Okładka wydania

Wojna Futbolowa

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje

  • Autor: Ryszard Kapuściński
  • Gatunek: Reportaż
  • Język Oryginału: Polski
  • Liczba Stron: 264
  • Rok Wydania: 2019
  • Numer Wydania: XXII
  • ISBN: 9788307034591
  • Wydawca: Czytelnik
  • Oprawa: Twarda
  • Miejsce Wydania: Warszawa
  • Ocena:

    5/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wojna Futbolowa | Autor: Ryszard Kapuściński

Wybierz opinię:

Don Centauro

Postaci autora tej książki nie trzeba chyba nikomu przedstawiać. Nazywany „cesarzem reportażu” zajmował się również poezją i fotografia, ale to właśnie publicystyka zapewniła mu wiele nagród i uznanie tysięcy fanów jego twórczości. „Wojna futbolowa” to cykl reportaży, przenoszących nas w sam środek wojny. Nie takiej, o której się mówi i pisze w mediach, lecz o wojnie zapomnianej, toczącej się gdzieś na rubieżach cywilizowanego świata.

 

Pewnym zaskoczeniem dla czytelnika będzie fakt, iż mimo że na okładce widnieją flagi Hondurasu i Salwadoru, czyli państw południowoamerykańskich, już pierwsze słowa uświadamiają nas, iż autor przebywa w Afryce. I to ten kontynent będzie areną większości reportaży. Kapuściński, jako wysłannik „Polityki” miał szczęście przebywać tam w latach, gdy państwa afrykańskie osiągały niepodległość. Choć słowo „szczęście” raczej nie do końca tu pasuje, biorąc pod uwagę poczucie ciągłego zagrożenia, a nawet realnej możliwości utraty życia przez autora.

 

W latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku możliwości komunikacji były znacznie ograniczone. Tak naprawdę trudno było nawet o dostęp do telefonu, by przekazać jakiekolwiek informacje. Dlatego właśnie teksty takich ludzi, jak Kapuściński nierzadko były jedynymi wiarygodnymi informacjami z ogarniętych niepodległościową rewolucją państwami.

 

Ale reportaże Kapuścińskiego to coś więcej – on nie stał z boku, starał się zrozumieć i pokazać czytelnikowi, jak w bólach rodzi się niepodległość. A było to szalenie ryzykowne – kilka razy autor wręcz ociera się o śmierć, stojąc na pierwszej linii frontu, by jego przekaz był jak najbardziej wiarygodny. Doskonale opisuje mechanizmy postępowania afrykańskich polityków i ich sposób na dojście do władzy, zupełnie innej od demokratycznych rządów w Europie. Rezultatem tych starań jest jednak przemoc, wojna, korupcja i starcie z rasizmem białego człowieka w Kongu i Algierii. Osiągnięcie niepodległości to bowiem sukces, ale także początek kłopotów większości afrykańskich państw.

 

Kiedy w końcu trafiamy z autorem do Ameryki Południowej, uderza nas kontrast tych dwóch kontynentów. Z początku oszołomienie przesadną kontrastowością krajobrazu, szybko przeradza się w powrót do działań wojennych. Jednak – paradoksalnie – całe starcie między wojskami Hondurasu i Salwadoru było wynikiem dwumeczu tych drużyn w eliminacjach do Mistrzostw Świata. Mecz ten jednak nie był jedyną przyczyną, wręcz przeciwnie – co świetnie opisał Kapuściński – był tylko iskrą, która podpaliła beczkę z prochem i uaktywniła trwający od dłuższego czasu konflikt między tymi dwoma krajami. Po raz kolejny zmagamy się wraz z autorem z bezsensownością wojny, z tym, że nie ma wygranych – są tylko ofiary i ludzkie tragedie, a cierpią nawet ci, którzy walczą, choć do końca nie wiedzą z kim i o co.

 

Ale wojna toczy się nie tylko daleko od Europy. Ostatnie, krótki felietony to wizyta na wzgórzach Golan oraz na rozdartym między Grecję i Turcję Cyprze. To swoiste ostrzeżenie, że wojna nie zawsze jest daleko, może przyjść w każdej chwili i w dowolne miejsce. Fakt, iż w dzisiejszych czasach korespondenci wojenni stracili na znaczeniu, gdyż zastąpiły ich wszechobecne kamery i serwisy, w których przebieg starć można nierzadko obejrzeć nawet na żywo, nie oznacza, iż nie są oni potrzebni. Wręcz przeciwnie – potrzeba takich ludzi, jak Kapuściński, którzy stawiając na swej szali nawet swoje życie dotrą, tam, gdzie nie powinno ich być i pokażą to, czego nie chcą pokazywać oficjalne źródła. Tę bezsensowną stronę wojny, bo każda wojna, każdy konflikt to mnóstwo cierpienia i narastające urazy, które mogą obudzić się po latach.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!

  • Stwórz Konto