Szkodliwa Medycyna

Autor: Ben Goldacre

Okładka wydania

Szkodliwa Medycyna


Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

mmichalowa

Moja wrodzona ciekawość nie pozwoliła mi przejść obojętnie obok najnowszej pozycji Dr. Bena Goldacre’a o jakże intrygującym tytule „Szkodliwa medycyna” Jak dziwnie to brzmi, gdy mamy świadomość, że autorem publikacji jest lekarz, dziennikarz naukowy. A może właśnie przez to warto sięgnąć po tę pozycję? Któż może znać lepiej sprzedawane pacjentom triki, których priorytetowym celem zbyt często jest chęć zarobienia, a nie prawdziwa potrzeba niesienia pomocy potrzebującym. Co ciekawe, od 2003r. z powodzeniem mężczyzna ten prowadzi w The Guardian kolumnę nazwaną identycznie co oryginalny tytuł Szkodliwej Medycyny- Bad Science, dzięki której stał się znany szerszemu gronu czytelników. Na swoim koncie ma też inne wydania, z czego każde z nich odnosi się do zbliżonej tematyki- medycyny i przemysłu farmaceutycznego.

 

Napisana w 2008r. książka wciąż wydaje się być nad wyraz aktualna. Goldacre porusza w niej wiele zagadnień, ale zdecydowanie tym które najbardziej zaprząta jego głowę jest homeopatia. Coraz więcej osób skłania się ku leczeniu metodami medycyny niekonwencjonalnej. Fakt ten sam w sobie nie jest problemem , jeśli osoby te podchodzą do tematu racjonalnie. Niestety wielu o spośród współczesnych uzdrowicieli zależy tylko na szybkim wypromowaniu swojej osoby i znacznym zarobku przy niewielkim nakładzie pracy. Ich działania stanowią idealną pułapkę dla sfrustrowanych i oczekujących szybkich efektów osób. Każdy z nas chciałby pozbyć się uporczywych dolegliwości za sprawą jednej magicznej pigułki. A właśnie o skuteczności tego procesu przekonują np. homeopaci. Autor przedstawia proces tworzenia, w myśl którego, leki mogą być rozcieńczone do tego stopnia, że przestają zawierać cząsteczki o właściwościach leczniczych. W świetle nowych, bezlitosnych badań homeopaci wciąż utrzymują jednak, że ich produkty są w stanie leczyć ze względu na „pamięć wody”. Jednak gdyby przyjąć to stwierdzenie za zasadne, to przez tyle tysięcy lat wszelka woda na naszej planecie stałaby się już homeopatycznie rozcieńczona.

 

Kolejne „smaczki” jakie porusza odnoszą się do wszelkich produktów usuwających toksyny z ciała człowieka. Opisuje on skład popularnych saszetek detoksykujących, do przyklejania na spodzie stóp. Udowadnia, że taka saszetka ułożona np. na pojemniku z ciepłą wodą zachowuje się identycznie jak „po” oczyszczeniu ciała z domniemanych toksyn. Podobna sytuacja ma miejsce w przypadku specjalnych świec do woskowania uszu, które promowano jako najskuteczniejszy środek usuwania zalegającej woskowiny. I tam wykorzystano patent wprowadzający użytkowników w błąd. Środek wypełniony był innym rodzajem wosku, przez co przy odpowiednim czasie palenia pojawiał się na spodzie świecy imitując w/w wydzielinę.

 

Na oddzielny rozdział zasłużył sobie efekt placebo. I co ciekawe autor nie uwłacza jego skuteczności, natomiast wskazuje na częste błędy podczas badań, przez co ich wyniki są zakłamane. Wskazuje jednak na siłę tego rodzaju zabiegu przytaczając eksperyment Dr.Stewarta Wolf’a. Mężczyzna ten za pomocą sondy wprowadził dwóm cierpiącym na nudności kobietom lek, który u normalnego człowieka nasiliłby objawy i doprowadził do wymiotów. W ich przypadku głęboka wiara w to, że specyfik zniweluje nudności sprawiła, że wcześniejsze objawy uległy osłabieniu.

 

Na przeszło 400 stronach Goldacre'owi udaje się zamieścić najważniejsze problemy współczesnej medycyny. Zwraca uwagę na przeprowadzanie bezzasadnych (a jednocześnie kosztownych) akcji w angielskich szkołach, które z założenia miały wpływać na poprawę myślenia i zwiększenie wyników u uczniów, jednak użyte w tym celu ćwiczenia i produkty nie wykazywały wcześniej takiej zależności. Kolejno podejmuje też tematy popularnych zdrowotnych guru, którzy wraz z rosnącą popularnością zaczynają sami zaprzeczać swoim pierwszym założeniom. Zwraca uwagę na to, jak łatwo „okłamać” ludzki mózg za sprawą serwowania mu informacji w konkretny sposób. Przytacza tu m.in. historię badania podczas którego użytkownikom przeczytano listę nazwisk kobiet i mężczyzn. Liczba jednych i drugich była identyczna, lecz wśród męskich ukryły się te bardziej popularne. Gdy później zapytano uczestników o ich ilość większość podawała, że nazwisk męskich było na liście zdecydowanie więcej. W późniejszych historiach Goldacre pokazuje jak za sprawą podobnych do wspomnianej wcześniej manipulacji ludzie są w stanie uwierzyć w zupełnie oderwane od rzeczywistości zagadnienia.

 

Całość przeczytałam z zaciekawieniem. Jest to pozycja dla osób zainteresowanych tematem medycyny jak i podatności ludzkiej psychiki. Wydawnictwo zadbało o naprawdę przyjemną oprawę reportażu. Twarda obwoluta i przyjemny dla oka kredowy papier zdecydowanie zaspokoją czytelnicze zmysły.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!