Okładka wydania

Astrofizyka Dla Młodych Zabieganych

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 2 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Astrofizyka Dla Młodych Zabieganych | Autor: Neil deGrasse Tyson

Wybierz opinię:

Chris

W dzisiejszych czasach niezwykle ciężko jest przekonać dzieci, a szczególnie młodzież do czerpania wiedzy z książek. W latach gdy Internet nie był dostępny jeszcze w każdym domu, a kafejki internetowe były zapełnione praktycznie całą dobę przez cały tydzień, na porządku dziennym było odrabianie prac domowych lub pisanie referatów na podstawie literatury. Dlatego też nieco z sentymentem, ale także z nutką ciekawości sięgnąłem po książkę Neila de Grasse Tymona by zobaczyć na własne oczy jak współcześni autorzy starają się przyciągnąć młodzież do książek. Dzięki temu doszedłem do smutnego wniosku, iż „kiedyś to było” w tym przypadku chciałbym zamienić na „chciałbym by kiedyś tak było”.

 

Neil deGrasse Tyson to niezwykle popularny w Stanach Zjednoczonych popularyzator nauki, a przede wszystkim astrofizyki. Znany z wielu programów, zarówno telewizyjnych jak i radiowych, w Polsce i Europie zyskał sławę głównie w 2017 roku dzięki książce „Astrofizyka dla zabieganych”. Wydanie takowej pozycji okazało się strzałem w dziesiątkę gdyż najwidoczniej grono czytelnicze potrzebowało napisanej w przystępnym języku, dla każdego dostępnej książki wyjaśniającej w prosty sposób najważniejsze zagadnienia astrofizyczne. Idąc tym tropem, dwa lata później, czyli w roku 2019, Neil deGrasse Tyson wydał nowe wcielenie swojego bestselleru tym razem skierowane do młodych ludzi, których z pewnością słusznie autor określa mianem „zabieganych”. W dzisiejszych czasach nie tylko dorośli nieustannie się spieszą i patrzą w stresie na zegarek, ale również młodzież niejednokrotnie zachowuje się w tym względzie jak rodzice. Dlatego też, moim zdaniem, takowa pozycja jest z pewnością nie tylko potrzebna dzisiejszemu społeczeństwu, ale wręcz powinna być obowiązkową książką we współczesnych domach. Trzeba przyznać, że autor w świetny sposób ujął zarówno te łatwiejsze jak i trudniejsze zagadnienia. Nawet dla największego laika (jakim z pewnością mogę sam siebie określić) wszechświat, jego struktury, elementy składowe czy nawet pierwiastki stały się jakby nieco bliższe. Dzięki autorowi poznajemy nie tylko rodzaje gwiazd czy też historię powstania kosmosu, ale także to z czym kojarzy mu się hamburger lub dlaczego jego Superman ma wąsy. To właśnie język jakim jest napisana książka sprawia, że nie tylko szybciej rozumiemy zagadnienia astrofizyczne, ale przede wszystkim wciągamy się w opowieść autora, przeżywamy razem z nim jego wspomnienia, wyobrażenia i zamiłowanie do tejże dziedziny. Neil deGrasse Tyson pokazuje w tej książce ogromny dystans do siebie dzięki czemu z pewnością przyciągnie do siebie liczne grono młodych czytelników. Każde poruszane przez autora zagadnienie jest podparte niezwykłymi zdjęciami i ilustracjami. Zdecydowanie jest to ogromna zaleta wpływająca na pobudzanie wyobraźni czytelnika. Warto również zwrócić uwagę na to, że „Astrofizyka dla młodych zabieganych” również swoją strukturą odbiega od typowo podręcznikowych czy też encyklopedycznych pozycji. Oprócz zdjęć i ilustracji bardzo często spotykamy ramki wzbogacające poruszane zagadnienia o kolejne ciekawostki lub po prostu są zwięzłym podsumowaniem dotychczas zdobytej wiedzy. Z pewnością pomocny w tym względzie jest również umieszczony na końcu słowniczek dzięki któremu możemy nie tylko przypomnieć sobie poznane pojęcia, ale także udać się do niego w celu wyjaśnienia tych mniej nam znanych.

 

Książka Neila deGrasse Tysona nie jest typową książką po którą sięgamy tylko wtedy gdy mamy zadanie domowe z fizyki, ale również świetną propozycją na wspólne spędzanie czasu z dzieckiem. Dzięki autorowi, teraz nie tylko rodzice mogą mieć swoją „:Astrofizykę dla zabieganych”, ale również ich dzieci. Kto by pomyślał, że przekleństwo współczesnych czasów stanie się również czynnikiem zespalającym. Mam tylko nadzieję, że to dopiero jeden z przykładów na wykorzystanie określenia „zabiegani” i będziemy mieli jeszcze niejedną okazję poznawać ogrom wszechświata dzięki takiemu miłośnikowi nauki jakim jest Neil deGrasse Tyson.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!

  • Stwórz Konto