Okładka wydania

Strażnik Czasu Początek

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 4 votes
Akcja: 100% - 3 votes
Wątki: 100% - 4 votes
Postacie: 100% - 4 votes
Styl: 100% - 3 votes
Klimat: 100% - 5 votes
Okładka: 100% - 5 votes
Polecam: 100% - 6 votes

Polecam:


Podziel się!

Strażnik Czasu Początek | Autor: Krzysztof Niedziałkowski

Wybierz opinię:

Bookholiczka

„Wiele razy, gdy woda w rzece i pobliskim jeziorze się podnosiła, zalewając okolice, ich dom stawał się wyspą, do której można było dostać się jedynie łodzią. Ziemowit i Erna czuli się tu bezpiecznie. Ich wyspa zawsze była w stanie ich ochronić. Dziś Erna myślała, że będzie podobnie, lecz coś podpowiadało jej, żeby sprawdzić, czy Ziemowit wrócił. Na dworze szalały wiatr i ulewa. Drzewa i krzewy mocno falowały, jakby się kładły na ziemi. Erna skierowała się w stronę pomostu na rzece, do którego mąż cumował łódź. Zrobiła zaledwie kilka kroków, gdy oślepił ją niebieski strumień światła. Kobieta próbowała zasłonić ręką oczy, lecz światło było tak silne, że nic to nie dawało.”

 

Książka Krzysztofa Niedziałkowskiego pod tytułem „Strażnik Czasu. Początek” to powieść fantasy z elementami kultury i mitologii słowiańskiej. W ład, który panuje na ziemi wkraczają Bogowie. Ludzka codzienność zostaje zburzona, boskie siły niweczą ziemski ład. Żeby powrócić do tego, co było wcześniej muszą znaleźć osobę, która przeciwstawi się boskim siłom. Czy znajdzie się taki posłaniec, wybraniec i ocali resztę ludzi? Czy może Bogowie wygrają i na ziemi zapanuje nowy porządek, który spodoba się tylko im? Jest to nie lada wyzwanie. Jak zakończy się cała misja? Tego dowiecie się w książce „Strażnik Czasu. Początek”.

 

Krzysztof Niedziałkowski na świat przyszedł 25 lipca 1964 roku w Skępem. Młodość spędził w Gójsku. Swoją przygodę z pisaniem rozpoczął w liceum w Bieżuniu. To wtedy debiutował wierszem „Na Pomoc” w „Tygodniku Ciechanowskim”. Jego utwory były publikowane na łamach „NIKE”. Był członkiem Robotniczego Stowarzyszenia Twórców Kultury Województwa Ciechanowskiego. W 2015 roku wydał tomik wierszy pt. „Przebudzenie”. Jest absolwentem Wyższej Szkoły Oficerskiej im. gen. Józefa Bema w Toruniu oraz Politechniki Gdańskiej. Wiele lat spędził w Braniewie, gdzie w 2006 roku powstały szkice książki. W zaciszu Szpetala Górnego pod Włocławkiem napisał powieść dla dzieci i młodzieży „Mateusz i Kamienny Krąg”, która ukazała się pod koniec 2016 roku. W 2018 roku ukazał się kolejny tomik poezji „Na osi czasu i życia”. „Strażnik Czasu” to jego nowa powieść, nawiązująca do pierwszej.

 

Powieść jest nie lada wyzwaniem dla osób lubujących się w tematyce fantasy. Tutaj dodatkowo mamy do czynienia z elementami kultury i mitologii słowiańskiej. Dla mnie była to nowość i cieszyłam się, że mogę poznać nowe ciekawe informacje. Do tego wszystkiego nieznana mi jeszcze twórczość Krzysztofa Niedziałkowskiego. Dlatego jak najszybciej zabrałam się, za lekturę książki. Nie powiem, że jestem do końca z niej zadowolona, ale powieść ma w sobie potencjał.

 

Pierwszą rzeczą, która przyciągnęła mnie do książki to okładka. Nie wiem dlaczego, ale w tamtym momencie, jak i teraz wydaje mi się ona strasznie tajemnicza. Tak jakby mówiła do nas czytelników, żebyśmy poznali jej tajemnicę i przekonali się, czy polubimy twórczość autora. Widok pustynnych potworów, złowrogich cieni, bogów, wojowników, magicznych kamieni i bardzo rozwinięte cywilizacyjne plemię, to chyba wszystko czego szukają miłośnicy powieści fantastycznych. W tych książkach ma się dużo dziać, tutaj nie ma miejsca na nudę. I tutaj mogę przyznać, że naprawdę dzieje się wiele. Dlatego czytelnik jest tym zachwycony. Na prawie czterystu stronach przeczytacie ciekawą historię o boskich mocach, wysłannikach i wielu, wielu innych rzeczach. Dlatego zachęcam was do zapoznania się z powieścią i innymi książkami autora.

Joanna Kidawa

Dzisiaj zabiorę Cię w podróż do świata fantasy, w poszukiwanie Strażnika Czasu. Wraz z Krzysztofem Niedziałkowskim, autorem powieści „Strażnik Czasu. Początek” przeniesiesz się w świat osadzony w kręgu mitologii i kultury słowiańskiej. Gotowy na podróż? To zaczynamy!

 

O AUTORZE SŁÓW KILKA

Autor powieści „Strażnik Czasu. Początek” Krzysztof Niedziałkowski rozpoczął pisanie już w liceum, kiedy to debiutował wierszem „Na Pomoc”. W jego dorobku znajdziesz również powieść dla młodzieży „Mateusz i Kamienny Krąg”. W najnowszej powieści „Strażnik Czasu. Początek” można znaleźć odwołania właśnie do powieści o Mateuszu.

 

JAK TO SIĘ ZACZĘŁO?

Skoro już znasz, chociaż trochę, autora powieści „Strażnik Czasu. Początek”, nadszedł moment na zapoznanie się z samą książką.
Najpierw mamy wstęp, w którym to poznajemy boginię Marzannę, uśmiercającą ludzi dla zabawy. Bóg Swarog jest temu przeciwny. W gniewie zrywa z szyi bogini naszyjnik z sześcioma kamiennymi klejnotami. Marzanna odnajduje jednak tylko pięć z nich. Brakuje kamienia czasu. Nadchodzi straszny czas dla ludzi, a mianowicie czas wojny, powodzi, zarazy, głodu oraz śmierci.

 

Zadaniem Swaroga jest natomiast odszukać wysłannika, który odnajdzie kamień czasu. A wtedy czasy się odmienią i nadejdzie czas pokoju i dostatku.

 

ŻYCIE SAMBORA

Tymczasem na ziemi w rodzinie zwykłych ludzi, jakimi są Erna i Ziemowit, przychodzi na świat chłopiec, którego nazwano Sambor. Dziecko rodzi się ze znamieniem na ramieniu. Jest naznaczony przez Swaroga, wybrany do jakiejś ważnej misji. Gdy chłopiec ma zaledwie kilka lat w strasznej powodzi giną jego rodzice. Sambor zostaje uratowany i trafia do ośrodka dla sierot prowadzonego przez Kapłanów Słońca. Następnie trafia do elitarnego obozu dla rekrutów w szkole kształcącej straż królestwa. Jest niezwykle uzdolniony, tak więc po pewnym czasie trafia do grupy objętej tajnym szkoleniem. Przechodzi niezwykle ciężką próbę przetrwania, którą przeżyły zaledwie trzy osoby z grupy kilkunastu śmiałków. 

 

Pewnego dnia, podczas ćwiczeń walki na miecze, pomiędzy wojownikami dochodzi do spięcia. A mianowicie, jeden z rycerzy obraził swojego kolegę mówiąc, że spał się z jego dziewczyną. Rozpoczyna się walka na śmierć i życie, do której włącza się Sambor. Niestety zabija jednego z walczących rycerzy. Za ten czyn został oskarżony o nieumyślne spowodowanie śmierci, a następnie uznany za winnego i usunięty ze służby. Władze odebrały mu wszelkie tytuły rycerskie i zaszczyty. Jedynie dzięki wzorowej służbie uniknął więzienia. Jednak w królestwie panuje zasada, zgodnie z którą każdy złodziej i morderca ma wypaloną na prawym ramieniu literę „Z”. To znamię wskazuje, iż ci ludzie są traktowani jako wyrzutki społeczeństwa, ludzie marginesu, którzy nie mają nawet prawa wstępu do miast królestwa. I w ten oto sposób Sambor jest skazany na tułacze życie, które trwa ładnych parę lat.

 

STRAŻNIK CZASU

Pewnego dnia los Sambora się odmienia. Otóż w czasie jarmarku w jednym z miast wszedł w posiadanie skrzynki, zamkniętej na zamek, do którego nie pasuje żaden wytrych. Następnie słyszy głos, który nakazuje mu udać się nad rzekę, w której utopiony został klucz. Nie mając innego wyjścia Sambor podąża za głosem. Po wyłowieniu klucza i otwarciu skrzynki znajduje kompas, który od tego momentu będzie wskazywał mu drogę.

 

Tak oto Sambor został wybrany przez bogów jako wysłannik. Z jego prawego ramienia znika nawet litera „Z”. Mężczyzna jest zatem wolny, a jego zadaniem jest odnalezienie kamienia czasu… Czy jego misja zostanie uwieńczona sukcesem? Zajrzyj koniecznie do powieści.

 

CZY POLECAM STRAŻNIKA CZASU?

Na co dzień zwykle nie czytam fantastyki, a jednak ta powieść mnie porwała. W świat ludzi ingerują boskie moce. Mamy też szkołę, w której prowadzone są rozmaite magiczne eksperymenty. Niektóre prowadzą nawet do tragedii, jak uwolnienie ludzkich cieni...
Czy polecam? No cóż, jeśli lubisz książki z elementami fantastyki, to „Strażnik Czasu” z pewnością przypadnie Ci do gustu.

Pani M

"Strażnik czasu. Początek" Krzysztofa Niedziałkowskiego to powieść fantasy osadzona w kręgu kultury i mitologii słowiańskiej. W codzienność ludzką ingerują boskie siły, burząc ziemski ład. Potrzebny jest wybraniec, posłaniec bogów, który miałby odwagę spróbować przeciwstawić się zgubnym siłom.

 

Jeśli chodzi o mnie i powieści fantastyczne, to różnie z nami bywa. Nie jest to mój ulubiony gatunek literacki, ale do lektury zachęciły mnie słowiańskie wątki. Od pewnego czasu bardzo często sięgam po książki, w których się je porusza. Mam wrażenie, że wciąż niewiele wiem o słowiańskiej mitologii, choć powinnam ją znać. Skoro znam egipską, grecką i rzymską, to dlaczego mam nie znać naszej?

 

Książkę czyta się bardzo szybko. Jest napisana przystępnym językiem i nie mogę odmówić autorowi lekkiego pióra. To na pewno. Jednak czy książka jest oryginalna? Umówmy się, bardzo trudno w tym momencie napisać coś oryginalnego, mam wrażenie, że wszystko zostało już wymyślone i w każdej książce znajdzie się coś, co gdzieś już było. Odpowiadając jednak na pytanie - nie, nie jest oryginalna. Główny bohater, Sambor, przychodzi na świat ze znamieniem na ramieniu. Od razu wiadomo, że przez to będzie przeznaczony do zrobienia wielkich rzeczy. I to nie jest żaden spojler. Znamy już co najmniej jednego bohatera, który miał bliznę i zależały od niego losy świata. Sambor zostaje szybko osierocony, a jego życie nie jest różami usłane. Nie chcę jednak wam streszczać tego, co się z nim stało, bo chciałabym, żebyście sami się o tym przekonali.

 

Największym plusem tej powieści są moim zdaniem słowiańskie wstawki. Już na początku mamy z nimi do czynienia. Nie zdradzę jednak rozpoczęcia powieści, mogę zdradzić tylko tyle, że pojawia się Swaróg. Więc zaczyna się z przytupem.

 

Moim zdaniem ta książka przypadnie do gustu przede wszystkim tym czytelnikom, którzy nie mają na koncie zbyt wiele powieści fantasy. To dobra powieść na rozpoczęcie przygody z tym gatunkiem. Nie jest skomplikowana, łatwo się połapać w tym, co się dzieje. I przy okazji nie połamiecie sobie języka na imionach bohaterów. Ja bardzo często mam z tym problem w tego typu książkach, tutaj na szczęście autor był łaskawy.

 

Spodobało mi się również to, w jaki sposób Krzysztof Niedziałkowski opisał świat przedstawiony. Nie można mu zarzucić tego, że nie przyłożył się do jego stworzenia, bo tu wszystko jest dopięte na ostatni guzik i bardzo obrazowo opisane.

 

Wspomniałam już o tym, że Sambor jest wybrańcem. Droga, którą musiał przebyć, jest przewidywalna. Takie schematy pojawiały się w wielu książkach, więc będziecie wiedzieli, czego możecie się spodziewać, ale mimo wszystko go polubiłam. Zdaję sobie jednak sprawę z tego, że nie wszystkim czytelnikom motyw wybrańca przypadnie do gustu, bo jest dość mocno w literaturze wyeksponowany, jednak ja uważam, że autor dobrze sobie z nim poradził.

 

Według mnie Krzysztof Niedziałkowski wykorzystał potencjał tej historii. Nie jest oryginalna w stu procentach, ale czytało się ją przyjemnie. Myślę, że na pewno znajdzie swoich odbiorców. Czy lepiej będą się bawić w trakcie czytania nastoletni odbiorcy czy ich rodzice? Trudno mi jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Jak już powiedziałam, to raczej książka dla osób, które nie siedzą w tym gatunku po uszy, jednak nikomu nie mam zamiaru odradzać jej czytania. Jeśli chcecie fantastyki ze słowiańską nutą, to może być to książka dla was.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Komentarze  

+2 # Hary_Pioterr 2020-06-26 13:19
Można z dużym prawdopodobieństwem prognozować, że „Strażnik czasu” nie będzie ostatnim „wejściem twórczym” Krzysztofa NIEDZIAŁKOWSKIEGO... Dał się nam już poznać pisząc „Mateusza i Kamienny Krąg”, a o twórczości poetyckiej nie wspomnę.
Książki z serii fantastyki, jakie pisze są często trudne w odbiorze, wymagają dużego skupienia i zapamiętywania szczegółów. W pewnym sensie twórczość zmusza do czytania „w napięciu” ale w ten sposób „niesamowicie wciąga” w akcję. Czytamy pozytywnie zniecierpliwieni, oczekując (podobnie jak w kryminałach) jaki będzie finał, zakończenie książki. Dodatkowo, żeby prawdopodobnie urozmaicić akcję pojawiają się dziwne stwory jak „muchy zwiadowcy” czy „lucienie”.
Jak to ktoś kiedyś napisał: autor, to powinien kupić atrament do pióra wiecznego ze złotą stalówką, kupić dwie ryzy papieru i... zabrać się „do pisania” kolejnych powieści „fantasy”. Jeżeli tego nie zrobi,nie weźmie się za pisanie, może mieć do czynienia z zemstą Samego Boga Swaroga!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować | Zgłoś administratorowi

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!

  • Stwórz Konto