Sekret Rodziny von Graffów

Autor: Bożena Gałczyńska Szurek

Okładka wydania

Sekret Rodziny von Graffów


Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Strefa Booki

Tajemnice rodzinne, szczególnie te sprzed wielu lat są zawsze pociągające i intrygujące. Bożena Gałczyńska-Szurek oddaje w nasze ręce powieść opartą na wątku sekretu rodzinnego, i to aż z sięgającego czasów drugiej wojny światowej. Jeśli do tego dodać, że bohaterką jest młoda niemiecka dziennikarka, która na prośbę swego ciężko chorego dziadka, o silnych prawicowych poglądach, popierającego ruch neofaszystowski , wyjeżdża do Zamościa poznać wojenne jego przodków. Nie dziwne więc, że "Sekret rodziny von Graffów" wpadł mi w oko.

 

"Każdy dzień przynosi bohaterom zaskakujące wiadomości, a wydarzenia sprzed ponad siedemdziesięciu lat zmieniają ich spojrzenia na współczesność.
Czy uda im się odkryć, kim w rzeczywistości jest Hans von Graff?" (z opisu)

 

Czyż nie brzmi to obiecująco i nie nakręca wyobraźni na snucie domysłów i potencjalnych zakończeń? W każdym razie tak było ze mną. Po wstępie, gdy poznałam z bliższa motywy i okoliczności kierujące Hansem, by wysłać swą piękną, wykształconą wnuczkę Marię do kraju przez siebie wręcz znienawidzonego, mój umysł automatycznie snuł sobie przypuszczenia co do rezultatów poszukiwań dziewczyny. Najbardziej w powieści pociągało mnie właśnie owo poszukiwanie i sukcesywnie ujawniane sekrety pochodzenia Hansa.

 

Sięgając po dzieło pani Bożeny wędrujemy do Zamościa nie tylko współczesnego, ale i tego z mrocznych kart jego historii. Poprzez spacery z bohaterami po tym pięknym, staropolskim mieście poznajemy dzieje jego poszczególnych miejsc, co zachęca jeśli nie do odwiedzenia na żywo Zamościa, to choćby znalezienia jego zdjęć w Internecie. Wiele jest miejsc w Polsce, gdzie w bardziej lub mniej inwazyjny sposób wkroczyła druga wojna, gdzie wciąż żyją osoby pamiętające tamte czasy.

 

Mam z tą książką pewien dylemat. Po przeczytaniu i zastanowieniu, po przeanalizowaniu końcowego wrażenia mam do niej ambiwalentne uczucia. Z jednej strony wątek odkrywania przeszłości, szczególnie tej sięgającej czasów drugiej wojny światowej jest bardzo pociągający i już samo to wymusza pewien specyficzny rodzaj prowadzenia fabuły, ale jest dla mnie na plus. Z drugiej strony kreacje bohaterów są ogromnym atutem tej historii (o postaciach opowiem troszkę dalej). Jednak z trzeciej strony to taka trochę opowieść o opowieściach. Owszem Maria prowadzi śledztwo, chociaż słowo śledztwo jest trochę na wyrost... bo Maria grzebie tylko w archiwach i prowadzi rozmowy z ludźmi, których poznała w pierwszy dzień swojego pobytu w Zamościu. O wszystkich sprawach dotyczących przeszłości rodziców swojego dziadka dowiaduje się od przyjaciół, którzy te wiadomości wynajdują. Trochę nie tak widziałam na początku przygody z "Sekretem..." poszukiwania Marii. Fabuła jest jednak wciągająca i czyta się ją bardzo szybko.

 

Bohaterowie, jak już wspomniałam, wykreowani są bardzo wyraziście i dodają wartości. Moją zdecydowaną faworytką była gospodyni Józia. Ta kobiecina, której opowieść o wojennych przeżyciach również znalazła się na kartach, skradła moje serce nie tylko swoją życzliwością i "babciną" troskliwością, ale przede wszystkim jej niepohamowaną chęcią uczestniczenia we wszelakich rozmowach, nawet tych, które jej nie dotyczyły. Hans, chociaż pojawia się ledwie na początku i na końcu jest indywidualnością, która zapada w pamięć nie tylko ze względu na swoje poglądy, ale na uparty charakter. Maria natomiast urzekała swoją gracją, sposobem bycia i odwagą w stawianiu czoła prawdzie. Była tą bohaterką, która najwięcej przeżywała; która w pierwszej kolejności przyjmowała na siebie odkrywane rewelacje; która w pewnym momencie znalazła się na rozdrożu i musiała podjąć decyzję co do swojej przyszłości.

 

Znalazło się kilka rzeczy, na które nie mogłam nie zwrócić uwagi. Język momentami wydawał mi się zbyt patetyczny, a snute opowieści pozbawione były indywidualizmu wynikającego z charakterystyki wypowiedzi danego bohatera. Właściwie każdą z tych historii można by włożyć w usta kogokolwiek, nie byłoby żadnej różnicy. Co ciekawe, podczas trywialnych dialogów styl mówienia każdej z postaci jest dość wyraźny. Bardziej jednak niż ujednolicenie rytmu relacjonowania wspomnień wojennych irytowało mnie określanie Marii mianem "niemieckiej piękności", podobnie jak w przypadku Andrzeja dość często autorka podkreślała iż jest on przystojnym mężczyzną. Wspomniane rzeczy trudno jednak nazwać wadami, bowiem wynikają one z większości z moich preferencji i inni mogą zwyczajnie nie zwrócić na nie uwagi.

 

Warto wspomnieć, że ciężkiemu charakterowi powieści dodaje lekkości styl autorki oraz miejscami humorystyczne dialogi, przekręcenia językowe Marii są zabawne i czarujące jednocześnie, a także śmieszne sytuacje z gosposią Józią w roli głównej.

 

Poruszona tematyka to jedna z najcięższych, moim zdaniem. Dotyka takiego okresu w historii świata, szczególnie zaś Polski, czyli druga wojna światowa. Autorka skupiła się na małym skrawku polskiej ziemi, jakim jest Roztocze. To co się tam działo było straszne i przerażające, zważywszy, że to ludzie ludziom gotowali taki los.

 

Po książki mówiące o wojnie, dotykające eksterminacji ludności niezależnie od ich narodowości, sięgam niezwykle rzadko. W "Sekrecie..." te zdarzenia są poruszane i istotne, ale współistnieją z innymi ważnymi, takimi jak choćby przynależność narodowa, przekonania, przeszłość historyczna i pogodzenie się z jej konsekwencjami. Delikatności dodało również wplecenie wątku romantycznego, jest on dyskretny i nie dominuje powieści, a jedynie ją uzupełnia.

 

"Sekret..." był pierwszym moim spotkaniem z twórczością Bożeny Gałczyńskiej-Szurek i uznaję je za całkiem udane. Powieść mogę polecić z czystym sumieniem, czyta się ją lekko pomimo tematyki, postaci są wyraziste i dobrze skonstruowane. Autorka umiejętnie dodała lekkości poruszonej problematyce, przez co czytanie jest bardzo przyjemne i po skończonej lekturze nie miałam poczucia przytłoczenia tematyką. Styl choć swobodny, miejscami humorystyczny (nie tylko słownie, lecz i sytuacyjnie) nie do końca odpowiadał moim upodobaniom, ale to kwestia bardzo indywidualna.
Miłośnikom i miłośniczkom romansów oraz historii drugiej wojny światowej powieść ta powinna przypaść do gustu.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!