Okładka wydania

Stulecie Trucicieli

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje

  • Autor: Linda Stratmann
  • Tytuł Oryginału: The Secret Poisoner. A Century of Murder
  • Gatunek: Historyczne
  • Język Oryginału: Angielski
  • Przekład: Katarzyna Skawran
  • Liczba Stron: 312
  • Rok Wydania: 2016
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 166x240 mm
  • ISBN: 9788377735961
  • Wydawca: RM
  • Oprawa: Miękka
  • Miejsce Wydania: Warszawa
  • Ocena:

    5/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Stulecie Trucicieli | Autor: Linda Stratmann

Wybierz opinię:

Kozel

Mam na swoim czytelniczym koncie już niejedną książkę poświęconą truciznom, toksynom i zakazanym substancjom, z całą odpowiedzialnością mogę jednak stwierdzić, że „Stulecie trucicieli” Lindy Stratmann to jeden z najlepszych tytułów związanych z tym tematem. Autorka twierdzi, że jej celem było stworzenie opowieści o toczonej przez wieki potyczce pomiędzy trucicielami a wymiarem sprawiedliwości i, moim zdaniem, zadanie to zrealizowała całkowicie. Nie miała natomiast ambicji tworzenia kompendium wiedzy czy akademickiego studium, a jednak otarła się także o tę formę.

 

„Stulecie trucicieli” to książka, która ujmuje już samym swoim wyglądem. Dość konkretny tom, grube i dobre jakościowo karty oraz interesująca szata graficzna - to wszystko sprawia, że książka Stratmann spokojnie może pełnić rolę prezentu dla osoby zainteresowanej tematem. Co prawda analizując inne opinie, spotkałam się ze stwierdzeniem, że niewielka czcionka na dłuższą metę może męczyć, ja jednak nie odczułam tego jako mankament w żadnym momencie.

 

Wypada natomiast skoncentrować się przede wszystkim na tematyce. Tutaj także jest bardzo, bardzo dobrze. XIX wiek to nie tylko rewolucja przemysłowa, rozwój teatru i ujmujący fin de siecle. To także powszechny użytek arszeniku, strychniny i opium. Właśnie ten czas, te substancje oraz ludzie z nich korzystający stali się głównymi bohaterami „Stulecia trucicieli”.

 

Książka ma bardzo bogaty wsad merytoryczny. Nie znajdziecie tu jednak encyklopedycznych, suchych faktów, ponieważ prawie każdy przywoływany przez autorkę przypadek ubrany jest w szatkę opowiadania, czasami nawet opartego na czarnym humorze, a dodatkowo wzbogaconego bogatym, często dłuższym od samej historyjki komentarzem. Poza tym pojawiają się rozdziały bardziej teoretyczne, jak choćby ten pod tytułem „Uduszony z cebulką”, który poświęcony został charakterystyce najbardziej znanych XIX-wiecznych trucizn. Czytelnik bliżej poznaje arszenik - jedną z najbardziej znanych przez stulecia trucizn, tanią i stosunkowo łatwo dostępną. W pierwszej połowie XIX wieku arszenik sprzedawany był w czystej postaci bez jakichkolwiek ograniczeń. Jego kompanami byli kwas pruski oraz strychnina. Autorka opisuje sposób działania każdego z nich, wskazuje na „wady” i „zalety” przekładające się na efekty prób trucia ludzi. Konkretne informacje na temat tych substancji przeplecione są opowieściami o słynnych i mniej znanych szerokiemu gronu trucicielach, procesach sądowych, jakie były związane z ich postępkami oraz konsekwencjach ich mniej lub bardziej świadomych czynów. Kluczowa jest, rzecz jasna, opowieść o pewnym obiedzie złożonym z królika uduszonego z cebulką i podanej na deser filiżanki kakao.

 

Linda Stratmann wzbrania się przed nazywaniem jej książki kompendium wiedzy, jednak nie sposób zaprzeczyć stwierdzeniu, że jest to najbardziej wyczerpująca analiza tematu otruć i trucicieli w wiktoriańskiej Anglii, z jaką miałam dotąd do czynienia. Pod uwagę biorę także tytaniczną pracę, którą niewątpliwie wykonać musiała autorka. Opisuje ona konkretne przypadki, naświetla je zarówno przez pryzmat prawny, jak i czysto medyczny, odwołując się do dokumentacji procesowych i kreśląc przebieg sekcji zwłok. Jest przy tym skrupulatna, ale nie nudna. W historii dostrzec można naturalne gawędziarskie zapędy, które sprawiają, że „Stulecie trucicieli” czyta się lepiej niż niejedną powieść kryminalną, a przecież mamy tutaj do czynienia ze sporą dawką wiedzy z zakresu medycyny sądowej, prawa, chemii i toksykologii. Skomplikowane procesy chemiczne opisane zostały w konwencji, która zastosowana na lekcjach w szkole średniej zrobiłaby prawdziwą furorę. Reasumując: jestem zachwycona i na długo jeszcze pozostanę!

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!

  • Stwórz Konto