Okładka wydania

Zbrodnie Robali

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje

  • Autor: Amy Stewart
  • Tytuł Oryginału: Wicked Bugs. The Louse that Conquered Napoleon’s Army & Other Diabolical Insects
  • Gatunek: Popularnonaukowe
  • Język Oryginału: Angielski
  • Przekład: Dariusz Wójtowicz
  • Liczba Stron: 256
  • Rok Wydania: 2019
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 145x185 mm
  • ISBN: 9788328064478
  • Wydawca: W.A.B.
  • Oprawa: Twarda
  • Miejsce Wydania: Warszawa

Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Zbrodnie Robali | Autor: Amy Stewart

Wybierz opinię:

Bacha85

Sięgając po „Zbrodnie robali” Amy Stewart spodziewałam się interesującej książki pełnej entomologicznych ciekawostek mocno osadzonych w historii. To samo sugerował też podtytuł polskiego wydania książki, głoszący z okładki: „Wesz, która pokonała armię Napoleona i inne diaboliczne insekty”. Oczekiwałam publikacji, w której zbrodnie będą mocno doprecyzowane zarówno względem czasu, jak i miejsca oraz gatunku. „Zbrodnie robali” niezupełnie spełniły moje oczekiwania, zwłaszcza jeśli chodzi o historyczny aspekt prezentowanych owadów i nie tylko.

 

Książka skupia się na owadach, ale nie tylko. Jej bohaterami są również pareczniki, pajęczaki, skorupiaki a także pierścienice, płazińce i obleńce. Stąd też taki dość ogólnikowy tytuł i określenie ich grupy zbiorczo jako robale. Określenie jest nieprecyzyjne, ale w dostateczny sposób nazywa tak szeroką i zróżnicowaną grupę, jaką Amy Stewart opisała w swojej książce. Tak rozległy zbiór zwierząt skutkuje rzecz jasna całkiem pokaźną liczbą bohaterów, czy trzymając się konwencji autorki, zbrodniarzy.

 

Skoro są i sprawcy, to muszą być też zbrodnie. Te są różne, z grubsza zebrane w kilku dziedzinach. Mamy więc, robale przerażające, obrzydliwe, niszczące, czy takie które żyją naszym kosztem. Nieco mnie zirytował tak silny antropocentryzm w przedstawianiu bohaterów. Robale zostały zaprezentowane ściśle z ludzkiej perspektywy i na przykład ich niesamowite zwyczaje rozrodcze, będące skutkiem pokrętnych ścieżek ewolucji, zostały sprowadzone do banalnego: „obrzydliwe” lub „przerażające”. Cała więc niezwykłość występująca w przyrodzie zawężona została do tego, czy jest ładna, lub nie. Znacznie silniej jest to jednak wśród zwierząt uznanych za niszczące, czy mordercze – tu znów skupiono się na tym jakie szkody powodują ludziom, w ich uprawach, hodowlach i zdrowiu.

 

Z powyższego wynika kolejny denerwujący brak. W książce tak silnie skupionej na człowieku, zabrakło zupełnie miejsca na rolę tytułowych robali w środowisku. Wspominana jest walka pestycydami celem zniszczenia zagrożenia, bez wzmianki, jak silny wpływ ma to na cały ekosystem. Zupełnie zabrakło pewnego balansu, z którego wynikałoby, że nawet najpotworniejsze (korzystając z książkowych określeń) szkodniki, mają w ekosystemie swoją rolę do odegrania. I o ile w świecie silnie zurbanizowanym ich rola często bywa niszcząca, o tyle założenie, że całkowita eksterminacja gatunku może rozwiązać problem, jest bardzo kontrowersyjne.

 

Jednak tym, co mnie najbardziej rozczarowało w tej książce jest jej oderwanie od historii. Wprawdzie czasem pojawiają się wzmianki historyczne – jak choćby w opowieści o wszach, to w moim odczuciu jest ich zdecydowanie za mało i są zbyt ogólnikowe. Spodziewałam si przytoczenia autentycznych wydarzeń znanych z historii światowej, w których swoją rolę odegrały owady i inne robale. Tego było niestety mało, a i większość opowieści osadzona jest w historii Stanów Zjednoczonych, co stanowi jedynie niewielki wyrywek historii światowej.

 

„Zbrodnie robali” to mimo wszystko całkiem ciekawa książka. Znajdziemy tu naprawdę sporo ciekawostek, bardzo dużo informacji, często niezwykłych, dotyczących cyklów życia różnych niewielkich organizmów. To krótki przegląd niewielkiej fauny (głównie tej amerykańskiej), z którą wielu ludzi musi borykać się na co dzień. To opis ich wpływu na życie i działalność człowieka, który nie zawsze jest oczywisty.

 

Książkę Amy Stewart czyta się całkiem dobrze. Autorka posługuje się stosunkowo prostym w odbiorze językiem, nieprzesadnie naszpikowanym naukowym słownictwem. I choć ono również się w niej pojawia, to najczęściej z dokładnym wyjaśnieniem, co znaczą użyte terminy. To również odpowiednio budowane napięcie, dzięki któremu książka jest interesująca, temu z pewnością służy również jej mocno medialny tytuł, sugerujący sensacyjne wiadomości z frontu pomiędzy człowiekiem a robalami.

 

„Zbrodnie robali” nie są złą książką. Na moich niezbyt entuzjastycznych wrażeniach z pewnością odbiło się rozczarowanie odnośnie tego, czym tak książka jest. Nie mogę też pominąć świetnych ilustracji, jakich całkiem sporo znajdziemy w książce. Czarno białe szkice bohaterów książki są bardzo realistyczne i pomagają w wyobrażeniu sobie zbrodniarzy o jakich wspomniano. Pod względem merytorycznym rażących błędów brakuje, ale ani nie jestem biologiem, ani znawcą stawonogów i robaków, by to w pełni ocenić. Tak czy inaczej, polecam tę książkę, każdemu kto lubi przyrodnicze ciekawostki, gdyż jest to coś przy czym z pewnością nie będzie się nudził.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!

  • Stwórz Konto