Okładka wydania

Pan Taro W Krainie Śpiących Talentów

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Pan Taro W Krainie Śpiących Talentów | Autor: Jolanta BerezowskaMałgorzata Berezowska

Wybierz opinię:

Aneta Grabowska

Lubię, gdy książka zaczyna się w sposób niestandardowy, gdy czymś zaskakuje lub jest po prostu oryginalna. Wiele z tych przeznaczonych dla młodszych czytelników zaczyna się słowami - dawno, dawno temu. Tu jest inaczej już od pierwszego zdania, bo główny bohater tej opowieści - Pan Taro - żył w czasach nie tak odległych w Japonii, co od razu nadaje historii nieco orientalny charakter. Już sam tytuł jest intrygujący - bo też czym jest Kraina Śpiących Talentów?

 

Pan Taro jest nauczycielem muzyki. Pewnego dnia rodzice przyprowadzają do niego chłopca o imieniu Kaito, twierdząc, że być może właśnie muzyka jest jego talentem, bo próbował się już w różnych dziedzinach i jak dotąd nie odnalazł swojego talentu. Kaito próbuje grać, ale jego gra... cóż, daleka jest od ideału. Do tego stopnia, że biały wąż Albi, od jakiegoś czasu mieszkający przy domu Pana Taro, po raz pierwszy ukazuje się ludziom, zdradzając także, że rozumie ich mowę - z wzajemnością. Kaito, zrażony swoimi muzycznymi niepowodzeniami, staje się smutny, więc jego nauczyciel postanawia mu pomóc. W tym celu wyrusza daleko, daleko w świat, by spotkać się z dwoma wielkimi mistrzami, reprezentującymi zupełnie inne podejścia - jeden uważa, że talent to coś przyrodzonego, co można z człowieka wydobyć, tylko jeśli go ma, drugi natomiast jest zdania, że nie istnieje coś takiego jak talent, bo perfekcję można wypracować jedynie długimi godzinami ćwiczeń. Który z nich ma rację? To okaże się dopiero w tytułowej Krainie Śpiących Talentów, gdzie Pan Taro będzie musiał się udać, aby poszukać i obudzić talent Kaito. Jak można się domyślić, zadanie wcale nie będzie takie proste, bo ktoś te talenty usypia i pilnuje, by dobrze im się spało. Kto? W jakim celu? I jak je obudzić? Czy nasz bohater znajdzie ten właściwy, należący do jego ucznia? Tego już dowiecie się z książki, do której przeczytania zachęcam.

 

"Pan Taro w Krainie Śpiących Talentów" to już nieco dłuższa lektura, licząca niemal sto stron, więc to propozycja dla nieco starszych dzieci - przedszkolaków i ich wczesnoszkolnych przyjaciół, to tak w mojej ocenie. Na uwagę na pewno zasługują także lustracje - piękne, ale też oryginalne, jak tematyka. Jeśli mam być szczera, to trudno mi nawet określić, na czym polega ich wyjątkowość - może to kwestia oryginalności samych bohaterów - ale sprawiają bardzo miłe dla oka wrażenie.

 

No i jeszcze ta magia - wyobraźcie sobie krainę, w której rosną kołderkodrzewa i poduszkokrzewy - jak wspominałam wyżej, talentom musi być wygodnie! Wyobraźcie sobie "czarny charakter", który został nim, bo ktoś kiedyś, dawno temu, powiedział mu, że nie ma talentu, choć robił coś, co bardzo lubił, co go cieszyło. W akcie zemsty postanowił on usypiać cudze talenty, pilnując, by nigdy nie dotarły one do swoich właścicieli. Słowa mają moc - to nie jest pusty frazes, ale bardzo ważne przesłanie, także dla nas, dorosłych. Słowa mogą motywować, ale mogą także sprawić, że ktoś przestanie robić to, co kocha, bo usłyszy, że nie potrafi, że jest za słaby. Pamiętajmy o tym. I właśnie ze względu na to przesłanie ta książka naprawdę mi się podobała, więc polecam!

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!

  • Stwórz Konto