Okładka wydania

Tolkien I Pierwsza Wojna Światowa U Progu Śródziemia

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje

  • Autor: John Garth
  • Tytuł Oryginału: Tolkien and the Great War: The Threshold of Middle-earth
  • Gatunek: Popularnonaukowe
  • Język Oryginału: Angielski
  • Przekład: Agnieszka Sylwanowicz
  • Liczba Stron: 450
  • Rok Wydania: 2020
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 145x215 mm
  • ISBN: 9788381168564
  • Wydawca: Zysk I S ka
  • Oprawa: Twarda
  • Miejsce Wydania: Poznań
  • Ocena:

    4,5/6

    6/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Tolkien I Pierwsza Wojna Światowa U Progu Śródziemia | Autor: John Garth

Wybierz opinię:

Michał Lipka

DEAR, JOHN

 

Chociaż za życia Tolkien wydał jedynie dwie powieści (jedna co prawda rozbita została na trzy tomy, ale to i tak nieszczególnie imponujący wynik), jego proza stała się międzynarodowym fenomenem. Fenomenem, na temat którego nieustannie powstają kolejne książki. Zresztą o samym autorze też powstało niejedno opracowanie. Po co więc kolejne? A choćby po to, by przybliżyć odbiorcom jakiś konkretny moment życia twórcy i to właśnie proponuje nam „Tolkien i pierwsza wojna światowa: U progu Śródziemia”. I to na zadziwiająco dobrym poziomie.

 

Tolkien zasłynął jako wybitny pisarz, twórca gatunku fantasy i autor niezapomnianych powieści o Śródziemiu. Zanim jednak został literatem, był żołnierzem, biorącym udział w pierwszej wojnie światowej. Niniejsza książka ukazuje jego losy w trakcie owego konfliktu, pokazuje to, czego doświadczył jako sygnalisty biorący udział w bitwie Sommą i ukazuje jego przyjaciół, którzy mieli duży wpływ na jego przyszłą karierę…

 

Gdyby nie wojna, proza Tolkiena zdecydowanie inaczej by wyglądała. Co prawda sam autor zaprzeczał temu tak, jak i zaprzeczał, że w swoich utworach zamieścił jakąkolwiek głębię, ale nie zmienia to faktu, że obie te rzeczy tkwiły w nim i świadomie czy nie, są wyraźne w jego prozie niemal równie mocno, co fascynacja mitami, baśniami i im podobnymi, których nie tyle się nie wypierał, co wręcz je podkreślał. I podobnie rzecz ma się z niniejszą książką, która już tytułem sugeruje, że skupia się na opisaniu życia Tolkiena na froncie – co zresztą robi – w rzeczywistości w równym stopniu opowiada o ogóle jego życia i rzeczy najważniejszej dla fanów „Hobbita”, „Władcy pierścieni” i „Silmarilionu” – powstawaniu jego dzieł.

 

John Garth zabiera nas w podróż w czasie do tragicznych wydarzeń pierwszej wojny światowej i pokazuje nam losy Tolkiena na froncie. Ale działania wojenne i okrutna rzeczywistości stają się tu dobrym pretekstem do pokazania tego, jak rodziło się Śródziemie, pewne wątki znane z jego najsłynniejszych powieści i motywy. Wojenna rzeczywistość miesza się tu z opowieścią o potędze wyobraźni i… sile przyjaźni. W skrócie, znajdziecie tu wszystko to, czego od opowieści o Tolkienie oczekują jego miłośnicy.

 

A wszystko to naprawdę świetnie wykonane i równie świetnie wydane. „Tolkien i pierwsza wojna światowa: U progu Śródziemia” to nie nudne opracowanie historyczne a biografia napisana z pasją. Z pasją, ale i profesjonalizmem, kompleksowością i dogłębnością. Jest w tym jednak lekkości, umiejętność zaciekawienia czytelnika, a także dodatki w postaci zdjęć i map. A wszystko to zamknięte w pokaźnym twardookładkowym tomie. Miłośnicy Tolkiena powinni po tytuł sięgnąć, nawet jeśli tak, jak ja nie trawią literatury wojennej, bo to kawał świetnej książki o niezapomnianym pisarzu i najmroczniejszym okresie jego życia.

Sylfana

Ta konkretna biografia Tolkiena z początku wzbudzała we mnie lęk – bałam się, że powiązanie życiorysu tak ważnej postaci literatury fantasy z wydarzeniami wojennymi może okazać się ciężką i zagmatwaną lekturą. Teraz, po skończeniu książki wydaje mi się jednak, że oba te dyskursy można umiejętnie ze sobą połączyć, tak aby nie znudzić czytelnika, ani nie zrobić mu krzywdy napastowaniem jedynie suchymi faktami i poszczególnymi kartkami z kalendarza. Autor swoją kontaminację biograficzną wsparł anegdotkami i historiami na temat powstawania najbardziej znanych swoich dzieł, „Hobbita” i „Władcy pierścieni”. Wydarzenia I Wojny Światowej nie są tutaj bez znaczenia – wydaje się, że gdyby nie okrucieństwo wojenne i śmierć najbliższych osób, Śródziemie tolkienowskie wyglądałoby całkowicie inaczej. Powiązania między wspomnianym światem literackim, a faktami historycznymi pozwoliło młodemu jeszcze wówczas artyście tworzyć zręby pojęcia „dobro” i „zło”, które okraszone zostały odpowiednimi motywami fantasy, będącymi obecnie fundamentami wspominanego gatunku.

 

Tolkien bez wątpienia ucieka w fantastykę, a jednocześnie przez jej pryzmat pokazuje, czym są zgliszcza wojny. Ucieczka w literaturę jest dla niego aktem obronnym, ale także swoistą podjętą walką podszytą niezgodą na otaczający świat. Wielu autorów czasów wojennych ucieka w groteskę (Gajcy) lub poematy romantyczne (Baczyński), a Tolkien innowacyjnie, jak na tamten moment tworzy uniwersalne symbole fantasmagoryczne, które robią ogromne wrażenie. Obraz tolkienowskiej wojny, bitew i na końcu zwycięstwa dobra to oczywiście tylko jedno oblicze jego wielopoziomowej literatury, jednak autor biografii skupia się przede wszystkim na tym. Bezwzględnie pragnie on powiązać określone wydarzenia z życia młodziutkiego pisarza z poszczególnymi elementami fabularnymi – Tolkien bezwzględnie łączy świat przez siebie wykreowany z rzeczywistością, jednak może nie każdy będzie potrafił to zauważyć. Co więcej wydaje się (tak twierdzi przynajmniej John Garth) ten sposób odczytywania jego tekstów jest podwaliną wszystkiego, jest najważniejszą strukturą tła fabularnego, narracji, bohaterów i całościowej historii. Właściwie nie sposób się z nim nie zgodzić.

 

Można by powiedzieć, że każdy czytelnik, czy znawca filmu zna już Tolkiena, więc po co znów odgrzewać „stare kotlety”. Ja zdecydowanie nie czułam, żebym czytała coś, o czym już wiem, albo żebym zderzała się z faktami oczywistymi. Garth podszedł do biografii Tolkiena z jednej strony w sposób konwencjonalny, z drugiej natomiast skupił się jedynie na faktach, które bezpośrednio wpłynęły na mężczyznę jako na pisarza, artystę. Umiejętnie wyciągnął z całego życiorysu to, co dla niego koncepcji jest najważniejsze, oparł swoje stwierdzenia na licznych źródłach historycznych, a także tekstach samego bohatera. Dlatego też z jednej strony książka ta jest biografią, z drugiej natomiast swoistą autobiografią, pamiętnikiem, z którego możemy wyciągać refleksje tego znakomitego pisarza. Subiektywnie ujmując, część opisująca spotkania tzw. „Nieśmiertelnej Czwórki” wydają się być kluczowe dla kariery Tolkiena i temu wątkowi poświecona jest spora część powieści. Dyskusje prowadzone w gronie pisarzy i kreatorów pozwalają Tolkienowi otworzyć horyzonty. Prawdopodobnie dzięki nim możemy dzisiaj napawać się niesamowitością Śródziemia. 

 

Książkę Johna Garth’a mogę polecić każdemu – zarówno fanom Tolkiena, jak i osobom, które dopiero zaczynają z nim swoją przygodę literacką. Co prawda, bez znajomości niektórych wątków z tekstów literackich możemy nie zrozumieć narracji autora, jednak takie zagrożenie pojawia się sporadycznie i nie wpływa na odbiór całości. Cieszę się, że ktoś pokusił się o wdrożenie postaci Tolkiena w określoną przestrzeń czasową – dodaje to jego sylwetce wiarygodności, pełnokrwistości i dopełnia jego życiorys ważnymi okolicznościami, które połączyły jego życie prywatne z zawodowym. Majstersztyk!

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!

  • Stwórz Konto