Punkt Rosy

Autor: Mat Nować

Okładka wydania

Punkt Rosy


Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Michał Lipka

ONIRYCZNA PRZYPOWIEŚĆ

 

Nie jestem miłośnikiem współczesnej polskiej literatury i bynajmniej tego nie ukrywam. Owszem, zdarza mi się sięgać po rodzimą prozę, ale najczęściej są to albo sprawdzani autorzy, albo dzieła, które jakoś szczególnie mnie zainteresowały (tych, które w moje ręce trafiły przypadkiem nie liczę). Co skłoniło mnie do sięgnięcia po „Punkt rosy”? Fakt, że rzecz wyszła nakładem Niebieskiej studni. Jeszcze zanim przeczytałem opis, wiedziałem że będzie warto, bo jeszcze nie trafiłem na książkę tego wydawcy, która by mnie zawiodła, a sporo miałem ich w rękach. I nie zawiódł też „Punkt”. Pewne znamiona debiutu całość nosi, ale i tak to bardzo dobra, wciągająca powieść.

 

Głównym bohaterem i narratorem jest Albert Blume, cierpiący na problemy z jelitami i skrywający swoje sekrety oficer pracujący w jednym ze znajdujących się w Polsce obozów koncentracyjnych. Jego życie jest jak życia wielu mu podobnych, ale wszystko zmienia się pewnej deszczowej nocy. To ma być rutynowy wypad w celu zakopania zwłok. On, esesman Fritz i polski kapo Górszczak, którego zwą Gorsteinem wychodzą zająć się robotą, wrócą tylko dwaj. Odkopana przypadkiem skrzynia skrywa w sobie coś, co przeraża i zachwyca. Blume i Fritz decydują się ukryć jej istnienie przed komendantem Zimmlerem i zaczynają przygotowywać plan, jak stad uciec razem ze swoim odkryciem. Ale nie będzie to łatwe i to wcale nie z oczywistych przyczyn…

 

Tajemnicza skrzynia z tajemniczą zawartością, niczym pamiętna walizka z „Pulp Fiction”. Narrator z problemami zdrowotnymi niczym bohater niesławnej powieści Jonathana Littella „Łaskawe”. I obóz koncentracyjny, jako miejsce akcji – ale obóz ukazany oczami oprawców. Choć czy to do końca tacy oprawcy? W tej powieści nic nie jest do końca takie oczywiste. A może jednak jest? To już każdy musi odkryć sam.

 

Tak w skrócie przedstawia się sama powieść i jej klimat. Całość sprawia wrażenie onirycznej, mrocznej przypowieści, ale zostaje pytanie: właściwie o czym? Pytanie, na które każdy będzie musiał odpowiedzieć sobie sam w trakcie lektury. Ale „Punkt rosy” to też dobra powieść gatunkowa spod szyldu nazistowskich tajemnic, które po dziś dzień rozpalają umysły kolejnych pokoleń odbiorców. I wreszcie jest to po prostu udany thriller, wystylizowany, czasem przestylizowany, ale wciągający i klimatyczny. Zapadający w pamięć.

 

I przestylizowany wydaje się styl powieści. Oczywiście jest to zabieg celowy i przy okazji udany, choć zdarzają się momenty kwieciste, które przydałoby się stonować. Całość jednak pod względem literackim jest zadziwiająco udana, jak na debiut i satysfakcjonująca. Dobrze przy tym wydana, z tradycyjnie znakomitą okładką Pawła Jońcy, która wygląda, jakby Vincent van Gogh jedną ze swoich „Gwiaździstych nocy” namalował z perspektywy obozu koncentracyjnego. Jeśli więc temat do Was przemawia, sięgnijcie po „Punkt rosy”, bo warto.

Opis Wydawcy

Powieść, której akcja toczy się w czasie wojny w obozie koncentracyjnym, a która nie jest powieścią ani o wojnie, ani o zagładzie. Świat, w którym esesmani, kaci, stają się ofiarami: swojej przeszłości i pożądliwości, swoich namiętności i marzeń. Albert Blume opuszcza rodzinny dom, by służyć jako oficer w jednym z obozów na terenie Polski, nad którym pieczę sprawuje despotyczny i owiany złą sławą komendant Zimmler. Pewnego dnia wraz z esesmanem Fritzem i kapo Gorsteinem Albert odnajduje skrzynię, której zawartość na zawsze zdeterminuje losy ich wszystkich. Powstaje plan wyniesienia skrzyni z obozu i ucieczki. Plan tylko z pozoru wydaje się prosty, a kolejne próby walki z czasem, z samymi sobą i wiszącą nad nimi groźbą w postaci Zimmlera, zdają się nie mieć końca. Może wszystko byłoby inne, gdyby nie więźniarka, z którą Albert potajemnie się spotyka, gdyby nie jego sny, w których prześladuje go wizja nieba, czyśćca i piekła, gdyby nie przeszłość, która powraca zawsze w najmniej odpowiednim momencie, burząc spokój sumienia. Budowa powieści każe nam szukać odpowiedzi poza ostatnim rozdziałem. Być może można je znaleźć dużo wcześniej, być może wystarczy czytać pomiędzy wierszami. Być może obóz koncentracyjny to teatr, w którym akcja toczy się w kulisach, poza sceną. Być może. Bo w tej historii niczego nie można być pewnym.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!