i linearnej narracji, która nie przyspiesza, a w niektórych momentach nawet zwalnia. Mamy tutaj szereg opisów przyrody, świata zastanego, a także bohaterów – przede wszystkim Jasi, nad której urodą dywaguje mężczyzna. Dzięki temu bohater bardzo szczegółowo może scharakteryzować określone kreacje. Opisów jest tu tak mnóstwo, że niemożliwym jest prowadzenie intensywnego przebiegu zdarzeń. Jeśli więc lubujemy się w tak statecznych, melancholijnych i spokojnych historiach to ta opowieść może nam przypaść do gustu. Jeśli natomiast liczymy na ekscytującą rozrywkę czytelniczą, w której zdarzenie goni zdarzenie, to możemy się mocno rozczarować.

 

Całą historię oplata gruba warstwa niepewności głównego bohatera. Narracja dąży do tego, żeby cały czas przypominać lęk mężczyzny, który boi się stracić ukochaną. Jestem w stanie zrozumieć tą próbę przetransferowania strachu na czytelnika, jednak wydaje mi się, że jest tego trochę za dużo. Wieczne padają pytania o to, czy kobieta jeszcze jest, czy już nie zniknęła, czy jest prawdziwa, namacalna, czy może jest tylko wytworem wyobraźni. Postawa głównego bohatera może drażnić, ale, całe szczęście, nie aż do tego stopnia, żeby odbiorca chciał rzucić książkę w kąt. Mimo tego swoistego „nadużycia” całość czyta się dobrze i można zdecydowanie zaklasyfikować tę micro – powieść do kategorii udanych eksperymentów literackich.

 
 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial