Okładka wydania

Królowa Marionetek

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 2 votes
Klimat: 100% - 2 votes
Okładka: 100% - 2 votes
Polecam: 100% - 2 votes

Polecam:


Podziel się!

Królowa Marionetek | Autor: Mateusz Stypułkowski

Wybierz opinię:

Groteska

Największą przyjemność sprawiają mi te książki, których autor nie obawia się korzystać z nieograniczonej mocy twórczej i zaprasza czytelnika na szalony spektakl, wolny od jakiegokolwiek schematu. Czytanie takich pozycji jest jak koło fortuny – nie mamy pojęcia z czym spotkamy się na następnej stronie, a nieobliczalny autor z przyjemnością sieje chaos w naszej wyobraźni. Taką książką okazała się być „Królowa marionetek”, a autorem – Mateusz Stypułkowski.

 

Fabuła to szaleńczy pęd. Kalejdoskop scenerii. Na początku oglądamy kadr rodem z bajki o Królewnie Śnieżce – wystraszona dziewczyna biegnie przez las i szczęśliwie udaje jej się odnaleźć schronienie w domu, co prawda nie krasnoludków, a starego bibliofila. Następnie poznajemy głównego bohatera, Eryka, będącego podręcznikowym przykładem pracownika współczesnej korporacji. Stresujący tryb życia skutkuje zawałem serca w bardzo młodym wieku. Obudziwszy się w szpitalu, Eryk odkrywa, że doszło do zagłady ludzkości. W post-apokaliptycznym świecie poznaje ekscentrycznego stylistę i okaleczoną kobietę, a po chwili niespodziewanie trafia do scenerii rodem z amerykańskich filmów wojennych, gdzie zostaje żołnierzem. Po przygodzie w wojsku dociera do obozu hipisów, a następnie do klasztoru. Rozdziały poświęcone Erykowi przeplatają się z interludiami, których klimat przywodzi na myśl filmy podróżniczo-przygodowe. Przez rozdziały i interludia zgrabnie przewija się tajemnicza kobieta – piękna i przerażająca Gabriela.

 

Zarówno okładka, jak i początek historii, mogą sugerować, że mamy do czynienia z powieścią fantasy lub science fiction. Szybko jednak okazuje się, że elementy fantastyczne to tylko narzędzie, za pomocą którego autor przedstawia metaforę życia człowieka. Eryk pamięta, że miał ważne zadanie do wykonania, ale nie może sobie przypomnieć na czym polegało. Szuka celu w życiu, egzystencjalnego sensu. Aby go odnaleźć, przyłącza się do różnych społeczności – armii, hipisów oraz duchownych. Członkowie każdej z grup są przekonani o słuszności swoich racji oraz, w przeciwieństwie do naszego bohatera-filozofa, bezkrytycznie wierzą w dany dogmat. Każdy z poznanych sposobów na życie okazuje się być dla poszukującego prawdy Eryka rozczarowujący. Ostatecznie docieramy do punktu kulminacyjnego, w którym zmęczony chaosem egzystencji bohater zmuszony jest do przyjęcia kuriozalnych poglądów, uznawanych za właściwe przez ogół. Nadchodzi moment podjęcia decyzji – pozostanie indywidualistą czy wtopi się w szarą masę? Podczas życiowej tułaczki Erykowi towarzyszy lęk przed nieuniknionym zgonem. Śmierć zaś, pod postacią pięknej kobiety, podąża jego tropem, wzbudzając jednocześnie fascynację i strach.
Mateusz Stypułkowski zręcznie przeplata fabułę z myślą filozoficzną. Dzieli się ponurymi refleksjami na temat kondycji człowieka, zwracając uwagę na jego powierzchowność, nienawiść do odmienności, hedonizm i obłudę. Poza swoimi przemyśleniami, wplata w historię odniesienia do kultury i satyryczne uwagi. Bohaterowie powieści są niezwykle barwni i na długo pozostają w pamięci. Szczególnie spodobała mi się postać Gabrieli, będąca intrygującym gotyckim romansem, połączeniem lęku i pożądania. Reprezentuje dwa oblicza kobiety: piękne i zmysłowe oraz potworne i niebezpieczne. Rozwój fabuły również zasługuje na pochwałę. Początkowo prezentowana historia może wydawać się przeciętna, jednak im dalej, tym ciekawiej, absurdalniej i coraz bardziej onirycznie.

 

Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że spora część recenzji, jakie do tej pory pojawiły się w Internecie, nie docenia „Królowej marionetek”. Jest ona uznawana za kolejną, nieco dziwną, książkę fantasy. Mam nadzieję, że zwiększy się grono osób, które docenią jej refleksyjny i uniwersalny charakter. W końcu z głównym bohaterem może utożsamić się każdy, kto choć raz czuł się zagubiony w życiu. Trzymam również kciuki za rozwój literackiej kariery Mateusza Stypułkowskiego, w którym drzemie duży potencjał.

Lówianka

W trakcie czytania książek można zwrócić uwagę na wiele elementów świata przedstawionego. Nie można zaprzeczyć, że najwięcej ma się do powiedzenia o głównym bohaterze, ponieważ fabuła składa się przede wszystkim z wątków przedstawiających jego historię. Kreacja głównej postaci jest w stanie zadecydować o sukcesie lub porażce pozycji, dlatego ten wybór wiąże się z dużą odpowiedzialnością. Pisarze mogą przyzwyczaić czytelników do tego, że główni bohaterowie są jednostkami o ponad przeciętnej sile, mądrości lub urodzie, a cechy, które ich wyróżniają pomagają im w przezwyciężaniu skomplikowanych trudności. Inni twórcy reprezentują odmienne stanowisko i kreują postacie podobne do normalnych ludzi, borykającymi się z monotonią i codziennymi przeciwnościami. Czyja strategia jest lepsza? – przypuszczalnie głosy byłyby podzielone. W pierwszym przypadku autor tworzy bohatera, którym chciałby być każdy czytelnik, a w drugim opisuje się życie, o którym chciałoby się zapomnieć.

 

W 2019 roku została wydana druga książka Mateusza Stypułkowskiego „Królowa marionetek”. Według informacji zamieszczonej na okładce powieść reprezentuje literaturę egzystencjonalną, co potwierdza tematyka dzieła. Główny bohater „Królowej marionetek”, Eryk, budzi się po zawale w opustoszałym szpitalu i odkrywa, że w czasie jego nieświadomości świat stał się innym miejscem. Napędzany wewnętrznym przymusem wkracza w niezrozumiałą rzeczywistość, aby znaleźć „listę”, która powinna rozjaśnić mu zaistniałą sytuację. Jego wędrówka biegnie przez opuszczone miasto, dżunglę, cygańskie obozowisko oraz klasztor, a w każdym miejscu otrzymuje „Kolejną Uniwersalną Prawdę o Świecie”. Wątek Eryka zostaje wpleciony między historię opowiadającą o dojrzewaniu demonicznej bogini Gabrieli.
Istotną rolę w powieści odgrywa problem postrzegania współczesnego świata.  W tym wypadku zrozumiała jest decyzja o wyborze na głównego bohatera typowego człowieka XXI wieku. Eryk pracuje w korporacji, a jego życie kręci się wokół pracy. Mężczyzna ma skłonności do konformizmu, co wykorzystują jego współpracownicy oraz szef. „Człowiek naszych czasów” zaniedbuje swój wygląd i czuje skrępowanie w pobliżu kobiet. Kreacja bohatera pozostawia wiele do życzenia, ponieważ przez większą cześć książki nie wiemy co Eryk sądzi o przekazywanych mu prawdach czy o jego własnym poglądzie na świat.

 

Na pierwszy plan wysuwa się pretensjonalny charakter wędrówki bohatera, gdyż autorowi zależało na tym, żeby postać zbierała przemyślenia innych, a nie przedstawiała własne.  Po zebraniu kompletu „porad” na temat świata przez Eryka, fabuła może rozwijać się w mniej przewidywalny sposób. Warto wspomnieć, że ustaloną konstrukcję rozbijają fragmenty o niebezpiecznej kobiecie, Gabrieli. Losy bohaterki wydają się bardziej ciekawe niż podróż Eryka, ponieważ autor postanowił przedstawić ewolucję postaci. Oprócz tego, że bogini magnetyzuje czytelników swoim pięknem i potęgą, zaskakuje kolejnymi inicjacjami prowadzącymi antagonistkę do lepszego poznania duszy człowieka.

 

Uważam, że mocną stroną książki „Królowa marionetek” jest atmosfera zagrożenia, roztaczana przez postać Gabrieli. Wydaje się, że w wątku Eryka autor nie poradził sobie
z wybraną problematyką i zamiast sprowokować refleksję o kondycji współczesnego świata, zaserwował zbiór powszechnie znanych opinii, których nie zdołał rozwinąć. Nie należy też zapomnieć o kreacji głównego bohatera, charakteryzującego się jedynie swoją nijakością.

 

Ze względu na to, że główni bohaterowie cały czas podróżują i spotykają na swojej drodze wiele nowych ludzi, kompozycja książki zdominowana została przez opisy oraz pretensjonalne rozmowy, prowadzące do powtarzalnych rezultatów. Przypuszczalnie zmiana proporcji w fabule, czyli ograniczenie wątku Eryka i rozbudowanie losów Gabrieli, wpłynęłaby pozytywnie na odbiór powieści. Mimo wszystko zachęcam do przeczytania tej książki, ze względu na niesamowitą atmosferę, typową dla gatunku weird fiction. Ponadto „Królowa marionetka” wydaje się solidną podstawą do budowania kolejnych części cyklu.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!

  • Stwórz Konto