Okładka wydania

Basia, Franek I Samochody

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 2 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Basia, Franek I Samochody | Autor: Zofia StaneckaMarianna Oklejak

Wybierz opinię:

Tulliana

Jako mama chłopca w wieku przedszkolnym staram się być na bieżąco z literaturą dziecięcą i w miarę możliwości testujemy z synkiem kolejne książeczki dla maluchów. Mój synek uwielbia przygody Pucia, godzinami ogląda książeczki z Kicią Kocią i z wypiekami na buzi słucha, jak czytam mu o dzielnych rycerzach, strasznych dinozaurach, albo odważnych strażakach. Przyznam, że już jakiś czas temu czytałam bardzo pochlebne recenzje o książeczkach, których główną bohaterką jest Basia, ale jakoś nie miałam okazji przeczytać żadnej z nich swojemu maluszkowi. Pewnie dlatego bardzo ucieszyłam się, gdy w moje ręce trafiła książka w twardej oprawie pt. ,,Basia, Franek i samochody” bliskiego mojemu sercu wydawnictwa Egmont. Jak przystało na publikacje dla najmłodszych, wspomniana książeczka jest w poręcznym kwadratowym formacie, bogato ilustrowana, pełna humoru i pouczających historyjek z życia małych bohaterów. Jeśli znacie książeczki o Kici Koci i Nunusiu, w bajce o ,,Basi, Franku i samochodach” pewnie znajdziecie trochę podobieństw. Kim jest tytułowa Basia i mały Franek? Jak czytamy na pierwszych stronach książeczki, Franek jest mały, nie wszystko sam jeszcze potrafi, na szczęście zawsze może liczyć na pomoc swej starszej siostry Basi. To właśnie z nią ten mały chłopiec przeżywa niesamowite przygody, uczy się samodzielności, poznaje uroki i sekrety otaczającego nas świata. W recenzowanej przeze mnie książeczce wspomniany Franek z pomocą siostry Basi poznaje samochody. Na kolejnych stronach tej sympatycznej opowieści zobaczycie charakterystyczne samochody, za którymi ,,szaleje” prawie każdy chłopiec: jest tutaj wóz strażacki, karetka pogotowia, auto policyjne, wyścigówka, a nawet śmieciarka. Przy obrazku każdego z tych samochodów znajduje się krótki opis, dzięki któremu dziecko może zapoznać się z funkcją, oraz dźwiękami wydawanymi przez dane autko np. wóz strażacki robi „eo-eo”, karetka ,,io-io-io”, a radiowóz policyjny ,,ti-tiit! Treść książeczki jest prosta, może nawet banalna, ale dzięki temu łatwa do zrozumienia, pouczająca już nawet na bardzo małego szkraba. Jak oceniam ,,Basię, Franka i samochody”?

 

Jak wspominałam wcześniej, nie znam innych książeczek z tej serii, dlatego moje wrażenia mogą nie być zbyt obiektywne. Mój synek chętnie ją obejrzał i wysłuchał czytanej przeze mnie książeczki, ale zauważyłam, że nie wywarła na nim aż tak pozytywnego wrażenia, jak bajeczki o Kici Koci. Może to kwestia indywidualnych preferencji czytelniczych mojego maluszka? Albo ,,Basia, Franek i samochody” jest idealną pozycją dla młodszych dzieci? Trudno mi wydać obiektywną opinię, ale podzielę się z wami swoimi własnymi uwagami. Szata graficzna książeczki jest ładnie wykonana, ale rysunki postaci wydają się dość zwyczajne, mnie osobiście specjalnie nie przypadły do gustu. Dobrym rozwiązaniem było przygotowanie dużych ilustracji samochodów i tekstu z elementami dialogu oraz wyrazów onomatopeicznych. Natomiast całość książeczki wydaje się być dość przewidywalna, zarówno od strony literackiej, jak i graficznej. Dzieci trzymają w rączkach samochody, naśladują wydające przez nie dźwięki. Basia poucza brata, Franek trochę psoci, ale ostatecznie wydaje się być posłuszny starszej siostrze. Poza tym nic charakterystycznego, unikatowego w tej książeczce nie ma. Ilustracje podobne do siebie, opis do każdego auta prawie identycznie sporządzony. Zabrakło mi też jakiegoś podsumowania, czy puenty w tej opowieści. Na ostatnich stronach książeczki można obejrzeć z dzieckiem różnobarwne ciężarówki i poprosić, by spróbowało odnaleźć na obrazkach dwie takie same. Podsumowując, ,,Basia, Franek i samochody” to książeczka warta przeczytania i oglądania wraz z dzieckiem. Będzie idealnym prezentem dla maluszka, który uczy się rozróżniać wygląd i dźwięki samochodów. Na pewno sprawi niezłą frajdę 2-letniemu chłopcu. Jeśli wasz maluszek nie zna jeszcze innych serii typu Pucio, Ulica Czereśniowa, czy Kicia Kocia, być może nawet zakocha się w bajkach o Basi, Franku itp. Mnie osobiście ta książeczka jakoś specjalnie nie urzekła, może zmienię zdanie, jak poczytam synkowi inne tytuły z tej serii?

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!

  • Stwórz Konto