Okładka wydania

Orkan Depresja

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje

  • Autor: Ewa Nowak
  • Gatunek: Dziecięce i Młodzieżowe
  • Język Oryginału: Polski
  • Liczba Stron: 336
  • Rok Wydania: 2020
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 130x200 mm
  • ISBN: 9788328144385
  • Wydawca: Egmont
  • Oprawa: Miękka
  • Miejsce Wydania: Warszawa
  • Ocena:

    6/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Orkan Depresja | Autor: Ewa Nowak

Wybierz opinię:

Rafał Pigoń

Chyba żadnej choroby nie można poznać, póki się jej nie doświadczy, być może tak jest ze wszystkim, a już szczególnie wydaje się to słuszne, jeśli chodzi o choroby psychiczne. Nikt nie może poznać naszych emocji, nie przeżywając ich, a tym samym odpowiednio nas zrozumieć. Przeczytawszy tę książkę, jak i setki innych o podobnej tematyce, nie będziemy wiedzieć, czym jest depresja. Nie poznamy towarzyszących jej emocji, nie zrozumiemy jej, a już na pewno tak odpowiednio, by objąć jej całą potęgę i złożoność, ale, sądzę, będziemy mieli o niej jakieś pojęcie, będziemy wiedzieć, czym jest prawdopodobnie, ale już i to wystarczy aż nadto, by życzyć sobie, aby ta nigdy nas w życiu nie spotkała.

 

Książka Nowak to jedna z tych pozycji, do której podchodziłem, niestety, sceptycznie, spodziewając się stereotypowych sytuacji, stereotypowych bohaterów i również podobnego- stereotypowego zakończenia. Sądziłem, że nie dowiem się już niczego, co, mogłoby się zdawać, wiem, a jedynie po raz kolejny przeczytam o niepowiązanym z niczym smutku. Nie, całe szczęście się myliłem, przeczytałem o cierpieniu, które zostaje nazwane depresją ewidentnie zbyt późno, bo ludzie, inni bohaterowie, otoczenie, o którym potem, dopatrują się w niej jedynie smutku, a więc czegoś przelotnego, co w istocie ma przeminąć. Przeczytałem o znienawidzeniu i kochaniu życia, i niezrozumieniu otoczenia, i o tym też, jak można połączyć te skrajne emocje. Nie mi, uważam, mówić, czy książka dobrze opisuje depresję, choćbym i ja sam jej doświadczył. Nie podejmę się tego. Nie wiem, czy dobrze opisuje, na to pytanie każdy powinien odpowiedzieć sobie już we własnym zakresie, najbardziej osoby, które faktycznie jej doświadczyły. Jednak mogę napisać, autorka podchodzi do tematu skrupulatnie, rzeczowo.

 

Napiszę też, że powieść jest niezwykle skrupulatną, przede wszystkim jednak subtelną podróżą po ludzkich emocjach, dla których wydarzenia, różne sytuacje zdają się być jedynie tłem, które je kształtują, ale nie grają głównych skrzypiec. Nie czytamy o życiu zewnętrznym, a o wewnętrznym bohatera, gdzie cała reszta jest bardzo ważną, lecz, mimo wszystko, scenerią. I to wewnętrzne historie, przeżycia są tu ukazane, jak wspomniałem, niezwykle skrupulatnie, wydaje się, trafnie, a na pewno konsekwentnie i naturalnie. Wszystko z czegoś wynika, a żadna myśl, emocja, wątek nie są oderwane od całości historii. Dawno nie czytałem tego typu książki, która w tak, w moim odczuciu, doskonały sposób, choć jak powtarzam- w moim poczuciu, pokazywałaby rozpadający się wewnętrzny świat, a jednocześnie miłość do niego, strach, co będzie potem. To najważniejsza cecha, danie pojęcia o tym, jakie szkody może zrobić depresja w naszym, idźmy dalej tą metaforą, wewnętrznym świecie. Jaka jest wszechogarniająca, pomimo tego, że jej nazwę wypowiemy w niecałą sekundę.

 

Prócz tego, w książce ujawnia się również inna funkcja dydaktyczna. Prócz wewnętrznego życia bohatera, mamy również reakcję, ale też wpływ zewnętrznego otoczenia, którym często, nie mówiąc już o książce, jesteśmy my sami. Ja sam, czytając powieść, gotów byłem na początku nazwać bohatera niedojrzałym dzieciakiem, czyli zrobiłbym to, co typowy, stereotypowy ignorant spod murka. Całe szczęście na początku, w moim odczuciu, mistrzowsko, niekiedy z chirurgiczną precyzją poprowadzona fabuła, pozwoliła mi spojrzeć oczami bohatera i poczuć współczucie. Pozwoliła mi spojrzeć oczami otoczenia, zrozumieć ich racje, ich niezrozumienie, moje niezrozumienie, ich wpływ, strach… Wszystko jest tu powiązane, każde słowo, każda reakcja ma znaczenie. Uważam, ogromny trzeba mieć talent, by w jednej historii pokazać różne punkty widzenia, które w nienachalny sposób można zrozumieć, które niepostrzeżenie oddziałują na psychikę bohaterów, zmieniając ich w innych ludzi. Zrozumienie potrzebne nam jest, byśmy byli bardziej świadomi tego, co obserwujemy, czego doświadczamy i kto stoi przed nami i jak bardzo mało możemy o tym kimś wiedzieć, choćbyśmy go, podług nas, całe życie znali. Książka daje świadomość, nawołuje, by zwracać uwagę, by nie być pochopnym, co najważniejsze, nie czyni tego w prostych słowach, ale poprzez historię, po której przeczytaniu my sami, przynajmniej tak było w moim przypadku, wyjdziemy na ulicę, widząc, jak często uśmiechnięta, jakakolwiek zresztą twarz przechodzącego koło nas człowieka, może być tylko zwykłym, znoszonym ubraniem i jak bardzo jesteśmy kształtującym go otoczeniem. Nic nie bierze się z niczego.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!

  • Stwórz Konto
  • Zobacz Mini Tutorial